Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: Lower Decks
Kolejny, znacznie dłuższy, wywiad z McMahanem:
https://trekmovie.com/2022/08/27/interview-mike-mcmahan-on-star-trek-lower-decks-getting-grounded-and-more-legacy-characters-for-season-3/
Tak. Puszczenie kapitan przez sąd jest oryginalne. Sprzeczne z prawami Holyłudu.
Dwuletnie rozważania o kanoniczności LD:
https://www.denofgeek.com/tv/star-trek-lower-decks-canon-settle-debate/
I świeża wyliczanka easter eggs z minionego odcinka:
https://trekmovie.com/2022/08/29/from-bozeman-to-bateson-the-star-trek-lower-decks-easter-eggs-in-grounded/
A to już zdjęcia z epizodu 3x02:
https://trekmovie.com/2022/08/29/preview-the-least-dangerous-game-with-images-and-clip-from-star-trek-lower-decks-episode-302/
Oraz jego opis:
The Least Dangerous Game — On a tropical paradise planet, Mariner questions Commander Ransom on how he structures his away team. Boimler makes a bold career decision.
Written by Garrick Bernard.
Directed by Michael Mullen.
Przy okazji dowiadujemy się też o istnieniu klingońskiego odpowiednika D&D, który tam zobaczymy, zwącego się Bat'leths & BIHnuchs*.
Na TC i TN też - w końcu! - odnotowali w/w zdjęcia i opis:
https://blog.trekcore.com/2022/08/new-star-trek-lower-decks-images-the-least-dangerous-game/
https://treknews.net/2022/08/30/preview-star-trek-lower-decks-302-least-dangerous-game/
J. Lane o tym, jak polubić Lower Decks (jeśli się tego dotąd nie uczyniło):
https://fanfilmfactor.com/2022/08/26/if-you-dont-like-st-lower-decks-but-still-want-to-enjoy-it-heres-what-you-can-do/
A poza tym warto wiedzieć, że "Grounded" da się obejrzeć na YT (przez proxy, niestety):
https://youtube.com/watch?v=zzHJnvBVpro
https://trekmovie.com/2022/09/01/watch-star-trek-lower-decks-season-3-premiere-for-free-in-usa/
Tu zaś mamy recenzje aktualnego epizodu (3x02):
https://treknews.net/2022/09/01/review-star-trek-lower-decks-302-least-dangerous-game/
https://trekmovie.com/2022/09/01/review-star-trek-lower-decks-comes-to-play-in-the-least-dangerous-game/
https://blog.trekcore.com/2022/09/star-trek-lower-decks-review-the-least-dangerous-game/
https://www.tor.com/2022/09/01/bold-boimler-star-trek-lower-decks-the-least-dangerous-game/
https://www.jammersreviews.com/st-ld/s3/least-dangerous-game.php
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/low3.htm#theleastdangerousgame
A tu jeszcze Major Grin zwrócił uwagę na pewne nawiązania w "Grounded":
https://www.youtube.com/watch?v=1Gq9tshDSC0
https://www.youtube.com/watch?v=ZLqXWEm5BbY
https://www.youtube.com/watch?v=olTvmU0iXIw
Dla mnie drugi odcinek sezonu to spora zniżka formy po pierwszym. Dla mnie LD jest najlepsze wtedy kiedy, owszem, z humorem, pokazuje sytuacje, które mógłbym sobie wyobrazić w ST aktorskim... A tu tego nie ma. Przecież w ST aktorskim do tej sytuacji z Rutherfordem i Billupsem, do tego, że prawie zginęli, na pewno by nie doszło - statek by cały czas monitorował sytuację, kapitan zareagowałaby dużo wcześniej, itd. W ogóle odcinek kojarzy mi się z premierą sezonu 2, która też mnie wtedy zawiodła - łącznie z tym, że i tu i tam mieliśmy lokalną cywilizację o dziwnych zwyczajach. No nic, może każdy sezon musi mieć takie potknięcie. 🙂 Bo Grounded mi się podobało i to bardzo (no, poza sposobem rozwiązania kwestii oskarżenia Freeman, jak już pisałem 🙂 ).
A tak w ogóle gdzie jest Jennifer? Ponoć miała być parą z Mariner, a tu już dwa odcinki za nami i ani widu ani słychu. 🙂
do tego, że prawie zginęli, na pewno by nie doszło - statek by cały czas monitorował sytuację, kapitan zareagowałaby dużo wcześniej, itd.
Hmm... Pamiętasz początek "jedenastki"? Niby monitorowali, a nic nie zrobili... Choć wszak słyszeliśmy, że w ST świeże trupy da się wskrzeszać, przynajmniej czasami, a tu (czy raczej tam) chyba po prostu zwłoki Robau porzucili...
Nie wspomnę już o wątku śmierci K'Ehleyr - nie dość, że też zero prób ożywiania, to jeszcze zabita na monitorowanym statku. To samo Marritza (z poprawką na stację). I jeszcze ta vedek, co się powiesiła...
W ogóle odcinek kojarzy mi się z premierą sezonu 2, która też mnie wtedy zawiodła
Mnie też, nawet bardzo... A przecież sezon drugi rozwinął się koniec końców ładniej, niż pierwszy... Może i tu będzie podobnie? Poczekajmy...
A tak w ogóle gdzie jest Jennifer? Ponoć miała być parą z Mariner, a tu już dwa odcinki za nami i ani widu ani słychu. 🙂
Fakt, aż się prosiło żeby uczestniczyła w (niedoszłym) ratowaniu mamuśki ukochanej... Wspierając ją, albo odwodząc, albo jedno i drugie...
ps. No, ale nie pochwaliłem w końcu wyglądu K’rancha. Owszem, komiksowo przegięty w tej muskulaturze, ale interesująco mniej humanoidalny... i wygląda na inspirowanego pewnym concept artem przedstawiającym nivenowo-TASowych Kzinti:

I jeszcze po namyśle dodałbym, że "The Least Dangerous Game" jest to odcinek w tradycji wczesnego DS9 - codzienna praca mniej ważnych oficerów GF, wykonujących rutynowe zadania, i stykających się przy tym z Obcą egzotyką. (Owszem, nie jest to to, co większość widzów uznawała za najatrakcyjniejsze w Treku, acz tu ta rutyna została nasączona cokolwiek przegiętymi fajerwerkami.)
I jeszcze jedno: widać, że McMahan lubi robić sobie regularne żarty z abramsowego skydivingu.
ps. Siennica wyrywkowo - o czterech pierwszych odcinkach 2 sezonu:
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-lower-decks-sezon-2-odcinek-1-recenzja
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-lower-decks-sezon-2-odcinek-2-i-3-recenzja
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-lower-decks-sezon-2-odcinek-4-recenzja
I pierwszym - obecnego:
https://naekranie.pl/recenzje/star-trek-lower-decks-sezon-3-odcinek-1-recenzja
Wyliczanka easter eggs z "The Least Dangerous Game":
https://trekmovie.com/2022/09/04/from-springball-to-space-dive-the-star-trek-lower-decks-easter-eggs-in-the-least-dangerous-game/
I zestawienie scen skydivingu:
https://www.youtube.com/watch?v=1jlPCTvtcNk
Ujawnione zdjęcia z odcinka 3x03:
https://trekmovie.com/2022/09/06/preview-mining-the-minds-mines-with-first-images-from-star-trek-lower-decks-episode-302/
https://blog.trekcore.com/2022/09/new-star-trek-lower-decks-images-mining-the-minds-mines/
https://treknews.net/2022/09/06/preview-star-trek-lower-decks-303-mining-the-minds-eye-jpg/
I opis:
Mining The Mind’s Mines — On a remote science outpost, stone orbs are bringing fantasies to life. Tendi starts her first day as a Senior Science Officer Trainee.
Written by Brian D. Bradley.
Directed by Fill Marc Sagadraca.
ps. Ale zanim nowy odcinek nadciągnie, chciałem poświęcić jeszcze kilka zdań poprzedniemu - "The Least Dangerous Game". Podoba mi się tam*, że Ransom - mimo całej swojej bufonowatości - miał okazję w finale błysnąć kompetencją (nawet jeśli droga do tego była - ma/sz rację Dreamweb - nieco naciągana). Zabawny był też w swoim skrajnym przegięciu system rządów Obcych odcinka (triumwirat - inteligentny wulkan, pikający jak Pike 😉 superkomputer i dziecko o telepatycznych mocach) udatnie parodiujący TOS-owe wątki i zarazem nawiązujący do podobnej Trekowej autoironii, która trafiała się w DS9. (Jednocześnie owych Obcych kultura przywodziła na myśl wczesnoTNGowskie Edo - również stanowiąc utopię z haczykiem. Ich wygląd zaś przypominał ten Vaalian z "The Apple") Do udanych żartów liczy się również moment gdy K'ranch przechodzi z trybu łowcy do trybu dobrodusznego faceta skwapliwie trzaskającego focie by chwalić się kolegom (co pokazuje zarazem, że tradycja łowów jego cywilizacji obróciła się dawno w coś pomiędzy safari a cepeliadą, i tłumaczy obojętność Freeman na prośby Boimlera). Holograficzny Martok, stanowiący piracką kopię stworzoną przez Ferengi (znajomo brzmi? 😉 ), też wypadł b. fajnie, wpisując się w jeden rząd Kavokiem z A Klingon Challenge i legalnym holo-Gowronem z ST: Klingon, oraz wygłaszając - w ramach motywowania Brada - wyraźną parafrazę "Never give up! Never surrender!" z GQ (ciekawe czy dostaniemy podobny ukłon w kierunku ORV?). Z kolei historia kapitana Vendome'a odlegle przywodziła na myśl tyleż dzieje fanowskiego Ro Nevina, co morał płynący z "Tapestry". No i miło było zobaczyć znów znajome białuchy.
* Nie jestem tu zresztą zbyt oryginalny, jeden z zachodnich recenzentów wypunktował to pierwszy, szerzej się rozpisując.
I recenzje epizodu 3x03:
https://trekmovie.com/2022/09/08/review-star-trek-lower-decks-faces-its-fears-in-mining-the-minds-mines/
https://blog.trekcore.com/2022/09/star-trek-lower-decks-review-mining-the-minds-mines/
https://treknews.net/2022/09/08/review-star-trek-lower-decks-303-mining-the-minds-mines/
https://www.tor.com/2022/09/08/the-cerritos-kicks-ass-star-trek-lower-decks-mining-the-minds-mines/
https://www.jammersreviews.com/st-ld/s3/mining-the-minds-mines.php
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/low3.htm#miningthemindsmines
moment gdy K'ranch przechodzi z trybu łowcy do trybu dobrodusznego faceta skwapliwie trzaskającego focie by chwalić się kolegom (co pokazuje zarazem, że tradycja łowów jego cywilizacji obróciła się dawno w coś pomiędzy safari a cepeliadą, i tłumaczy obojętność Freeman na prośby Boimlera)
Tak, to by nawet mi pasowało, tyle że on jednak tego Boimlera naprawdę i poważnie zranił, teoretycznie nawet mógłby od tej rany zginąć... Ja wiem, że poziom medycyny itd. i że go wyleczyli (BTW w ostatnim odcinku mieliśmy odrastanie nogi - jak w ORV 🙂 ). Ale jednak mnie to uwierało.
A ostatni odcinek, no cóż, mnie znów rozczarował... Takie to bez ładu i składu. Wszyscy widzieli fantazje pozostałych osób? A potem te fantazje stały się całkiem realne i zaczęły ich krzywdzić? Ale jak właściwie? W sumie pachniało to marynarzykiem z Ghostbusters trochę. 🙂 Leah Brahms wrzucona na siłę - chyba LD postawiło sobie za punkt honoru co najmniej jeden taki występ w każdym odcinku, tyle że holo-Cochrane miał sens, Martok jeszcze jako tako, ale teraz to już strasznie naciągane (choć wiążę z tym pewną nadzieję - skoro aktorka wróciła, to może i w PIC wystąpi, jako żona LaForge'a oczywiście 🙂 ).
tyle że on jednak tego Boimlera naprawdę i poważnie zranił
Traktowałbym to jako dramatyczną przesadę (na równi ze sceną z pilota, w której Mariner przecięła bat'lethem boimlerową nogę razem z kością*). I ogólnie - kierując się wiadomymi słowami G.R. na temat TOS - przyjął, jak już mówiłem, że LD opowiada o prawdziwych (in universe) zdarzeniach, ale czyni to z histeryczną przesadą (co też by tłumaczyło np. tak długie zwlekanie Ransoma w sprawie Billupsa i Rutherforda). (Cały czas skłonny jestem sądzić, że to pamiętniki Beckett, albo coś na nich opartego** 😉 .)
* Mimo tego, co wiemy o regeneracji nóg i stąd i z ORV.
** The Orville - przynajmniej wczesne - byłoby dla odmiany opowieścią Gordona?
A ostatni odcinek, no cóż, mnie znów rozczarował... Takie to bez ładu i składu. Wszyscy widzieli fantazje pozostałych osób? A potem te fantazje stały się całkiem realne i zaczęły ich krzywdzić?
Czy to nie wygląda trochę na powtórkę z DS9 "If Wishes Were Horses" i TOS "Shore Leave"/TAS "Once Upon a Planet"?
Ale jak właściwie?
Jeśli chodzi o aspekt techniczny - na zasadzie Trzeciego Prawa Clarke'a zapewne.
skoro aktorka wróciła, to może i w PIC wystąpi, jako żona LaForge'a oczywiście 🙂
Znając obecne trendy (Han i Leia, Picard i Bev) prędzej jako była żona. Chociaż... Rikerów jednak nie rozwiedli, więc...
na równi ze sceną z pilota, w której Mariner przecięła bat'lethem boimlerową nogę razem z kością
Też miałem z tym skojarzenie, ale jednak tamto można zapisać jako nieszczęśliwy wypadek, tu było działanie zamierzone.
że LD opowiada o prawdziwych (in universe) zdarzeniach, ale czyni to z histeryczną przesadą (co też by tłumaczyło np. tak długie zwlekanie Ransoma w sprawie Billupsa i Rutherforda). (Cały czas skłonny jestem sądzić, że to pamiętniki Beckett, albo coś na nich opartego
The Orville - przynajmniej wczesne - byłoby dla odmiany opowieścią Gordona?
Nieee... nie jestem za taką interpretacją. Albo coś oglądamy, albo nie. Mimo tego, co G.R. mówił o TOS. Po prostu można to było rozegrać inaczej, na zasadzie czegoś w stylu współczesnego nam i dobrze przecież w podobnej roli sprawdzającego się paintballa - jakieś fazery, które nie robią krzywdy, tylko np. zostawiają tymczasowy ślad na ciele. A nie od razu siepać na lewo i prawo bronią białą. No dobra, tu jeszcze mogę zrozumieć nawiązanie do uwielbianego w ST od zarania stosowania różnych mieczy i innych kindżałów w czasach, gdy powinno to być uważane za szczyt prymitywizmu...
A tak w ogóle do tej pory miałem wrażenie, że Miglemoo jest cywilem, więc mało mi pasował na "nadzorcę" dla Tendi.
