News odrobinę brodaty, ale dopiero teraz udało mi się do niego dotrzeć. Cytując za Nową Fantastyką nr 2/2006:
Grób na orbicie
Właśnie w tym miesiącu (luty 2006) doczesne szczątki Jamesa Doohana - aktora znanego z roli Montgomery'ego Scotta, inżyniera pokładowego w serialu i filmach kinowych "Star Trek" - zostaną z honorami pochowane w kosmosie. Takie było ostatnie życzenie Scotty'ego. Fani doskonale pamiętają kultowe powiedzenia kapitana Kirka (William Shatner) - beam us up, Scotty.
Doohan zmarł w lipcu zeszłego roku. Na orbitę Ziemi prochy aktora i prawie dwustu innych osób (ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Rosji, Niemiec, Holandii, Francji i Wielkiej Brytanii) wyniesie rakieta kalifornijskiej prywatnej firmy Space Services. To już czwarty taki lot na orbitalny cmentarz.
Space Services jest bodajże pierwszym na świecie kosmicznym przedsiębiorstwem pogrzebowym. W poprzednich rakietowych konduktach wysłano prochy m.in. twórcy "Star Treka", Gene'a Roddenberry'ego, i guru kultury hippisowskiej, Timothy'ego Leary.
Zamiast urny używa się małej kapsuły (dwa rozmiary - pojemność jeden gram i siedem gramów). 175 takich kapsuł z prochami zmarłych wyniesie na orbitę naszej planety rakieta Falcon One. Pozostaną tam przez około 2 stulecia. Potem prawdopodobnie spłoną w atmosferze.
Chętni na pogrzeb w kosmosie za ostatni lot w gwaizdy musieli zapłacić conajmniej 995 dolarów. Bilet cmentarny w wyższej klasie kosztował 5.300 solarów (różnica polega głównie na ilości wysyłanych prochów). W cenę wliczona jest płyta DVD z za[pisem całej uroczystości pogrzebowej i startu Falcona One. Dla rodziny i znajomych, rzecz jasna, a nie dla świętej pamięci nieboszczyka.
Wszelkie błędy ortograficzne najprawdopodobniej moje.
Grób na orbicie
... Na orbitę Ziemi prochy aktora i prawie dwustu innych osób (ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Rosji, Niemiec, Holandii, Francji i Wielkiej Brytanii) wyniesie rakieta kalifornijskiej prywatnej firmy Space Services. To już czwarty taki lot na orbitalny cmentarz.
Space Services jest bodajże pierwszym na świecie kosmicznym przedsiębiorstwem pogrzebowym. W poprzednich rakietowych konduktach wysłano prochy m.in. twórcy "Star Treka", Gene'a Roddenberry'ego, i guru kultury hippisowskiej, Timothy'ego Leary.
ch, rzecz jasna, a nie dla świętej pamięci nieboszczyka.
Owa rakeita, Falcon I powinna poleciec w ciagu najblizszych 5 dni. Trzymam kciuki. Ale bron boze nie nalezy ona jak napisano do Space Services. Ci po prostu wykupili miejsce na pokladzie. Rakieta Falcon I nalezy do firmy SpaceX.
Z prochami Scottiego poleca m.in prochy Gordona Coopera, jednego z pierwszej siodemki astronautow NASA, ktory zmarl pod koniec 2004 roku.
No i miejmy nadzieje ze lot sie uda ... Jest to pierwszy start Falcona w ogole. Pamietajac pierwszy start Arianne 5 trzeba miec na mysli, ze duzo sie moze zdarzyc...
Pozdrawiam
Velo
No i przyszedl czas aby zamknac ten topic 😉 Zmienilo sie Forum i powstal dzial Newsowy gdzie teraz pojawiac sie beda nowe wiesci nie tylko zwiazane ze Star Trekiem ale takze Sci-Fi oraz Premierami DVD. Caly dzial podpiety jest do kanalu RSS aby najswiezsze wiesci miec u siebie niemal natychmiast po pojawieniu sie na forum. Tak wiec zapraszam do dzialu Newsy 😉
Stewart odpalił właśnie bombę w Las Vegas. 😀
“It is, therefore, an unexpected but delightful surprise to find myself excited and invigorated to be returning to Jean-Luc Picard and to explore new dimensions within him. Seeking out new life for him, when I thought that life was over.”
Mam nadzieję, że nie wpakują go na żaden admiralski czy profesorski stołek. Niechby powrócił w roli archeologa.
Super wiadomość 🙂 Picard powraca:) Kto by pomyślał 3-4 lata temu że coś takiego miałoby szanse. Zawsze była nadzieja na nowy serial, a na 2 to już cudem tylko. Powrót Picarda, tego nikt nie przewidział 🙂 BOMBA !!! Oby był lepszy od Discovery. Może klimat treka powróci wraz z Picardem, ale jak ma się tym zając Kurtzman to raczej dużej nadziei nie ma.
Długie i dramatyczne, wymiękłem w połowie. W oryginalnej wiadomości (https://m.facebook.com/groups/335459863486632?view=permalink&id=679800022385946) nie ma nic o Star Trek's imminent demise.
Każdemu wedle upodobań. Wersja skrócona - 6 minut. Wersja dla wytrwałych - 3 godziny. 😉
Poniżej jeszcze komentarze i obawy dotyczące powrotu Picarda. Czterdzieści pięć minut gadaniny, więc chyba tylko dla cierpliwych/masochistów?... 🙂
Czyżby Pine i Hemsworth mieli nie wystąpić w kolejnej odsłonie JJVerse?
No to mamy kolejny przykład umysłowej tępoty matołów spod znaku CBS. I to w momencie, w którym startuje projekt Picard...
Niesporczak by się uśmiał...
Ja tu widzę przykład łamania regulaminu. Ostrzeżonko dla Pana. 😉
To spróbujmy nieco inaczej...
Esencję opisywanej sytuacji oddaje fragment:
"For CBS to file cease and desist letter... I can't say is illegal, I can't say it's unethical, I can't really even say it's immoral, however I can absolutely say that it's stupid..."
Lepiej? Gorzej? Zgodnie z regulaminem? Niezgodnie z regulaminem?
Polecam również posłuchać jak CBS traktuje prawo. Mamy tu - wypisz, wymaluj - do czynienia z historyjką o Kalim i krowie...
PS Zakładam, że ostrzeżonko ma wagę mniejszą od ostrzeżenia. Wolno zatem spytać o przelicznik? 😉
Od pewnego czasu daje się zauważyć, że CBS to wyjątkowo specyficzny stan umysłu... Fakt ten zdają się dostrzegać również trekowi aktorzy. Oto komentarz Mariny Sirtis prosto z Rose City Comic Con:
"I have never watched it…I am going to explain why I don’t watch Discovery, before they all hate me. We were on the best Star Trek show. If CBS thinks I am going to pay to watch Star Trek, they are demented. I will wait until I go to England and watch it on Netflix, which I pay for anyway."
Good for Marina 😀
