Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek Enterprise - wrażenia
Nie wydaje mi się Coen żeby w czasach Archera szybko by się z tym uporali pamiętasz z jakich powodów zostawili porwanych z ziemi kowboi... zostawili swoich ludzi... a my mówimy o obcych dla mnie odp sama się narzuca...
W tym który pozwolił posłać dziesiątki tysięcy żołnierzy, by walczyli i umierali w trakcie walki z Hitlerem, który tylko potencjalnie stanowił zagrożenie dla świata (no przecież niewykluczone, że by się wycofał po zajęciu Alzacji i Poznania, które ledwie 50 lat wcześniej były i tak niemieckie, więc w czym rzecz?). W tak zwanym zachodnim systemie wartości.
Menkowie i Valakianie nie byli w stanie wojny, nie ma tu mowy o bezpośredniej agresji czy groźbie wybicia jednych przez drugich.
Można argumentować, że rywalizowali o tą samą niszę ekologiczną, ale po Gwiezdnej Flocie (czy może jej przodku) spodziewamy się czegoś więcej niż tylko reakcji "takie jest prawo dżungli". Już w naszych czasach wspieramy osoby z różnymi dysfunkcjami, niewidomi, głusi, inwalidzi zajmują nasze miejsce, ale uznajemy ich człowieczeństwo i im pomagamy. A tutaj "myk", cała cywilizacja pogrzebana, żeby ktoś być może mógł się rozwijać.
Tak jak wskazał Coen, być może było jakieś inne, bardziej uzasadnione wyjście, niż skazać Valakian na zagładę w imię jakiegoś eksperymentu myślowego. Przecież nie jest wykluczone, że Menkowie rozwinęliby się także, gdyby pozostali sąsiadami (czy sługami, niewolnikami, jakkolwiek) wyżej rozwiniętej rasy.
Zły przykład. My nie stoimy na drodze rozwoju Afrykan. Nie ograniczamy ich.
Nie ograniczamy? Gdyby nas nagle wymiotło wszystkich, to pewnie Afrykanie z przyjemnością przenieśliby się na bardziej żyzne rejony, objęli pieczę nad krainami obecnie okupowanymi przez nas. Nie wiodłoby się im wtedy lepiej?
fluor
Zdecydowanie lepiej, zwłaszcza że zyskali by dostęp do naszych zdobyczy cywilizacyjnych. I o to mi właśnie szło.
Mike, a kowboje nie byli w tej uber-mgławicy, kiedy to Ziemia została już zaatakowana a Entek był sam i bez wsparcia? (Pytam, bo nie pamiętam już który to był odcinek). Bo jeśli nie to raczej za przeproszeniem sranie w banie to było. Sam Entek robiąc 1-2 kursy rocznie w dekadę byłby w stanie przenieść z 5 000 luda. A nie był ani statkiem transportowym ani pasażerskim.Fluor i Eviva, nie zgadzam się z Wami niestety w sprawie oceny Murzynów (wybaczcie, nie użyje określenia Afrykan, bo ten poziom poprawności politycznej wywołuje u mnie skręt kiszek). Afryka jest za równo bardziej zasobna jak i żyźniejsza od Europy. Niejedna cywilizacja z tamtego obszaru dorównuje cywilizacjom Europejskim, a więc z tymi zdobyczami też bym się nie zapędzał. W zasadzie jedyny powód dla którego UFOle mieliby wybić jeden z kolorów ludzkości to zwykła przestrzeń do życia.A, jeszcze jedno przyszło mi do głowy ,co do dylematu z Ent 1x13. W pewnym odcinku Babylonu 5 była rasa, która znajdowała się w podobnej sytuacji do Valakian. Też mieli inną rasę rozwijającą się na ich planecie. I ich wyrżnęli. W efekcie zaczęło czegoś brakować w ich własnym DNA i na przestrzeni tysięcy lat zaczęli wymierać.Tak więc nie podanie leku może zaowocować śmiercią nie jednej a dwóch ras.
Coen nie pamiętam który odcinek ale na pewno 2 sezon czyli przed atakiem Xindi... tylko zauważ że mieli misje zanim zbudowano NX-02 też trochę mineło były ważniejsze priorytety czyli skoro nawet naszych nie zabrali to nie sądzę zeby spieszyli się za obcymi... Oczywiście kłucić się nie mam zamiaru ale wydaje mi się że to zbytno na tamten czas nas przerastało dopiero co zaczynaliśmy volcan o pomoc nie poprosimy a sami posiadamy tylko 1 okręt warp 5...
Na tamten czas - tak, masz w pełni rację. Ale rywalizacja Valakian i Menków nie była wtedy jeszcze problemem. W zasadzie w ogóle nie istniała i nic nie wskazywała aby miała wybuchnąć w ciągu najbliższych dekad. Do czasu wybuchu ludzkość na pewno by się rozwinęła.A brak możliwości przesiedlenia kowbojów, to niestety niedbalstwo. Ok, NX może i mógł być jeden, ale ludzkość dysponowała już wtedy duża flotą frachtowców. Te na pewno by mogły przetransportować kogo trzeba. Wolkanie pewnie by też pomogli.
No tu akurat z tymi frachtowcami sie zgodzę zreszta był odcinek o rodzinie Mayweathera tylko ze oni wozili towary statki max warp 3 prędkośc ale powoli dało by radę chociaz nie wiem czy byłby sens bo zanim doleciałyby frachtowce to może i by zaczeli ich ewakuować szybszymi jednostkami :)I zgodze się zę rywalizacji tamtych dwóch gatunków nie było zresztą Menkowie zyli na takim uboczu z tego co pamiętam ze nie wime co tam musiałoby się stac zeby zaczeli walczyć między sobą...
No, czyli jednak i po ataku na Ziemię i po wleceniu Entka bez zaplecza do mgławicy 🙂 A więc kwestia niemożności transportu kowbojów została w pełni wyjaśniona:)Natomiast fakt, że tamte rasy sobie nie wadziły, dowodzi tylko, że konflikt moralny Archera i Phloxa był czysto akademicki. Skupili się na dwóch rozwiązaniach, kompletnie pomijając trzecie, najbardziej sensowne, choć pewnie najdroższe (Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że cały odcinek miał na celu pokazanie sensu Pierwszej Dyrektywy i zostało to zrobione całkiem nieźle a Bakula rozterki moralne zagrał bardzo fajnie. Ale, niestety niektóre rozwiązania pominięto).Zawsze jak czytam czy rozmawiam o Pierwszej Dyrektywie, szczerze się cieszę, że Klingońskie Siły Obronne, do których mi o wiele bliżej, nie mają takich bzdurnych dyrdymałów 😛
I zgodze się zę rywalizacji tamtych dwóch gatunków nie było zresztą Menkowie zyli na takim uboczu z tego co pamiętam ze nie wime co tam musiałoby się stac zeby zaczeli walczyć między sobą...
Mogliby zażądać równych praw - wystarczy.
Aye, to mogłoby spowodować konflikt. Podobnie jak zwykła sprawa przeludnienia i ograniczonych zasobów. Mówimy w końcu o perspektywie wieków.
Wiecie co tak szczerze to nie wierzę żeby ludzkość stworzyła cos tak pięknego jak federacja i uwierz mi Coen nie potrzebowalibyśmy dyrektyw 😉 Zresztą albo nas kosmiczny gruz pozamiata albo promieniowanie gamma albo sami się powyzynamy co może być szybsze :DZresztą wolałbym dożyć tych czasów i zobaczyć czy nam się uda szkoda że to niemożliwe ech 😛
Nie mów hop, Mike nim nie przeskoczyć. Może po swojej śmierci zobaczysz starego Egipcjanina z perłą w uchu, kataną w ręku, twierdzącego, że jest Hiszpanem a ze szkockim akcentem mówiącego Ci, że pozostać może tylko jeden :DA wracając jeszcze - to właśnie realniejsze podejście do Ludzi i GF jest dla mnie jedna z największych zalet tak DS9 jak i Entka.Natomiast za najfajniejszą wizję ludzkości, z tych realnych znaczy się, to uważam Przymierze Systemów z Mass Effect.
Hhehe no może tak będzię 😀 bardzo bym tego chciał aby móc z gwiazd spoglądac na postepy ludzkości oby jak najlepsze w końcu naszym przeznaczeniem jest podrózowanie posród gwiazd mam nadzieję ze nie zmarnujemy potencjału który w nas drzemie :)uważam że każdy człowiek powinienen chcoiaż raz w zyciu zobaczyć swoją planetę z kosmosu a ziemia jest wyjątkowo piękna...Wogóle tak nostaligicznie się zrobiło skończyłem oglądac ostatni odcinek 4 sezonu szkoda mi Tuckera zginął broniąc Archera nie wydał Shrana cała seria jak dla mnie na 5+ bardzo mnie wciągneła :)Coen czekam na Mass Effect 3 😀
