Sześcianów taktycznych, borgowych "Vgerów" i wielu innych wrogów występujących w misjach drużynowych samodzielnie nie ubijesz, więc znajdzie się coś dla każdego. I raz jeszcze powtórzę, nie sposób sztucznie uogólniać całości tylko ze względu na jakiś tam bzdurny kanon i fanaberie fanów, gdyż takim ruchem Cryptic sam by sobie tylko szkodził zniechęcając przeciętnych graczy, którzy nie chcą operować w jakichś tam sztywnych i umownych ramach, tylko preferują swobodę i możliwość wyboru. Możesz sobie walczyć samemu z sześcianami borg w misjach eksploracyjnych na ten przykład, ale możesz też wybrać się na STFa i zmierzyć się z silniejszymi okrętami w zespole pięcioosobowym, co czasami (parsk...) wymaga jako takiej kooperacji i zgrania, czy też wzajemnego wsparcia. Większych baboli wypatrywałbym w samej mechanice czy balansie endgame'u, z czym się zgodzi większość graczy o dłuższym stażu, aniżeli logice lub wierności kanonowi treka, który czasami nawet na przestrzeni kilku odcinków potrafił przeczyć sam sobie.