Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek Enterprise - wrażenia
Wszystkie punkty, ktore wymienil Romek zostaly w tym watku bardziej lub mniej omowione, a ja pozwole sobie skomentowac tylko jeden.
5. Bardziej porusza różne problemy współczesnej rzeczywistości niż w/w, a to z tego powodu że
ta nasza rzeczywistość dość szybko się zmienia.
Enterprise nigdy nie zostanie serialem ponadczasowym wlasnie dlatego, ze ordynarnie i na sile odnosil sie do aktualnej rzeczywistosci (taliban suliban etc). Poruszane problemy nie byly ukazywane w sposob uniwersalny, ale partykularny. Na krotka mete widz moze odnalezc pokazana sytuacje do tej, w ktorej zyje obecnie, ale ile to potrwa, rok, dwa, piec? Gross problemow poruszanych w tos, tng, ds9 jest tak samo prawdziwe teraz jak 40, 20 i 15 lat temu.
Może jeszcze warto zadać sobie pytanie; czy upłynęło wtedy już wystarczająco dużo czasu, by ponownie poruszać i rozważać te uniwersalne i ponadczasowe problemy ? Może potrzebna była chwila odmiany i refleksji nad tym co bardziej zajmuje nas dzisiaj, by w kolejnym (mam nadzieję 🙄 ) serialu znowu powrócić do tych uniwersalnych pytań, ale w aspekcie już nowszej bardziej zmienionej rzeczywistości świata ?
Może potrzebna była chwila odmiany i refleksji nad tym co bardziej zajmuje nas dzisiaj
Ogladalnosc na zalosnym poziomie zdaje sie temu przeczyc.
Może potrzebna była chwila odmiany i refleksji nad tym co bardziej zajmuje nas dzisiaj
Ogladalnosc na zalosnym poziomie zdaje sie temu przeczyc.
Widocznie Amerykanie mieli chwilowo przesyt Star Trekiem, ale mi to nie przeszkadza 😀
A poza tym mała oglądalność nie zawsze idzie w parze z poziomem. Wiele ambitnych i nagradzanych filmów też ma bardzo małą oglądalność ;D
Ale chyba nie sugerujesz, ze Ent byl ambitnym, niedocenionym dzielem? 😉
Trudno wymagać forum internetowego w 1969 roku
To tylko dowodzi jak wielką siłę rażenia miał TOS. Co działoby się gdyby wtedy był internet... Poza tym po kasacji TOSa liczba fanów wzrastała, ENT tracił publiczność z każdym sezonem, dodając do tego parszywy start serii z taką wielką marką jaką jest Star Trek.
Poza tym nie dorabiajmy ideologii tam gdzie jej po prostu nie ma. Jakie ponadczasowe problemy poruszał Entek? Owszem, jest ciekawy i niezmiennie go lubię, ale opowiadał w sposób zazwyczaj łopatologiczny o tym co dzieje się tu i teraz. Samych Xindi można przyrównać do różnych odłamów islamu - mniej lub bardziej ekstremalnych. Nie łudźmy się, gdyby serial miał być kultowy, to już by taki był. TOS stał się kultowy niemal od razu i to trwa do dziś.
No, to już mocno na siłę dopisujesz z kolei Ty. Odłamy Islamu często walczą ze sobą bardziej krwawo i okrutnie niż z przedstawicielami innych religii (wojna iracko-irańska 1980-88), Xindi żyli ze sobą w zasadzie w pokoju.Problemem serialu było nie to, że zbyt dokładnie starał się coś ukazywać/udowadniać/cokolwiek, lecz to, że właśnie nikt się specjalnie nie starał. Cała masa odcinków pisana była ewidentnie na kolanie.
Zapomniałem dodać słów "na siłę można by przyrównać Xindi", ale coś w tym jest, choć sam nie powinienem oceniać własnych opinii. Never mind. Ogólna konkluzja jest taka, że jeśli nawet Entek dotykał jakichś tam problemów, to było to na zasadzie: tych złych zamieniamy na kosmitów a morału i tak nie będzie.
Widocznie Amerykanie mieli chwilowo przesyt Star Trekiem, ale mi to nie przeszkadza 😀
A poza tym mała oglądalność nie zawsze idzie w parze z poziomem. Wiele ambitnych i nagradzanych filmów też ma bardzo małą oglądalność ;D
Ale mała oglądalność oznacza także, że sami Trekkerzy położyli kreskę na serialu. A to już o czymś świadczy.
Czego ja nie lubię, to twierdzeń różnych ludzi (żeby nie było - mam na myśli ogólnie różne opinie, od zwykłych śmiertelników do producentów, a nie to forum), że Star Trek się skończył, bo ENT nie był popularny. Moim zdaniem to nie ST się skończył, tylko ENT był tak słaby, że nawet Trekkies nie chcieli go specjalnie oglądać. Dobrego serialu nie trzeba by było kończyć na 4 sezonie, ST czy nie ST.
Lo' a w których serialach trekowych niby tak nie było, że "tych złych" montujemy w kosmitów a nas, dobrych, prawych, wspaniałych, ludzkich, odważnych, wspaniałomyślnych etc itp amerykanów montujemy w Federacje i pokazujemy wszystkim jacy to nie jesteśmy wspaniali?
Wiadomo, że było zawsze tak jak to zauważyłeś. Z tym, że w Entku ludziom uchodziło wszystko płazem, bo byli usprawiedliwieni walką o "wyższe (amerykańskie) dobro"
Ale chyba nie sugerujesz, ze Ent byl ambitnym, niedocenionym dzielem? 😉
Nie nie sugeruję :no:
Ale może jednak jego poziom był zbyt wysoki jak na możliwości przeciętnego amerykańskiego oglądacza "Gwiezdnych wojen" 😀 Właśnie teraz znacznie większą popularność zdobywa w USA Star Trek XI 2009 i chyba takich "ambitnych" dzieł poszukują teraz Amerykanie. ST. Enterprise, to nie był dla nich odpowiedni poziom ;D
Ale chyba nie sugerujesz, ze Ent byl ambitnym, niedocenionym dzielem? 😉
Nie nie sugeruję :no:
Ale może jednak jego poziom był zbyt wysoki jak na możliwości przeciętnego amerykańskiego oglądacza "Gwiezdnych wojen" 😀 Właśnie teraz znacznie większą popularność zdobywa w USA Star Trek XI 2009 i chyba takich "ambitnych" dzieł poszukują teraz Amerykanie. ST. Enterprise, to nie był dla nich odpowiedni poziom ;D
Ja lubię ENTka i to prawda w porównaniu z nowym ST XI to dzieło głębokie:)
Nie powinno się porównywać filmów i seriali. To dwie zupełnie różne formy. Choćby przez różnicę czasu ekranowego. Z drugiej strony... ;> złożoność sporej ilości postaci z Entka, nawet pierwszoplanowych, jest zbliżona do tej widocznej w ST XI. ;>
A ja właśnie odbyłem małe time travel, czytając posty przed pięciu lat w tym temacie. O dziwo były też moje, nie besztające całkowicie serialu a nawet broniące niektóre elementy, co mnie zdziwiło jeszcze bardziej było tam kilkanaście opinii ogólnie trekowych z którymi dziś się zgadzam a wcześniej nie. Wnioski zostawiam dla was.
Moim zdaniem to był dobry serial tyle że powinien powstać po dłuższej przerwie po zakończeni VOY. ENT był najbardziej urealniony sam okręt nawet kosmici którzy gadali czesto w swoim jezyku. Najbardziej podobało mi się to że nareszcie dali do star treka rase obcych przypominających owady.
