Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek Enterprise - wrażenia
Gusta gustami, ale powiedzenie, ze ktos kogos wysmiewa, bo rzekl, ze jego wypowiedz go rozbawila, to, delikatnie mowiac, nadinterpretacja. Mnie wypowiedz Romka tez bawi, bo ocenia ksiazke po okladce. To jednak nie znaczy, ze go wysmiewam.Romku, mowiac o Entku, jako o najlepszym serialu ST, wymieniasz muzyke w czolowce, wyglad statku i technologie. Te aspekty maja bardzo maly wplyw na to czy serial jest dobry czy zly. Jedyny sensowny argument to dobra gra aktorska, z tym ze argument jest bledny, bo nie mozna go odniesc do calej glownej obsady - np. Hoshi i Meywether nie mieli na tyle duzo do zagrania, by mozna bylo ich ocenic.Takze rzuc kilka innych argumentow, zeby bylo o czym podyskutowac.
A to już jest konstruktywna krytyka wypowiedzi. Faktycznie, Romek, do dzieła: wypunktuj, czemu uważasz ENT za najlepszy trekowy serial. Sama chętnie podyskutuję.
A to już jest konstruktywna krytyka wypowiedzi. Faktycznie, Romek, do dzieła: wypunktuj, czemu uważasz ENT za najlepszy trekowy serial. Sama chętnie podyskutuję.
Ok. Skoro prosicie o argumenty to postaram się ich dostarczyć 🙂
Po pierwsze przyznaję, że określenie NAJLEPSZY użyłem trochę prowokacyjnie ze względu na to że mi akurat ten serial najbardziej się podoba, a tu trafiłem na jakąś niemal totalną totalną krytykę kolegi :wacko: W sumie cenię bardzo także ST Następne Pokolenie i oryginalną serię. Każdy z tych seriali oczywiście za coś innego. Można by też podyskutować nad tym jakie aspekty są bardziej ważne a jakie mniej, to w dużej części kwestia poglądów. Niektórzy oceniają najnowszy film z cyklu czyli ST XI na bardzo dobry. To oczywiście ich ocena i mają do tego prawo ale ja oceniam że jest to jeden z najgorszych z serii filmowej bo wartość intelektualna treści jest dla mnie bardzo mała.
Co do kwestii ST.Enterprise to opisując zalety w punktach wyglądałoby to tak:
1. Bardzo fajna muzyka, obrazy i w ogóle cała kompozycja czołówki.
2. Gra aktorska większości obsady podoba mi się i postacie budzą moją dużą sympatię.
3. Technologie przemyślane z punktu widzenia nauki lepiej niż w innych serialach i lepsze
ich uzasadnienie naukowe.
4. Lepsza inscenizacja wszelkich plenerów i pojazdów kosmicznych niż w TNG i TOS przez co
jest większe wrażenie realności zdarzeń.
5. Bardziej porusza różne problemy współczesnej rzeczywistości niż w/w, a to z tego powodu że
ta nasza rzeczywistość dość szybko się zmienia.
6. Wydarzenia które są tam przedstawione wydają mi się bardziej prawdopodobne niż te w
w/w.
7. Postacie wydają się mi być bardziej realne niż w w/w.
8. Reżyser raczej nie sili się na udawaną głębię filozofii, tam gdzie jej nie ma ( co czasami
zdarzało się w w/w).
9. Postacie przedstawicieli obcych gatunków są lepiej zarysowane, a rzeczywistość serialu jet
jakby bogatsza, lepiej dookreślona.
10. Rozwój akcji jest bardziej zagadkowy i lepiej trzyma w napięciu (moim zdaniem 😀 ).
11. Efekty specjalne bardziej mi się tam podobają bo są lepiej przemyślane, ale nie dla tego że
jest ich więcej 😀
12. Ten bardzo ważny punkt (argument który mi częściowo umknął) dodała w komentarzu Eviva 🙂
Podsumowując, tak prawdę mówiąc postawiłbym go pewnie na równi z TNG, choć bardzo doceniam także TOS za to, że zaproponował takie świeże, optymistyczne i pełne humoru spojrzenie na przyszłość w tamtych czasach. Voyager i DSN także lubię za ich oryginalną atmosferę i klimat, choć już troszkę mniej mi się podobają. Być może, po prostu najbardziej lubię oglądać akurat ten serial z tego powodu, że dotyka najnowszych granic ludzkiej wiedzy, bo niestety czas w nauce i technice szybko leci i to co kiedyś wydawało się odkrywcze bardzo, teraz już jest oczywiste lub wzbudza uśmiech, ze względu na to że czegoś oczywistego już z naszej perspektywy tam zabrakło, albo jest ciągle coś co już odeszło do lamusa 🙂 A to ma być przecież serial fantastycznoNAUKOWY 😀
Oczywiście nikomu nic nie zarzucę, jeśli ktoś się nie zgodzi z moją subiektywną oceną. Podobno o gustach się nie dyskutuje ;D
To mi się podoba. Jasne, przejrzyste zestawienie, uzasadnienie krótkie i rzeczowe. W dodatku moge się pod nim podpisać.Osobiscie cenię ENT za to, że postacie mają słabości i wady, raczej nieobecne w innych seriach, a mimo to starają się postępowac według pewnych reguł moralnych (choc nie zawsze jest to mozliwe). Podoba mi się też większa podaż Wolkanów i Andorian, a takze ukazanie ich nie jako postacie papierowe, ale z krwi i kości.Lubię Archera i jego załogę, nie bohaterską, nie superinteligentną, ale taka zwyczajną, odrobinę przerazoną swa misją, czasem zachowującą się głupio, ale bardzo po ludzku. Lubię T'Pol, postac z fajerem i możliwościami, których niestety nie wykorzystano. Lubię awanturniczą fabułę.No i czołówka - naprawdę najpiękniejsza ze wszystkich trekowych seriali.
1. Bardzo fajna muzyka, obrazy i w ogóle cała kompozycja czołówki.
2. Gra aktorska większości obsady podoba mi się i postacie budzą moją dużą sympatię.
3. Technologie przemyślane z punktu widzenia nauki lepiej niż w innych serialach i lepsze
ich uzasadnienie naukowe.
4. Lepsza inscenizacja wszelkich plenerów i pojazdów kosmicznych niż w TNG i TOS przez co
jest większe wrażenie realności zdarzeń.
5. Bardziej porusza różne problemy współczesnej rzeczywistości niż w/w, a to z tego powodu że
ta nasza rzeczywistość dość szybko się zmienia.
6. Wydarzenia które są tam przedstawione wydają mi się bardziej prawdopodobne niż te w
w/w.
7. Postacie wydają się mi być bardziej realne niż w w/w.
8. Reżyser raczej nie sili się na udawaną głębię filozofii, tam gdzie jej nie ma ( co czasami
zdarzało się w w/w).
9. Postacie przedstawicieli obcych gatunków są lepiej zarysowane, a rzeczywistość serialu jet
jakby bogatsza, lepiej dookreślona.
10. Rozwój akcji jest bardziej zagadkowy i lepiej trzyma w napięciu (moim zdaniem biggrin.gif ).
11. Efekty specjalne bardziej mi się tam podobają bo są lepiej przemyślane, ale nie dla tego że
jest ich więcej biggrin.gif
ad.1. W pełni się zgadzam
ad.2. Gra może i dobra ale tylko kilku osób z głównej obsady
ad.3-5. Należy wziąć poprawkę na czasy w jakich było kręcone
ad.6. Tak ale tylko po części bo dużo odcinków to małpowanie z innych serii
ad.7. Zgadzam się
ad.8. To jest wada
ad.9. Nie bardzo. weźmy np Klingonów, w dużym stopniu są pokazani jako przeciwieństwo tego co znamy z innych serii
ad.10. Wróć do ad.6
ad.11. Wróć do ad.3-5
To jest mój punkt widzenia.
Wszystkie punkty, ktore wymienil Romek zostaly w tym watku bardziej lub mniej omowione, a ja pozwole sobie skomentowac tylko jeden.
5. Bardziej porusza różne problemy współczesnej rzeczywistości niż w/w, a to z tego powodu że
ta nasza rzeczywistość dość szybko się zmienia.
Enterprise nigdy nie zostanie serialem ponadczasowym wlasnie dlatego, ze ordynarnie i na sile odnosil sie do aktualnej rzeczywistosci (taliban suliban etc). Poruszane problemy nie byly ukazywane w sposob uniwersalny, ale partykularny. Na krotka mete widz moze odnalezc pokazana sytuacje do tej, w ktorej zyje obecnie, ale ile to potrwa, rok, dwa, piec? Gross problemow poruszanych w tos, tng, ds9 jest tak samo prawdziwe teraz jak 40, 20 i 15 lat temu.
Enterprise nigdy nie zostanie serialem ponadczasowym wlasnie dlatego, ze ordynarnie i na sile odnosil sie do aktualnej rzeczywistosci .
A co możesz o tym wiedzieć? Wiesz dokładnie, jaka będzie rzeczywistość za 10, 20, 30 lat? I pomyśleć, ze to ja podobno uwazam się tu za telepatkę! Nie możesz mieć żadnej pewności, jaka będzie rzeczywistość, i jak w zwiazku z tym będzie oceniany "Enterprise".
Wszystkie punkty, ktore wymienil Romek zostaly w tym watku bardziej lub mniej omowione, a ja pozwole sobie skomentowac tylko jeden.
5. Bardziej porusza różne problemy współczesnej rzeczywistości niż w/w, a to z tego powodu że
ta nasza rzeczywistość dość szybko się zmienia.
Enterprise nigdy nie zostanie serialem ponadczasowym wlasnie dlatego, ze ordynarnie i na sile odnosil sie do aktualnej rzeczywistosci (taliban suliban etc). Poruszane problemy nie byly ukazywane w sposob uniwersalny, ale partykularny. Na krotka mete widz moze odnalezc pokazana sytuacje do tej, w ktorej zyje obecnie, ale ile to potrwa, rok, dwa, piec? Gross problemow poruszanych w tos, tng, ds9 jest tak samo prawdziwe teraz jak 40, 20 i 15 lat temu.
Owszem przyznaję że jest w tym nawet nie mało prawdy, ale ja patrzę na Star Trek całościowo, doceniam znaczenie ST. Enterprise jako serialu na obecne czasy. Nowe spojrzenie w TOS na rzeczywistość, łamiące zastane tradycyjne poglądy, postępowe idee oryginalna serii już nie są nowe, ale ciągle ten serial lubimy 🙂 Uważam, że zmienność formy w kolejnych serialach ( spowodowana zmianą czasów w których żyjemy) jest zaletą. Dzięki niej Star Trek pozostaje ciągle świeży i pełniej ukazuje wieloaspektowość obecnej i kreowanej rzeczywistości. Dla mnie cały ten cykl filmowy nie pomijając żadnego filmu czy serialu, jest już wartością kultową, a spory o to który serial lub film jest najlepszy są sprawą drugorzędną, bo będzie to zawsze także kwestia indywidualnych preferencji 😀 Dla mnie Star Trek to fenomen kulturowy (jakich jest niewiele) który jest nie tylko filmem ale staje się też obiektem futurologii, wizją - marzeniem, dla niektórych ideologią, a nawet jak sądzą niektórzy, podchodzi już pod religię ;D
Nie możesz mieć żadnej pewności, jaka będzie rzeczywistość, i jak w zwiazku z tym będzie oceniany "Enterprise".
Ale moge antycypowac z duzym stopniem prawdopodobienstwa 😛
Ale moge antycypowac z duzym stopniem prawdopodobienstwa 😛
To możesz. Jednak tylko czas odpowie, czy miałeś rację, tak jak w każdym przypadku. Gdy zamykano produkcję TOS, decydenci z Paramount powiedzieli, że po roku nikt już tego kiczu nie będzie pamiętał. Sprawdziło się co do joty, prawda :)?
Gdy zamykano produkcję TOS, decydenci z Paramount powiedzieli, że po roku nikt już tego kiczu nie będzie pamiętał.
Po pierwszej kosie dla TOSa reakacja fanow byla na niespotykana do wtedy skale. Po kosie dla entka, jedyne co fani tego serialu zrobili to forum.
Trudno wymagać forum internetowego w 1969 roku smile.gif
Ale obecnie są większe możliwości, a forum nie wiele daje poza rozmową wśród fanów.
Trudno wymagać forum internetowego w 1969 roku smile.gif
Ale obecnie są większe możliwości, a forum nie wiele daje poza rozmową wśród fanów.
To prawda, jednak internet jest obecnie klapą bezpieczeństwa, przez która uchodzi większość pary i nikt nie ma już ochoty na nic innego. Poza tym wtedy TOS był zjawiskiem jedynym w swoim rodzaju - teraz seriali sf jest do wyboru, do koloru, na pkanałach ogólno dostępnych, na płatnych, w internecie... Po co robić jeszcze zadymę?
