Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek Enterprise - wrażenia
Krusty - ciekawi mnie dlaczego uwazasz np. TOS za 'jeszcze' gorszy? Co sprawilo, ze 40-letni serial stal sie jeszcze gorszy po kilku latach?
Nie wiem bardziej mi się podobają teraz stare odcinki Doctora Who, dostrzegam trochę więcej wad niż kiedyś, przestałem serial traktować jako klasykę bardziej jako dziecko swojej epoki ze wszystkimi plusami i minusami.
Ja jestem w połowie 4 sezony i jest naprawde SUPER !!! chociaż na początku totalnie sceptyczne podejście do efektów jak i aktorów ... ale nie zawiodłem się szkoda że tylko 4 sezony ale może to i lepiej bo jak przypominam sobie inne seriale to akcja rozkręcała się dopeiro od 2-4 sezonu 😛 Ale naprawdę początki pierwszej dyrektywy pierwsze powazne zalążki sojuszy np: Andorianie albo w 4 sezonie przemiana na volcanie i okazuje się ze romulanie w tym maczja paluchy... no i w enterprise jest więcej tego czego mi brakowało w innych seriach bitwy kosmiczne :D:D:D na niedużą skalę max kilkanaście okrętów ale są nie oszukujmy się enterprise jest bardziej ludzki niż inne serie gdzie jestesmy totalnie przerysowanymi charczerzami 😛 Może za ten post posypie się na mnie fala krytyki bo zauważyłem niechcęć do tej serii ale ja po objerzeniu wszystkich filmów przewaleniu wszystkich seriali i kilku gier stwierdzam zę Enterprise jako serial zaśługuje na większe uznanie wśród fanów serii no i muzyka wejściowa z pierwszych 2 sezonów poezja bo ta przeróbka od 3 sezonu nie podoba mi się 🙂 wracam kończyć 4 sezon Dobranoc "Engage"...
No proszę jak miło - chociaż jeden forumowicz podziela moje zdanie na temat Enterprise'a 😀
A kto z załogi NX zachowywał się nie jak harcerzyk? I kiedy?No, fajnie, Archer raz torturował jakiegoś Aliena, by wydobyć odeń informacje i raz ukradł statek - totalnie przymuszony. Reed rywalizował po samczemu z szefem tego oddziału przydzielonego na statek w trzecim sezonie, ale do niczego nie doszło. I to wszystko. Naprawdę mało w porównaniu z grzechami ekipy DS9 (mam wymieniać?).
Nawet jeśli przyjmiemy, że Archer czasami zachowywał się błędnie, to uważam, że inaczej być nie mogło - był pierwszym pionierem na terytorium m nieznanym ludzkości i dopiero wypróbowywał różne wzorce zachowania. Wg mnie ENT jest serialem świetnie pokazującym, że początki są trudne i droga na obcych terenach bywa kamienista. Wielka szkoda, ze serial skasowano, nim miał szansę na dobre się rozwinąć.
Zgadzam się z Eviva w 100 % mówi się że to Kirk był pionierem a co miał powiedzieć Archer NX-01 Enterprise nie był koksem klasy Suweren-Sovereign. No i weź tu zachowaj się odpowiednio skoro nikt przed toba nie nakreslił pewnej ściezki... Archer sam jako pierwszy ze swoją załoga przecierał ten szlak i to jest piękne 🙂 Naprawdę szkoda ze ta seria jest tak nie doceniana...Co do posta Barusza zgodzę się że ekipa DS 9 święta nie była 😀 ale tam wymagał tego region i sytuacja...PS: DEFIANT RULEZ ❗
Barusz, jeśli się przyjrzeć dokładniej, to może się okazać, że tych przykładów było więcej. Jak chociażby taka błahostka jak skazanie całej rasy na powolną zagładę, pomimo posiadania lekarstwa w ENT1x13. Nie wiem czy można to traktować jako "grzech", ale moralnie jest to trudna decyzja.
1) Picard i inni zrobili by to samo (pierwsza dyrektywa).2) ...i byłaby to słuszna decyzja. Bo jaka była alternatywa? Za jakiś czas ten słabszy gatunek ewaluowałby do poziomu tego silniejszego i mielibyśmy krwawą, ciągnącą się latami, pewnie co najmniej dekadami wojnę o panowanie na planecie, która to wojna skończyłaby się wykończeniem jednego z nich, przetrzebieniem drugiego, i wielkim kacem dla wygranych (oba wyglądała raczej nie-na-nazistów i chyba nie byłoby im łatwo żyć z myślą, że mają bycie sprawcą holokaustu w historii). Pewnie stałoby się to za 100 czy 200 lat, ale stałoby się. Jak to zostało pokazane na ekranie - zaraza to był zwykły mechanizm natury, by ta lepiej rozwinięta część populacji ustąpiła miejsca tej drugiej, będącej "w przede dniu" skoku cywilizacyjnego.3) Wcale ich nie skazał na zagładę ;P Dał im lek, który przedłuży ich życie. Jeśli w tym czasie który zyskali sami wymyślą ten ratujący - a są na to wszelkie szanse, bo jacyś super zacofani to oni nie byli - ich na wierzchu. Nie to nie.
Ja powiem tak Archer to typowy trekowy idealista ale facet zmienia się i sam się do tego przyznaje w odcinku s04e03 Home gdy wspina się po górach z panią kpt. Ericą Hernandez dowódcą NX-02 Columbia po czym możńa wwnioskować że są sobie bliscy pewnie Archcer zaliczył pierwsza bazę wtedy 😎
Mi najbardziej zapadł w pamięć załogant Entka, który robił w gacie jak się dowiedział, że jest towarem na targu niewolników. Wszyscy inni z wcześniejszych seriali w takiej sytuacji wzdychali i dawali nam moralizującą gadkę o tym, jaka to ludzkość jest rozwinięta, jakie niewolnictwo jest złe i jak bardzo sądzą, że Orioni wkrótce z tego wyrosną.W sytuacji z Entka 1x13, Picard i reszta mieli o niebo łatwiejszy dylemat - mieli Pierwsza Dyrektywę. Mieli powiedziane jak mają się zachować i kropka. Żadnej decyzji nie musieli podejmować i niczym nie musieli się przejmować. Zero odpowiedzialności i wyrzutów sumienia - taki jest rozkaz. Dopiero gdy decydowali się go złamać, robiło się ciekawie.
Barusz, jak słusznie zauważył Coen, Pierwszej Dyrektywy jeszcze nie było. Abstrahując od słuszności moralnej decyzji, chciałem zademonstrować, że mimo wszystko załoga Entka przez to się też "przybrudziła", o czym mogą świadczyć ożywione dyskusje doktora i Archera na temat tego czy dać lekarstwo czy nie.Jeszcze tak luźniej - nie jestem przekonany na 100% co by zrobił Picard. Gdzie była pierwsza dyrektywa (czy też inne dyrektywy nakazujące nieingerencję i podporządkowanie lokalnym prawom) jak Edo chcieli zabić (zgodnie z prawem!) Wesleya? 😉
Przybrudziła się, by na końcu podjąć najsłuszniejszą możliwą decyzję.Odcinek z Edo to megaburak i nie ma tu innego wyjaśnienia. Zresztą tam dobra po obu stronach były inaczej rozłożone (życie ludzkie vs drobne naruszenie PD). W tej sytuacji ja też chroniłbym życie ludzkie.
Czy to była słuszna decyzja? Nie wiem. Dlaczego operowano Worfa zamiast dać mu się zabić, gdy złamał kręgosłup? Dlaczego lekarze mieliby zakłócać "dobór naturalny"? Gdyby nie istnienie potencjalnie (przypuszczalnie!) rozwojowej rasy, lekarstwo po prostu by zaaplikowano (bo dlaczego nie, w końcu nie było jeszcze wtedy przepisów o nieingerencji).
Barusz, jak słusznie zauważył Coen, Pierwszej Dyrektywy jeszcze nie było. Abstrahując od słuszności moralnej decyzji, chciałem zademonstrować, że mimo wszystko załoga Entka przez to się też "przybrudziła", o czym mogą świadczyć ożywione dyskusje doktora i Archera na temat tego czy dać lekarstwo czy nie.
Racja Plox miał dylemat i nie chciał stworzyć leku bo dostrzegł w tej drugiej rasie potencjał byli równie inteligentni co chorujący uważam że Plox słusznie postapił a jeżeli chodzi o Picarda to uważam że bez wyrzutów sumienia by odleceili pozostawiając sprawę samej sobie TNG ma dobrze okreslone dyrektywy po porstu czasami je naginają a admiralicja przymyka na to oko 🙂
Zresztą Archer był zdolny wsztstko zrobić by obronić ludzkość i udowodnił to w 3 sezonie to wtedy coś w sobie zatracił... uważam ze to ta charyzma i dążenie do celu niezważając na przeciwności były natchnieniem dla nastepnych sławnych dowódców Enterprise...
Czy to była słuszna decyzja? Nie wiem. Dlaczego operowano Worfa zamiast dać mu się zabić, gdy złamał kręgosłup? Dlaczego lekarze mieliby zakłócać "dobór naturalny"? Gdyby nie istnienie potencjalnie (przypuszczalnie!) rozwojowej rasy, lekarstwo po prostu by zaaplikowano (bo dlaczego nie, w końcu nie było jeszcze wtedy przepisów o nieingerencji).
Nie "przypuszczalnie" hlox obserwował wyraźnie skok cywilizacyjny (nauka czytania itd.).
A jeżeli naprawdę chcesz podać przykład przymusowej operacji jako dowód na to, że... życie nie jest podstawową wartością (Worfa/Wesleya/większej liczby mieszkańców tej planety z 1x13), no to to jest... no... dziwne.
