Forum Fantastyka Star Trek Star Trek: Lower Decks

Star Trek: Lower Decks

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 342 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • MarcinK
    Uczestnik
    #243322

    Już wiem skąd się to LGBT bierze

    Dreamweb
    Uczestnik
    #243323

    I ucieczki Lorki z klingońskiej z DSC "Choose Your Pain

    Jakie dokładnie dostrzegasz analogie - poza samym faktem ucieczki rzecz jasna? Fakt że CYP widziałem dość dawno i mogłem coś przeoczyć.

    Smok Eustachy
    Uczestnik
    #243324

    Czyli tu mamy nawiązania do detali, a nie ogólnej linii ideowej.

    Q__
    Uczestnik
    #243325

    Dreamweb said

    Jakie dokładnie dostrzegasz analogie

    Pozostawienie holo-Boimlera w celi - pozostawienie Mudda w celi (bodaj i drzwi tych cel były nieco podobne). (W LD towarzyszy temu w dodatku dyskusja o moralności takiego czynu nawiązująca do poprzedzających wiadome ujawnienie fanowskich debat o moralności Gabrysia.)
    No i w obu wypadkach ucieczka szła niespodziewanie łatwo* (choć z innych przyczyn) i polegała na przebiciu się przez wrogów i trafieniu na statek.

    * Ta łatwość kojarzy się również z późniejszym holo-treningiem Tylera i Lorki. Holograficzni przeciwnicy tak samo padali jak muchy.

    Smok Eustachy said

    Czyli tu mamy nawiązania do detali, a nie ogólnej linii ideowej.

    Można powiedzieć, że tym różni się LD od ORV... (Da się wręcz zaryzykować tezę, iż ta różnica czyni produkcję MacFarlane'a wtórniejszą, ale i głębszą zarazem, podczas gdy "dziecko" McMahana robi głównie za swego rodzaju księgę - oryginalnie skomponowanych - cytatów.)

    ps. I jeszcze recka SKoST:
    http://trekclivos79.blogspot.com/2021/08/strange-energies-lower-decks-s02-e01.html

    Dreamweb
    Uczestnik
    #243385

    Co by o dzisiejszym odcinku nie mówić, jest tam scena, która powinna przejść do historii. Otóż dawny Star Trek przemawia ustami Boimlera, że eksploracja jest fajna, koncerty smyczkowe na Ent-D były fajne. A nowy Star Trek w postaci ciągle zapalonej do walki załogi Titana go słucha... I zgadza się z nim. 🙂

    Q__
    Uczestnik
    #243387

    Powinna, podobnie jak zbliżone narzekania kapitana Picarda z INS ("Can anyone remember when we used to be explorers?") i kapitana Hunta z AND*. A jednak, choć wiedzą jak się powinno robić Treka, robią go, jak robią.... ;]

    * http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=3650&page=0#msg272410

    Dreamweb
    Uczestnik
    #243388

    A może to odwołanie jest jednocześnie takim ukłonem w stronę dzisiejszych setnych urodzin Gene'a Roddenberry? 🙂

    Q__
    Uczestnik
    #243389

    Możliwe.... No i właśnie mi uświadomiłeś, że G.R. i Lem byli praktycznie rówieśnikami, których daty urodzenia różniły się b. nieznacznie (19 sierpnia i 12/13 września). Widać stąd zresztą, że 1921 to był b. dobry rok dla SF*.

    * 1917 też był niezły (Arthur C. Clarke + Jack Kirby).

    A propos:
    http://trekclivos79.blogspot.com/2021/08/gene-100.html

    ps. Wracając do odcinka "Kayshon, His Eyes Open" - recenzje:
    https://trekmovie.com/2021/08/19/review-star-trek-lower-decks-takes-a-heros-journey-in-kayshon-his-eyes-open/
    https://blog.trekcore.com/2021/08/star-trek-lower-decks-202-review-kayshon-his-eyes-open/
    https://treknews.net/2021/08/19/review-star-trek-lower-decks-202-kayshon-his-eyes-open/
    https://www.tor.com/2021/08/19/decandido-his-review-mixed-star-trek-lower-decks-kayshon-his-eyes-open/
    https://www.jammersreviews.com/st-ld/s2/kayshon-his-eyes-open.php

    Tymczasem "Strange Energies" można oglądać za darmo na YouTube (z Polski, niestety, przez proxy):
    https://www.youtube.com/watch?v=-ZTXgfKKsK0

    MarcinK
    Uczestnik
    #243394

    To teraz mogą dwa seriale spokojnie zrobić

    Q__
    Uczestnik
    #243401

    Rozwiń myśl?

    Dreamweb
    Uczestnik
    #243402

    No i właśnie mi uświadomiłeś, że G.R. i Lem byli praktycznie rówieśnikami, których daty urodzenia różniły się b. nieznacznie (19 sierpnia i 12/13 września)

    Do tego 19 sierpnia to dla trekkies data podwójnie ważna, bo to także urodziny Jonathana Frakesa. 🙂

    A sam odcinek... Lepszy od poprzedniego, to na pewno. Scena na początku pod prysznicem pokazuje brak pruderii, jaki w przyszłości w sumie nie dziwi. Najsłabszy punkt całości - to, co spotkało nowego szefa ochrony, czyli przemiana w lalkę. Na coś takiego mógłby się zdobyć Q, ale nie jakiś kolekcjoner, choćby nie wiem jaką technologią dysponował.
    Ano właśnie, kolekcjonerzy. Z jednej strony oczywiście nawiązanie do The Most Toys, a z drugiej - pewnie i do fanów zbierających startrekowe gadżety. Sam fakt uruchomienia się zabezpieczeń pozostawionych przez nieboszczyka od razu skojarzył mi się z DS9 Civil Defense.
    Najmocniejszy punkt - wspomniany już Boimler tęskniący za "dawnym Star Trekiem". Eh, takie jest chyba Lower Decks - ma dużo rzeczy bardzo dobrych, jak właśnie ta, a przeplata je humanoidami zamienionymi w lalki, czy wielką głową Ransoma... Dlatego, choć chciałbym go polubić bardziej, ostatnio mi to skutecznie utrudnia. Tak czy siak, to bardzo mocny moment, i nawet nie wiem, czy dowodzi, że...

    A jednak, choć wiedzą jak się powinno robić Treka, robią go, jak robią.... ;]

    McMahan pokazuje tu bowiem, że wie, czego wiele osób od ST oczekuje, mówi to słowami jednego z głównych bohaterów... Dajmy mu szansę, w końcu Boimler wrócił, może właśnie dalej będzie wszystko szło bardziej "po boimlerowemu"? (oby 🙂 ). No i reakcja neo-startrekowych komandosów z załogi Rikera, którzy przypominają sobie, że przecież tak właściwie przyszli do floty studiować mchy, a nie latać z fazerem - bezcenna. Jak i samego Rikera, kiedy z sentymentem wspomina właśnie te czasy "when we used to be explorers"... To są wszystko bardzo mocne momenty, oby stanowiły swego rodzaju deklarację ideową.

    Z kolei motyw potyczki Mariner z kolegą o to, kto będzie "liderem"... W sumie mało mnie porwał. Choć fakt, że w końcu przywództwo oddali Tendi i Rutherfordowi, a ci wiedzieli, co z nim zrobić - dobry. Oby więcej pokazywania bohaterów w rolach nieoczywistych, nie takich, do jakich przyzwyczaił nas sezon 1 - tu to było.

    Oczywiście nawiązań co niemiara, łącznie ze szkieletem giga-Spocka z TAS, o którym przyznam dowiedziałem się z recenzji - tak tak, dotąd nie zdobyłem się na obejrzenie TAS. Oczywiście sam sposób, w jaki Boimler uratował towarzyszy, a następnie wrócił na Cerritosa, to jeden wielki hołd. 🙂 I fajny, subtelny akcent na koniec dla naprawdę obeznanych fanów - kiedy myśleli, że Jet dostał promocję, a to kawałek kukurydzy przyczepił się do jego kołnierza, plus komentarz że to się zdarza - dla mnie czytelne nawiązanie do choćby wczesnego TNG, gdzie chyba ekipa od garderoby przysypiała i dość często postacie pojawiały się ze złymi symbolami rang na kołnierzach.

    A jak już przy burakach jesteśmy, to załogantka z Titana z kolorową twarzą miała plamę raz wokół jednego, raz drugiego oka. Czyli - z innych buraków się śmiejecie, ale sami padacie ofiarą własnych. 🙂 Może i zamierzonych?

    Q__
    Uczestnik
    #243404

    Ano właśnie, kolekcjonerzy. Z jednej strony oczywiście nawiązanie do The Most Toys, a z drugiej - pewnie i do fanów zbierających startrekowe gadżety.

    Z trzeciej - jakby znów zapętlenie do ORV, do odcinka "Pria". Co by chyba czyniło w/w Gildię bardziej żywotną od GF-z-UFP (w jednej z linii czasu).

    Dajmy mu szansę

    Mnie przekonujesz, czy samego siebie? 😉

    może właśnie dalej będzie wszystko szło bardziej "po boimlerowemu"?

    Też go lubisz? 😉 Bo ja - owszem. Niby kojarzy się ze Smurfem Ważniakiem i Frankiem Burnsem, a jednak - paradoksalnie - pozostaje chodzącym nośnikiem ideałów dawnego Treka, bo ciągle o nich gada i podejmuje jakiś tam trud wpisania w nie swoich czynów...

    w końcu przywództwo oddali Tendi i Rutherfordowi,

    W sumie słusznie. Pomijając wpadkę D'Vany odcinek temu, ci dwoje wyglądają - na dziś - na najlepszy materiał oficerski z całej głównej czwórki.

    (Brad b. usilnie dąży do ideału, ale wciąż nie może do niego dorosnąć. Beckett - przeciwnie - niby by 😉 stać się wzorcem oficera mogła, ale nie chce. Czyli też nie potrafi... Obojgu własna psychika na przeszkodzie...)

    tak tak, dotąd nie zdobyłem się na obejrzenie TAS

    Zdobądź się. Z całą pewnością jest lepszy od LD, traktuje samego siebie znacznie bardziej serio (jako Treka, jako SF).

    Oczywiście sam sposób, w jaki Boimler uratował towarzyszy, a następnie wrócił na Cerritosa, to jeden wielki hołd. 🙂

    Ano 😉 .

    Może i zamierzonych?

    Sądzę, że to możliwe 😉 .

    Dreamweb
    Uczestnik
    #243405

    To teraz mogą dwa seriale spokojnie zrobić

    Rozwiń myśl?

    Podejrzewam, że chodzi o serial o Cerritosie, i drugi o Titanie - nie byłoby to takie złe. 🙂

    traktuje samego siebie znacznie bardziej serio (jako Treka, jako SF).

    W to nie wątpię. Eh, w końcu trzeba będzie to obejrzeć. 🙂

    Smok Eustachy
    Uczestnik
    #243406

    2 Boimlerów nie jest śmiesznych

    Dreamweb
    Uczestnik
    #243407

    jakby znów zapętlenie do ORV, do odcinka "Pria"

    Tak, Pria też mi przyszła do głowy.
    Natomiast na EAS ocena taka, jaka i mi się nasuwała (no, waham się między 5 a 6):
    https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/low2.htm#kayshonhiseyesopen

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 342 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram