Forum Fantastyka Star Trek Star Trek Enterprise - wrażenia

Star Trek Enterprise - wrażenia

Wyświetlanie 15 wpisów - od 421 do 435 (z 836 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Gosiek
    Uczestnik
    #60812

    Entek jest dobrym serialem i nic tego nie zmieni.

    Jest dobry bo?

    Potrafisz uargumentować dlaczego?

    Ja wiem co mi się w Ent nie podobało - i nie chodzi mi o kanon (choć ktoś, kto robi serial w tak rozbudowanym uniwersum jak ST powinien się liczyć z jego realiami i przywiązaniem fanów do pewnych faktów), chociaż pojawienie się Borg czy Ferengich uważam za buraki, ale przede wszystkim o brak pomysłu na cały serial, skakanie z wątku na wątek, gdy twórcy nie wiedzieli w którą stronę pójść; nieciekawe i wtórne w stosunku do poprzednich serii ST scenariusze; płaskie postacie pierwszoplanowe, o których po czterech sezonach wie się niewiele więcej niż na samym początku, brak ciekawych bohaterów drugiego planu, drewniane aktorstwo Scotta Bakuli, który wybitnym artystą scenicznym niestety nie jest... Pewną poprawę całości było widać w czwartym sezonie, z którego kilka odcinków wspominam całkiem nieźle, ale i dla serialu i dla fanów był już wtedy zdecydowanie za późno. Dla mnie Ent to najsłabsza produkcja spod znaku ST, nie wytrzymująca niestety porównania z żadną ze swoich poprzedniczek.

    Krusty
    Uczestnik
    #60817

    Ok macie racje Entek jest rewelacyjnym serialem podobnie jak Stargate Atlantis i Andromeda... a tak na serio to kanon wcale by twórcom nie przeszkadzał, ba był świetnym źródłem pomysłów, wystarczyło tylko z niego skorzystać i posłuchać fanów... którzy chcieli początku federacji, wojny z romkami, pokazać ewolucję ludzkości jak zmieniała się z kowbojów w dyplomatów, pokazać jak wypracowano słynne dyrektywy i jak przebiegały pierwsze kontakty, bo nie wierze że ktoś przy zdrowych zmysłach jest zadowolony z tego jak pokazano pierwszy kontakt z klingonami który według póżniejszych przekazów był katastrofalny i doprowadził do wojny z nimi...

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #60818

    Ja bym nie powiedział, że był zły, był inny. Kolejny raz powtórzę, zabrakło pomysłu, większość postaci to tylko nazwiska w scenariuszu. Choć może nie, pomysłów było może aż nadto i producenci nie mogli się zdecydować. Od infantylnych i powtarzalnych przygód do umrocznienia i intryg politycznych w ostatnim sezonie. Też powtórzę, że wątki polityczne mogły stać się dużym atutem serii na co najmniej piąty sezon, a może i kolejne. Te same zarzuty przewijają się wciąż i są one zasadne. Co do kanonu, pamiętajmy, że nakreślił się w 60tych latach ubiegłego wieku. Na prawdę zasługuje na odnowienie, to nie jest skostniały dogmat, bezdyskusyjny i niepodważalny. Pamietajmy, że to przede wszystkim fikcja. Drobny czy nawet mocniejszy lifting nie zaszkodzi temu światu. Też jestem wielkim fanem Treka od ponad 18 lat (już mnie wciągał kiedy miałem 7 lat!!!) i nie będę miał nic przeciwko zmianom kanonu ani wizji świata. Tamten Trek spełnił swoją rolę, poruszał ważne tematy w konwencji która wtedy była dobra. Ale dziś coś takiego już nie przejdzie. A teraz za co ENT był dobry? bliższe nam czasy, realniejszy obraz Ziemi jako planety bez znaczenia, wątek Xindi i ciągłość fabuły, tematy na miarę współczesnych problemów ( ale od trzeciego sezonu, wbrew pozorom było ich trochę), ciekawie rozwijające się relacje między bohaterami (mam na myśli główną trójkę). To co, że nic nowego o Archerze się nie dowiadujemy? Ale przez cztery lata widzimy jak zmienia się z odkrywcy w dyplomatę i dojrzałego dowódcę, świetny obraz Volcan tamtych czasów i zależności międzygatunkowych, dążenia ludzi do zjednoczenia okolicy. Czy to nie są ciekawe wątki? nie wierzę, że nie chcielibyście zobaczyć więcej. Mówię o samej koncepcji czwartego sezonu. Ufff, tyle :)p.s. oczywiście relacja z Klingonami to fatalna pomyłka, w ogóle obraz Klingonów w ENT to fatalna pomyłka. Tu się będę upierał, ale pewnie nikt się ze mną w tej kwestii nie będzie sprzeczał?

    Eviva
    Uczestnik
    #60830

    Nie, nie i jeszcze raz nie! Entek jest dobrym serialem i nic tego nie zmieni.

    Żaden ze mnie prorok, przeczuwam jednak, że za kilkanaście lat będzie się mówiło o ENT, że był najbardziej niedocenianym serialem swoich czasów. Tak coś czuję.

    zdarom
    Uczestnik
    #60848

    Nie mówię że Entek jest najlepszym trekowym serialem czy coś ale jest DOBRY. Owszem są zaburzenia kanonu, ale czy takie duże? No nie wiem.Pierwszy kontakt z Klingonami miał doprowadzić do wojny? Nie przecież przecież w Entku za każdym razem jak pokazali klingonów to było coraz gorzej i nie było to pociągnięte bo serial zakończono, czyż nie?Borg - pokazano ich ale nie wiadomo kim byli, czego konkretnie chcieli (poza tym co Phlox zapamiętał z czasu gdy go nanoboty męczyły) i zniszczono ich więc nie buży to bardzo systemu.A ferengi to owszem, ich nie powinno być.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #60859

    Akurat odcinek o Borgu bardzo mi się podobał i jest jednym z lepszych. Okazuje się bowiem, że jednak jakieś ślady pozostały po obecności Borga w XXI wieku. Cochraina uznano najwyraźniej za bredzącego alkoholika. I przynajmniej wiadomo dlaczego sześcian napotkany w punkcie J-23 (chyba tam?) przez Enterprise D, tam był. Leciał na Ziemię, bo został wezwany przez rozbitków z sześcianu który leciał na Ziemię jako drugi (w rozumieniu sześcian z j-23 i sześcian z FC). Zatem de facto Tych pierwszych wezwali ci, co jeszcze się na Ziemię nie wybierali. Ach te paradoksy czasowe. I fajny tekst Archera na końcu. "Jedynie ich spowolniliśmy, o jakieś dwieście lat" i wiadomo jak straszne będą tego konsekwencje dla XXIV wieku. I fajnie też wyjaśnia kwestię pewnej wiedzy na temat Borga jaką wg kanonu posiadali ludzie przed oficjalnym pierwszym kontaktem. A Klingoni to ciepłe kluchy w Entku. O Ferengich tym serialu należy zapomnieć jak najszybciej. No były buraki, nie da się ukryć :/

    fluor
    Klucznik
    #60860

    Co do Klingonów w ENTku - rozbraja odcinek 2x6 w którym dzielna załoga pomaga wiosce nękanej przez złych Klingonów, wszystko to przypomina scenariusze "Drużyny A" lub "McGyvera", a Klingoni są tylko tymi złymi, których poczciwi wieśniacy przegonią na końcu odcinka.

    Piotr
    Klucznik
    #60865

    Moze scenarzysci akurat ogladali Siedmiu Wspanialych. 😉

    Barusz
    Uczestnik
    #60867

    Napisałeś to żartem, ale Memory-alpha podaje, że właśnie tak było 😉

    Piotr
    Klucznik
    #60870

    Owszem, zartem, ale domyslalem sie, ze tak moglo byc. 😉 Jednak jesli chce ogladac kosmiczny western, to wybieram Firefly, nie Entka. Tak samo jak od Siedmiu Wspanialych wole Siedmiu Samurajow. ;>

    zdarom
    Uczestnik
    #60872

    W takim razie ciekawe co jeszcze im podsuwało pomysły na scenariusz?

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #60873

    A ten odcinek (trzeci sezon) w którym załoga entka znajduje ludzką osadę rodem z westernu? Chociaż dosyć zabawny był. Buraków masa by się znalazła...

    Piotr
    Klucznik
    #60877

    W takim razie ciekawe co jeszcze im podsuwało pomysły na scenariusz?

    Np. odcinki Voy - jeden z odcinkow Entka (tytul ciagle mi umyka, ten, w ktorym Phlox musial uspic zaloge, by mogli bezpiecznie przeleciec przez region emitujacy jakies promieniowanie) byl totalna zrzynka z epizodu One.

    Eviva
    Uczestnik
    #60885

    TNG też kopiowało wątki z TOSu... ENT nie zaczął tej procedury.

    zdarom
    Uczestnik
    #60887

    Ja bym powiedział że w każdym (poza TOS) znalazło by się coś z poprzednich.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 421 do 435 (z 836 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram