Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek Enterprise - wrażenia
...dało w nim się odczuć - mimo upływu lat - ten pociąg do dowodzenia statkiem, pędu w nieznane, ratowania galaktyki przed złem 😉
Rozdziewiczaniu wszystkich napotkanych kobiet obcych ras.
Bo ja wiem? Żadna z nich mi na dziewicę nie wyglądała, no może z wyjątkiem Miri, ale jej Kirk nie tknął.
Nie, nie - to był Tucker, nawet przez to zaciążył :glare:
Ech, wiele przyjemności z tego nie miał, raptem dotknięcie rąk, i to przez misę kamyczków. Nie liczy się.
Bo ja wiem? Żadna z nich mi na dziewicę nie wyglądała, no może z wyjątkiem Miri, ale jej Kirk nie tknął.
Ale nigdy nie miały styczności z Ziemianami. To czyni je dziewicami 😀
Ale nigdy nie miały styczności z Ziemianami. To czyni je dziewicami 😀
Może i tak - ale chyba tylko dla Ziemian ;D
Mod: Posty przeniesione z tematu o plusach i minusach serii ST:
A co do ENTka - polecam, zacząłem pierwszy sezon i bardzo mi się podoba. Fajnie jest pokazana raczkująca w zasadzie technologia, pierwsze niezdarne próby nawiązywania kontaktu itd. Nie wiem, co takiego złego ludzie widzą w tym serialu. Ma swój klimat, kapitan Archer jest bardzo fajną postacią, no i kipiąca seksem T'Pol 😀 😀
Bo ENT jest bardzo fajny, nie wiem doprawdy, czemu ludzie aż tak się go czepiali.
Żałuję, że nie było kontynuacji i szkoda mi zniszczenia klimatu ostatnim odcinkiem, a śmierć jednego z głównych bohaterów była zrobiona na siłę...
Poczytałem ostatnio trochę opinii na temat tego serialu i co ciekawe większość jest obecnie pozytywnych.Ciekawi mnie co większość z Was, co tak opluwała ten serial kiedy był emitowana sądzi o niem teraz, po latach, kiedy już opadły emocje związane z "nie ma Star Trek w nazwie" itd.Dalej uważacie że to był gniot nie warty oglądania?
Jeśli o mnie chodzi, to w dalszym ciągu opluwam, tak samo jak Voyagera.
Ja lubię ten serial mimo buraków i niedoróbek. Uważam, że był ciekawy i lubię kilka postaci, które tam występują. W mojej opinii o niebo przewyższa DS9, które jest zwyczajnie nudne i ma nieciekawą obsadę.
Poczytałem ostatnio trochę opinii na temat tego serialu i co ciekawe większość jest obecnie pozytywnych.
Ciekawi mnie co większość z Was, co tak opluwała ten serial kiedy był emitowana sądzi o niem teraz, po latach, kiedy już opadły emocje związane z "nie ma Star Trek w nazwie" itd.
Dalej uważacie że to był gniot nie warty oglądania?
Jedynie Andorianie dają radę i ostatni sezon. W sumie jestem bardziej negatywnie nastawiony niż kiedyś i nie tyczy się to tylko tego serialu. Voyager, TNG, TOS, też są po latach jest jeszcze gorsze.
Jedyne co coraz bardziej zyskuje to DS9.
Jedynie Andorianie dają radę i ostatni sezon. W sumie jestem bardziej negatywnie nastawiony niż kiedyś i nie tyczy się to tylko tego serialu. Voyager, TNG, TOS, też są po latach jest jeszcze gorsze.
Jedyne co coraz bardziej zyskuje to DS9.
Kwestia gustu. Ja, obejrzawszy DS9 raz, nie mogłam zmusić się do ponownego obejrzenia choćby jednego odcinka w całości. Reszta seriali pod tym względem spisuje się nierównie lepiej. No ale to moje zdanie i nikogo poza mną ono nie obowiązuje.
Oczywiście że to kwestia gustu 🙄 Dla mnie najlepszy jest Enterprise, później TNG, TOS, Voyager i na końcu DS9. Chociaż DS9 to jedyny z tych seriali którego jeszcze nie obejrzałem do końca - jestem dopiero na 3 sezonie wiec nie wykluczone że może jeszcze zmienię zdanie i ocenię go wyżej niż Voyagera 😀 Ale to jest moja subiektywna ocena i nie przeszkadza mi że ktoś może mieć całkiem inne zdanie w tej sprawie 😀 W sumie według mnie poziom tych wszystkich seriali jest w miarę wyrównany i żaden drastycznie nie odbiega od wypadkowej średniej 🙄 W jednym jest lepsze lub gorsze to, a w drugim coś innego. Na przykład TOS cenię głównie za występujące tam największe poczucie humoru w stosunku do pozostałych seriali.
Voyager, TNG, TOS, też są po latach jest jeszcze gorsze.
Jedyne co coraz bardziej zyskuje to DS9.
Mam dokładnie tak samo. Np. nie potrafię jakoś wrócić do Voyagera, mało tego, męczę już trzeci rok TNG, żeby obejrzeć do końca, jestem w połowie piątego sezonu. Jedynie co mnie niezmiennie fascynuje to DS9.
Entka nigdy źle nie oceniałem i oceniać nie będę. Enty raz powtórzę, że dla mnie ten serial zaczyna się w 3 sezonie. Dwa pierwsze mogły by mieć podtytuł TOS, TNG, Voy i nie byłoby żadnej różnicy.
Stanowczo protestuje przeciwko kategoryzowaniu negatywnych opinii o kiepskim serialu jako 'opluwanie'. A sama opinia mi sie nie zmienila bo i na ponowny kontakt z Enterprise ochoty nie mam.Krusty - ciekawi mnie dlaczego uwazasz np. TOS za 'jeszcze' gorszy? Co sprawilo, ze 40-letni serial stal sie jeszcze gorszy po kilku latach?
