Forum › Star Trek Online - Forum serwisu STOnline.pl › Dyskusje ogólne › Star Trek Online - dyskusja
Hej! Jestem tu nowy. Gram w tę grę już od jakiegoś czasu choć miałem dość długą przerwę (ponad rok).Chciałbym zadać kilka pytań:W co inwestować ZEN? Nie jestem skłonny wydawać na tą grę prawdziwych pieniędzy a co za tym idzie jedynym źródłem ZEN dla mnie jest sprzedaż dilithium. Chciałbym zainwestować ZEN jak najlepiej.Gram krążownikiem (Odyseja), jakie wyposażenie będzie najbardziej odpowiednie dla tej klasy oraz jakie zdolności oficerów będą najlepsze. Okręt zbudowałem pod zdolności samo naprawy i wzmacniania osłon ale chciałbym odrobinę poprawić mój DPS. Nie chcę zrobić bynajmniej z niej eskortowca bo to raczej niemożliwe, chce jedynie by w misjach solo nie męczyć się przesadnie długo z przeciwnikiem.Chciałbym wstąpić do jakiejś polskiej floty. Oczywiście chętnie się dołożę do projektów! Wymagam jedynie poczucia humoru, luźnego podejścia do gry i tego by chętnie służyli radą.Myślę że to na razie tyle. Z góry dziękuję za odpowiedź.
ZEN "inwestuj" przede wszystkim w to, co uważasz za przydatne, lub kuszące. W żadnym wypadku nie daj się namówić np. na okręty, co do których nie masz pewności, tylko dlatego, że ktoś powiedział, iż warto. Jeśli zaś szukasz sugestii, to poza okrętami rozważ poszerzenie slotów banku, doffów, dostęp do account banku jeśli go nie posiadasz, czy też zniesienie limitu posiadanych Energy Credits.
Co do buildów, proponuję przejrzeć tematy na forum - http://www.trek.pl/forum/index.php?showforum=170. Jest tam wątek poświęcony krążownikom. Możesz się czymś zainspirować, lub też tam przy pomocy skill plannera przedstawić swój obecny build i poprosić osoby bardziej obeznane o sugestie.
Listę polskich flot znajdziesz tutaj - http://stonline.pl/artykul/8468/polskie-fl...rek-online.html
Poczytaj, przemyśl sprawę, popytaj w przypadku wątpliwości. Wybór musi jednak należeć w 100% do Ciebie. Możesz też wpaść na kanał STOnline.pl w grze i tam poznać lepiej ludzi, co też powinno ułatwić podjęcie decyzji.
Moim zdaniem pierwszym zakupem za ZEN powinno byc zniesienie limitu na EC, to jest najistotniejsze.Potem w kolejnosci: - troche slotow inventory (chyba, ze masz jakies dodatkowe w ramach abonamentu), - sloty doff w miare potrzeb - sloty bank / acc bank - dopiero jak z powyzszymi czujesz sie komfortowo, to pozostale zabawki z C-Store, wraz z ew. nowymi okretami.Wyposazenie musisz starannie przemyslec z 5x na kazdy slot, gdyz wiekszosc fajnych itemkow kosztuje dilit...Moim zdaniem najlepsza oslona, to flotowka. Tylko nie kupuj advancet, tylko od razu elite jak sie na takowa zdecydujesz. Jak flota, do ktorej dolaczysz nie bdzie posiadac odpowiedniego poziomu rozwoju, to sie nie przejmuj, bo spokojnie mozna kupic w bazie innej floty wykorzystujac provisions ze swojej. Silnik oraz deflektor dobierz z setu jaki bedzie miec dla Ciebie naciekawszy bonus, jak nic ciekawego tam nie znajdziesz, to proponuje kupic deflektor na exchange za EC, a silnik to byle co, chocby z ktoregos questu. :)Bronie to tylko z exchange, nie kupuj flotowek ani z reputacji - no chyba, ze z jakiegos powodu bardzo Ci na tym bedzie zalezec.Samego odyseja to bym zrobil na beam boat (+ cutting beam)... wiem, ze to troche nudnawe, ale skuteczne. Obecnie popularne sa buildy z aux 2 battery, ale osobiscie nie polecam go, choc to mocno subiektywne. 😉 Imo warto inwestowac w EPtW3, 1x FAW, 2xAPB, energy syphon (jak masz wytrenowane Starship Flow Cap.). Polaecam tez zaopatrzyc sie w plasmonic leech. Jesli grasz po stronie FED, to na szczescie kupisz go za EC, ale jak na KDF to juz musisz wydac ZEN, wiec wtedy sie wstrzymaj.Wybierajac flote imo nie patrz na rozwoj jej bazy, gdyz wszystko poza okretami mozna kupic w placowkach innych flot (btw. aby kupowac flotowe zabawki, musisz miec dostep do mozliwosci wydawania Fleet Provisions, a od razu dostepu do tego raczej w zadnej flocie nie dostaniesz :P).PS. Pamietaj, ze STO nie jest wymagajaca gra, wiec nie musisz miec "najlepszych przedmiotow", wystarczy spokojnie to co mozesz kupic na exchange na kwote laczna 1 mil EC (a na upartego i biale smieci od sklepikarzy w stolicy ;)). Dlatego tez "to co najlepsze" czesto zalezy od osoby.
Ja mam dla niektorych dosc dziwna filozofie, bo zbieram nie dilit, a kredyty.Po prostu podobaja mi sie zabawki z Lock Boxow, a te w ogole nie oplaca sie otwierac. Szansa na dorwanie powiedzmy Galora to 1 do 200 czyli musisz zuzyc 200 kluczy (oczywiscie teoretycznie). Klucz kosztuje 1,8m EC czyli 200 kluczy 360m EC. A na Exchange Galory sa po 140m EC. Proste, prawda?Granie zalezy od stylu. Wiekszosc graczy podkreca sie eskortami bo robia duze obrazenia. Ale to wcale nie oznacza, ze taki naukowy co w starciu bezposrednim na wielkosc dzial nie ma szans z taktycznym, to potrafi tak namieszac w systemach czy przyzwac fotoniczne wsparcie, ze moze sie przeciwnikoiw zrobic niewesolo.Moja rada na szybkie kupienie sobie tego co chcesz to zrobienie kilku postaci po stronie KDF i walenie misji Marauding dla doffow. Postacia grasz 10 minut, a zyskuje po 200-400k EC na dzien. Co lepsze wiekszosc tego zysku masz w kontrabandzie, wiec jesli wolisz dilit od EC to spokojnie przerobisz kilka k dilitu dodatkowo.
Mam wrazenie, ze czesc z Was traktuje rude jak cos eksluzywnego. A przeciez w dzisiejszych czasach, by nie zebrac 8k dziennie i to grajac chocby z godzine, to trzeba sie naprawde postarac.Dilit wypada praktycznie wszedzie a nie wspomne juz misji w kopalni.
Jak flota, do ktorej dolaczysz nie bdzie posiadac odpowiedniego poziomu rozwoju, to sie nie przejmuj, bo spokojnie mozna kupic w bazie innej floty wykorzystujac provisions ze swojej.
W jaki sposób można robić zakupy w bazie innej floty ❓
Należy mieć we własnej flocie odpowiednie provisions oraz uprawnienia do robienia zakupów. Następnie wystarczy, że ktoś z innej floty zaprosi Cię do swojej bazy, gdzie na czas pobytu będziesz mógł korzystać z prawie wszystkich jej usług. Zapraszający nic na tym nie traci, gdyż w przypadku zakupów wykorzystujesz provisions swojej własnej floty.Jedyny wyjątek to okręty flotowe - te można zakupić tylko i wyłącznie będąc w danej flocie osobiście.
Mam wrazenie, ze czesc z Was traktuje rude jak cos eksluzywnego. A przeciez w dzisiejszych czasach, by nie zebrac 8k dziennie i to grajac chocby z godzine, to trzeba sie naprawde postarac.
Dilit wypada praktycznie wszedzie a nie wspomne juz misji w kopalni.
Ostatnimi czasy mam notorycznie rudy na kilka dni do przodu nastukanej. Walka w Dyson godzinkę dziennie pozwala nastuka całkiem spore ilości marek i dilu. Plus zakochałem się w broni z reputacji. Strzelba z reputacji Dysona jest po prostu mega.
Wielkie dzięki za odzew. Niektóre z waszych rad już wprowadziłem.Pytałem o ten ZEN z powodu doświadczenia z Battlestar Galactica Online. Otóż w tej grze również był odpowiednik ZEN jednakże żeby go zdobyć trzeba było się ostro naharować. To, co mnie zaskoczyło to, że autorzy STO zostawili możliwość handlowania z graczami (BGO można było jedynie z NPC), co powoduje, że wartość ZEN jest wyznaczana przez wewnętrzną ekonomię gry a nie bezpośrednio przez twórców. Oczywiście irytujące jest to, że w grze, w której jest tak przytłaczająca ilość przydatnych przedmiotów mamy jednocześnie tak mało miejsca na ich magazynowanie. Jednak zwyczajnie cieszy mnie to, że mam, przy odrobinie wysiłku, dostęp do rzeczy, za które inni płacą prawdziwymi pieniędzmi. Co do mojej Odysei to chyba nie odstaje tak bardzo od innych graczy. Walcząc w Sferze nie widziałem bym był gorszy od innych graczy korzystający z okrętów podobnej klasy a rzekłbym nawet, że moja konstrukcja ma kilka zalet, (kto by pomyślał, że trans fazowa wyrzutnia min może zadać 33k obrażeń kadłuba). Możliwe, że na moją opinie wpłynęły rozgrywki w PvP.Przez długi czas wyposażenie mojego okrętu było dosyć losowe, ale w ciągu ostatniego miesiąca mocno je przerobiłem. Korzystam Jem'Hadar Set XII i sporej ilości broni polaronowej i trans fazowej do tego wieżyczka antyprotonowa do zestawu z rdzeniem Warp. Myślę jednak, że wyposażenie ze Sfery Dyson'a dużo lepiej nadaje sie na mój krążownik. no to teraz będę musiał żebrać mnóstwo EC 😆 .
Zdecyduj się czy używasz broni polaronowej czy antyprotonowej, bo traci na tym Twój dps.Ekspertem nie jestem, ale uważam, że miny i krążek pasują do siebie jak pięść do oka.
Zamierzam sobie kupic nowego laptopa i przy okazji popykiwac w STO. I mam ferie kart graficznych, procesorow i reszty tego talatastwa. Najnowszy sprzet to az zgniata swoja wydajnoscia, ale gra ma przeciez juz 4 lata i nie potrzeba tekiej mocy, nawet na najwyzszych ustawieniach.W zwiazku z tym mam pytania do graczy.Kto z was gra w STO na laptopie? I na jakich ustawieNiach? Macie problemy z plynnoscia? Jakie macie bebechy w lapim?
Z lapkiem bebechy to jedna kwestia, ale ważniejsze jest coś zupełnie innego. Zwróć uwagę na wloty powietrza i na ogólną wentylację wewnątrz komputera. Ja mam Samsunga, dokładne bebechy mogę podać jak wrócę z pracy (core i5 i Nvidia jakaś). Problemem nie jest wydajność samego zestawu, a właściwie jest. Jak to wejdzie na obroty, grzeje się mocno, a system broni się przed usterką i obniża wydajność procesora itp. W efekcie zdarza się, że gra (szczególnie latem) lepiej chodzi na zintegrowanej niż na tej lepszej. Dlatego kluczem do sensownej rozgrywki jest laptop o budowie nie zwartej, z dużą ilością wlotów powietrza i zasada jest niestety taka, że im toto cieńsze tym gorzej bo mniejsza jest cyrkulacja. Podstawka chłodząca (mam Zalmana) trochę pomaga, ale też nie załatwi całości.
STO uruchamiam głównie na stacjonarce, ale zdarza mi się również używać laptopa. Sprzęt już dosyć wiekowy, bo z 2009 r., ale na najniższych detalach daje radę grę pociągnąć. Oczywiście komfort gry jest praktycznie żaden, gdyż raz, że grafika kiepska, a dwa, że wszystkie wentylatory pracują na maksymalnych obrotach, generując duży hałas.Jeśli chodzi o współczesne sprzęty, to oczywiście są one bardziej wydajne i najczęściej jeszcze bardziej zminiaturyzowane. W normalnej pracy "biurowej" czy też przeglądaniu internetu taki sprzęt w zupełności wystarcza, ale niestety przy dużych obciążeniach obliczeniowych zaczyna się robić kłopot. Miniaturyzacja i upychanie wszystkiego w jak najcieńszym sprzęcie powoduje, że staje się on niezwykle delikatny i mało odporny na temperatury. A trzeba jeszcze pamiętać, że bardziej zaawansowane komponenty wymagają większej ilości prądu, tym samym generując więcej ciepła.No i tu dochodzimy do clue - jeżeli faktycznie chcesz grać tylko na laptopie, to kup maszynę dla graczy. Są to specjalne urządzenia, które dbają o to, by zapewnić odpowiednie chłodzenie przy solidnych parametrach. Oczywiście nie ma róży bez kolców, w tym wypadku mówię o cenie. Przy standardowej maszynie czy popularnym ultrabooku, licz się z tym, że masz duże szanse na zabawy w reklamacje i serwisy. Więc tak jak kolega napisał powyżej: wybierając maszynę kieruj się głównie jej przeznaczeniem.PS. Jeśli chodzi o parametry, o które pytałeś: CPU core 2 duo, 4GB ram, grafika zintegrowana nvidia, hdd
FAB, moj lapi jest troche starszy, tez leci na minimalnych detalach, jednak Sfera Dysona to za duzo dla niego...Ogladalem laptopy w sieci i ich parametry i nauczylem sie madrego slowa - throthling czy spowalnianie kompa jak sie przegrzewa. Sa maszyny co maja piekne kartty, ale leca na minimalnych ustawieniach i do tego grzeja proca do 90 stopni. To oczywiscie jest niewybaczalne.Mysle nad firma MSI - ona robi lapptopy dla graczy, ale tam wlasnie jest ten 90 stopniowy rekordzista. Jest inny sliczny, ale ksztuje ponad 5 tysiecy zlotych. A ja chce wydac najwyzej 3 500.
Ja właśnie kupiłem Lenovo G500S. Z opinii jakie znalazłem był najbardziej polecany w swojej klasie cenowej. Z chłodzeniem chyba też nie ma aż takich problemów (3-4 godziny ciągłej gry w Skiryma i jakoś nie czułem żeby się specjalnie nagrzał).
