Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek Enterprise - wrażenia
Enterprise nie jest rewelacyjny, ale to Star Trek!
Taki Star Trek, że nawet twórcy mu nie dali startreka w tytule przez dwa lata..
Domalowanie tych dwóch słów nie usprawiedliwia dziadostwa.
Przymykać oko, bo naciągany Star Trek? Bez sensu..
Na koniec jeszcze pytanko : które wątki z pierwszego sezonu należało kontynuować ? Ciekawy jestem .
Np. to, co rozgrzebano w 4x03 - stosunki ludzko-vulkańskie, vulkańsko-andoriańskie, skutki Andorian Incident, rodzina Topoli, jej narzeczony.. - wystarczyło zaczerpnąć z przeszłości, by zrobić wartościowy dla całego serialu odcinek, a nie 45 minut pierdół i reset do punktu wyjścia. What you are is what you leave behind - z odcinkami podobnież 😉
odcinki 4x01 i 4x02 trzymały poziom
owszem, trzymaly poziom - entka. ale czy to jest zaleta... watpie.
Wojna temporalna jest według mnie bardzo dobrym wątkiem Entka
byla.
Może w założeniu miał być kontrowersyjny
czyli co, execi specjalnie robia tak, zeby serial byl zalosny i nudny ??
to naweet dobre jest 🙂
jakkolwiek 1 i 2 odcinek 4 sezony byl taki sobie to 3 nawet mi sie podobal. pierwszy raz dostrzeglem w entku wiarygodny development. podobalo mi sie, ze w koncu zrobili odcinek "dzien z zycia", no moze nie do konca, ale close enough.
Taki Star Trek, że nawet twórcy mu nie dali startreka w tytule przez dwa lata..
[post="19883"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Racja, dlaczego nie było Star Treka w tytule ? Chwyt marketingowy, tak jak mówili twórcy, chcieli w ten sposób przyciągnąć nowych widzów, czy im się udało, nie wiem, ale przy ogólnym niskim poziomie serialu ( oczywiście dla fana Star Treka) wątpię. Osobiście napis Star Trek zawsze zwraca moją uwagę, ludzie narzekają że Enterprise jest nudny, pusty, wytyka się brak zgodności z kanonem itp. pomimo tego cieszmy się że zdecydowano się produkować nowy serial ze świata Treka, nie wiadomo czy teraźniejsze projekty wypalą. Natomiast znam kilku ludzi którzy oglądają Enterprise na AXN nie wiedząc że to Star Trek. Serial podoba im się, dlaczego ? Nie odpowiedzieli. Oglądają chyba z nudów 😉 , a Star Treka nigdy wcześniej nie oglądali (teraz wiedzą co oglądają, ale to szczegół 😉 )
Podsumowując Enterprise jest inny, dla fana treka trochę "zbyt inny", ale serial ten tworzony był i jest dla współczesnej młodzieży amerykańskiej, nie ma w nim miejsca na poważne rozważania, widz masowy oczekuje akcji, fajerwerków, prostoty przekazu itp. Chciałbym aby Enterpise był podobny do TNG, ale teraz jest to po prostu mało prawdopodobne.
stosunki ludzko-vulkańskie, vulkańsko-andoriańskie, skutki Andorian Incident,
Rzeczywiście, wątki ciekawe. Dobry pomysł. 😆
Home- Dobry odcinek i dobry kierunek rozwoju entka. Wreszcie mamy rozwój psycholgi postaci. Szczególnie podobał mi się wątek Archera zawiedzionego "pokojową eksploracją" kosmosu. Nie jest to moze szczyt możliwości kreacyjnych, ale dzięki temu odcinkowi polubiłem choć trochę Cpt., który do tej pory był mi kompletnie obojętny. Jego postać sporo zyskala w moich oczach (cynizm to jest to co tygrski lubią najbardziej). Mamusia T'Polki to całkiem ciekawa postać. Nie okazuje uczuć, ale widac, ze jej na córce zależy. Postęp w stosunku do T'Polki z pierwszych odcinków, a i zachownie FO enkta zostało ładnie wyjaśnione. T'Polka zawsze miała problem z tłumieniem uczuć, co wydaje mi się logiczne. Skoro ludzie mają różne charakter, są bardziej lub mniej "wybuchowi" to czemu, niektórzy Wulkanie nie mogliby mieć tego samego problemu. A tak w ogóle lubie Tripa (tylko niech nie lata w gaciach) i życzę mu szczęcia z T'Polką (nie oszukujmy się tu musi być Happy End 😀 ).
Podsumowując Enterprise jest inny, dla fana treka trochę "zbyt inny", ale serial ten tworzony był i jest dla współczesnej młodzieży amerykańskiej, nie ma w nim miejsca na poważne rozważania, widz masowy oczekuje akcji, fajerwerków, prostoty przekazu itp.
co to znaczy, ze dla fana treka enterprise jest "za inny".
czym sie owa innosc przejawia ??
jakbys zastapil slowo inny, slowem zalosny to moglbym sie zgodzic bo poki co to jakas mizerna proba tlumaczenia poziomu entka.
co to znaczy, ze dla fana treka enterprise jest "za inny".
czym sie owa innosc przejawia ??
Fani Entka próbują nam wmówić, że nie lubimy Entka za to, że róźni się od Star Treków.
A dupa tam. (najwyzej częściowo)
Ja krytykuję Entka za to, że wypada mizernie przy wszystkim większych produkcjach, nawet przy przepełnionym kiczem Dark Angel, w którym zdążono wykreować kilka ciekawych postaci i wątków już w pierwszym sezonie, podczas gdy w entku czekaliśmy trzy lata, żeby w końcu Home nawiązało do Andorian Incident.
Ani dobre ST, ani dobry serial 😛
Fani Entka próbują nam wmówić, że nie lubimy Entka za to, że róźni się od Star Treków.
A dupa tam. (najwyzej częściowo)
Ja krytykuję Entka za to, że wypada mizernie przy wszystkim większych produkcjach, nawet przy przepełnionym kiczem Dark Angel, w którym zdążono wykreować kilka ciekawych postaci i wątków...
[post="19918"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Też coś, porównanie trochę nie na miejscu, Dark Angel to jak sam napisałeś kiczowaty serial, wtórujący w biciu kasy jeszcze bardziej niż Enterprise. Ciekawe postacie ? Jakie ?
co to znaczy, ze dla fana treka enterprise jest "za inny", czym sie owa innosc przejawia ??
Np. owa „inność” Enterprise, panie r_ADM, oznacza nie „cukierkowe” postacie (które nie są ideałami, kierują się emocjami), wpływ na kanon, rzeczywistość w której jednostki zachowują się w sposób wielu ludziom odmienny od ich wyobrażeń (np. postać T`Pol) i działania odpowiedników tych istot w innych produkcjach Star Treka.
jakbys zastapil slowo inny, slowem zalosny to moglbym sie zgodzic bo poki co to jakas mizerna proba tlumaczenia poziomu entka.
Ja tu nic na siłę nie tłumaczę, proszę mnie nie szufladkować jako fanatyka Enterprise, do tego mi jeszcze daleko. Staram się powiedzieć, że Enterprise nie wypada aż tak źle na tle innych seriali, trzeba zrozumieć, że nadawcą tego serialu jest widz młody. Enterprise to czysto komercyjna produkcja, producenci wybrali „łatwą” czy „żałosną” drogę do uzyskania oglądalności, fakt nie wypaliło. Miejmy nadzieję, że polityka wobec formy i treści Entka w najnowszym sezonie ulegnie zmianie na lepsze, nie potrafię tego "mizerniej" opisać.
Z moich obserwacji wynika iż przeważnie to fani Star Treka uważają że Entek to miernota. Dlaczego ? Bo oni mają punkt odniesienia. Przeciętny widz, oczekujący tylko „łatwej i miłej” nie obciążającej mózgu rozrywki, nie widzi problemu.
ja nie chce flejmow puszczac, ale bez wiekszego trudu da sie udowodnic, ze entek od tng i voyagera to sie za bardzo nie rozni 🙂
Np. owa „inność” Enterprise, panie r_ADM, oznacza nie „cukierkowe” postacie (które nie są ideałami, kierują się emocjami), wpływ na kanon, rzeczywistość w której jednostki zachowują się w sposób wielu ludziom odmienny od ich wyobrażeń (np. postać T`Pol) i działania odpowiedników tych istot w innych produkcjach Star Treka.
postacie niecukierkowe byly juz w ds9 i po czesci w voyu, zatem argument jakoby entek byl inny z tego powodu jest marny. to samo z emocjami.
jezeli lamanie kanonu ty nazywasz intencjonalna innoscia to nie mamy o czym mowic.
kanon nie jest lamany dlatego, ze execi mysla, ze to cos zmieni na lepsze lub gorsze. oni kanon maja gdzies. nie sluzy im on do niczego.
Właśnie, aż tak bardzo się nie różni od całej reszty 😀 Niektórym chodzi o to "bardzo" 😉 Może zakończmy ten wątek, bo zmienia się on w błędne koło i chwytanie się każdego słowa. Przyznam rację że Enterprise jest bez tzw. "polotu". Ja tam zostaję przy swoim TNG i DS9 😆 Zawsze dobrze jest rozruszać skostniałe palce na klawiaturze, od tego mamy forum 😎 .
Kilka uwag odnoście 4x03 Home:
(możliwe spojlery)
plusy:
- w końcu jakiś odcinek, w którym nikt nie ratuje całego świata/wszechświata/itp przed złowrogimi siłami, które chcą go zniszczyć
- próba psychologicznego rozwoju postaci - Archer zmęczony eksploracją kosmosu, Trip towarzyszący Topoli w jej wyprawie do domu i odkrywający przy tym jakieś swoje uczucia...
minusy:
- psychologiczne podejście niestety niezbyt się udało tzn. było na typowym entkowym poziomie (położono zwłaszcza wątek Tripa i T'Pol)
- tanie chwyty typu: nadymający się doktorek, hurrapatriotyczne rozpoczęcie + przemówienie, bijatyka w barze...
- fatalne zakończenie - zupełnie niewiarygodne, zwłaszcza w kontekście tego, co działo się z bohaterami przez cały odcinek
Podsumowanie: jak na entka nieźle, ale znów dobrym pomysłom towarzyszy kiepska realizacja.
Home - trochę zwalnia akcje i ostudza po ostatnich odcinkach kończących 3 sezon i dwóch pierwszych 4. Podoba mi się pomysł ze ...(bez spoilerków) T"Pol. To pozwoli skomplikować ich znajomość i nie wszystko będzie jednoznaczne i klarowne, Naprawdę godne pochwały, bo ich romans zaczynał być taki przewidywalny. Zimna T'Pol która z czasem zmienia podejście do komandora, powoli się łamie i ... już tylko kroczek do Happy End'u, a tu jednak nie tak szybko. Mnie zakończenie się podobało właśnie dla tego że było nieprzewidywalne i pozwoli na rozwinięcie wątku (T”Pol Trip). A tak swoją drogą wydaje mi się że T’Pol trochę schudła tzn. Jolene Blalock ?! Oczywiście i tak jest powalająco atrakcyjna.
A czy ktoś byłby na tyle dobry i podał dokładnie statystyki ogladalnosci Entka, które ponoc tak leca na łep na szyje?
Już wiele spaść nie może 😀 .
http://www.wordiq.com/definition/List_of_S...rprise_episodes
http://www.trektoday.com/news/301004_04.shtml
Spoiler space:
Tymczasem Borderland całkiem niezły. Sporo akcji (matrix style- lame). Sporo nawiązań do klasycznego treka - eugenicy wyglądaj naprawdę nieźle i przypominają tych znanych z Tosa. Brent Spiner na swoim zwykłym poziomie, choć przypominał mi Lora (złego brata Daty). Ma kilka niezłych dialogów/monologów ("Permission to come aboard?" albo ten o przodkach Tripa 😀 ). Poza tym wielki powrót piratów z Oriona (i ich ponętnych zielonych kobitek 😀 ) - ten wątek mnie nieżle rozbawił, szczególnie T'Polka sprzedana jak jakaś kura nioska 😀 . Wątek Tripa i T'Pol - wyczuwa się między nimi lekki chłodek, to chyba krok w dobry kierunku jeśli Entek ma trwać jeszcze jakiś czas (ojj patrząc na rankinig wcale nie długi). Choroba T'Polki chyba postępuje, w scenie gdy dostała kompas od Archer to myślałem, że zaraz wybuchnie płaczem. Sam Archer wydaje się być dużo dojżalszy i opanowany, to już nie ten "gorącogłowy" harcerzyk, który pcha się w sam środek awantury.
W sumie jak na Entka b. dobry odcinek, jak na Star Treka średnio-dobry.
Hmmm....w rozmowie z PO dowiedziałem się iż ludzie zarzucają entkowi: olewanie niektórych postaci oraz brak rozwoju.A więc kolejnoOlewane postaci to jakoby Hoshi, Maywether, Reed.Hmm..jeśli idzie o Hoshi to faktycznie można by rzec, że jest kapkę na bocznym torze, jednak dorwała odcinki dla siebie i o sobie:1x03, 1x14 (po części), 2x09 (marginalnie), 2x10, 3x06, oraz po części ostatnie odcinki 3 sezonu (w których jakby nie patrzeć odegrała znaczącą rolę).Na przestrzeni tych odcinków obserwujemy jak pod wypływem doświadczeń zmienia się ze strachliwej podlotki w osoba naprawdę pasująca do oficera mostkowego. Stopniowo, powoli, naturalnie od 'nie rozumie pan, nawet nie wiem jak powiedzieć pompa. Spartolę coś i będzie jeszcze gorzej' do czegoś w stylu 'a takiego wała' na pokładzie broni Xindi. Jak dla mnie to sporo jak na ‘olana’ postać.Teraz Travis. No tu mamy podobnie jak z Hoshi, rzadko ale w dużej ilości. 1x01 (po części), 1x04 (marginalnie), 1x10 (po sporej części), 2x20.W trzecim sezonie przyznaje iż sterował on tylko okrętem, ale trzeba mu przyznać że w dobrym stylu:) Zaś w pierwszych dwóch to mamy nie tyle pokazywanie zmian postaci (bo nie ma w co, a i co najważniejsze póki co nie bardzo ma po co się zmieniać) co prezentacje jego z racji pochodzenia bogatej i w moim odczuciu całkiem ciekawej przeszłości. No i co na tej liście robi nasz wyspiarz bo trudno mi to pojąć?1x03(marginalnie), 1x12 (po części), 1x16, 1x25 (marginalnie), 2x03, 2x08 (marginalnie), 2x09 (po części), 2x16 (marginalnie) no i prawie cały 3 sezon przez konflikt z naszymi marines i ich dowódcą. Nie wiem czego należy oczekiwać aby powiedzieć ze to olewana postać. Po części, na przykładzie Hoshi odparowałem też argument o braku rozwoju. Zmiany jakie przechodzi Archer od finału 2 sezonu przez cały 3 i po początek czwartego są więcej niż dobre, są wręcz rewelacyjne. Żadnego człowieka ze stali którego nic nie rusza i jest taki sam jak w pierwszym odcinku. Dla mnie poziom tego jest równy DS9, a w niektórych momentach jestem skłonny powiedzieć, że lepszy. Następnie na tapetę trafia nasza Entkowa Volkanka. Z tego co pamiętam to w entku miał być pokazany proces formowania się przyjaźnie, szacunku i zależności jakie widzimy miedzy Spockiem a Kirkiem. I pokazano to idealnie, na całej linii: drobne, niby nic nie znaczące gesty, drobne pomoce, utarczki czy sukcesy powoli formowały to co mamy teraz. Pokazano nam to od A do Z, tak jak było zamierzone. Następnie wątek romansowy czyli T’Pol i Czaruś. Pokazany bardzo dobrze, ba nieomal najlepiej z wszystkich trekowych romansów (wcześniej mieliśmy albo relacje po [Riker i Troi], już dawno istniejące [Picard i Pani Doktor] lub nic, nic i nagle bah osoby lądują w łóżku w przeciągu niecałego odcinka [Worf i jego kobiety], bowiem przelotnych, jedno epizodycznych miłostek nie wliczam). Jedynie Sisko z Casy i Odo z Kirą są na podobnym i lepszym poziomie choć nieznacznie. Bowiem tu mamy pokazane rozwijanie się całego uczucia i zależności, a co najważniejsze, ten wątek w bardzo dobry i realny sposób nie został zamknięty, tylko poszerzony o Kosa, co daje olbrzymie możliwości. Tak wiec, patrząc na to zauważam bardzo wyraźny i naturalny rozwój.Czekam na ewentualna ripostę.
Ja Entka widziałem na razie tyle co na AXN - czyli pierwszy sezon. I mogę o postaciach powiedzieć tak: znowu skupiono się na wielkiej trójce - Archer, Trip i T'Pol. I to mnie najbardziej irytuje... Każdy odcinek jest albo o nich albo o przynajmniej jednym z nich... Inne postacie występują epizodycznie, jak na przykład Doktor, Reed czy Hoshi. Natomiast kompletnie olano sobie czarnego - Mayweather'a. W pierwszym sezonie nie było o nim prawie nic. Kilka słów na odcinek, czasem coś tam opowiedział lub mu się wydarzyło, przez co mieliśmy mniej więcej zarys jego postaci. Ale tak to nic. Motyw z Hoshi tak średnio mi się podobał. Faktycznie przeszła ona zmianę, ale czy aby nie za szybko? W jednym odcinku się wszystkiego bała a w drugim sama się pcha na klingoński okręt... no trochę za szybko jednak. No i nie rozumiem sensu pchania się na siłę do łóżka w jednym z końcowych odcinków 1 sezonu... Z Reed'em już nieco lepiej ale i tak niewiele... postać mogła być ciekawa, ale później przegięli... Jedna z ciekawszych postaci to Doktorek, którego rozwój byłby naprawdę ciekawym motywem, tymczasem autorzy skupiają się na wielkiej trójce... moim zdaniem najmniej ciekawych bohaterów... Archer? Dobre określenie - harcerzyk, sam niewiadomo nieraz czego chce, i za często robi za wielkiego bohatera. Trip? Lubi paradować w bieliźnie, pokazywać mięśnie i oglądać się za laskami. Typowa postać do wielbienia przez kobity. T'Pol? Ja ją widze jako wolkańską oficer naukową która pod wpływem załogi zaczyna ulegać emocjom... ale czy aby nie za szybko? Od kiedy to wolkanki kupują swoim kapitanom książki w prezencie i życzeniami...?Moje relacje są oparte jedynie na podstawie tego co widziałem w pierwszym sezonie. Nie ściągam Entka z neta, więc reszty na temat serialu dowiem się jedynie jeśli AXN wyemituje reszte serialu...
