Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek - dossier
Ten, nawet w spisie treści jest. Nie łatwiej przejść się do kiosku czy marketu i kupić tam?
...czy wywpadku ludzi, dla których cztery złote to nie pieniądz - iść do Rojsa i kazać się zawieźć szoferowi.
Tak szczerze, to nie wiem gdzie w okolicy najbliższy kiosk jest 😉
Artykuł przeczytałem i trzeba przyznać, że całkiem obiektywny (chyba nikt się nie będzie zaprzeczał, że wizja Federacji to lewicowa utopia, z resztą mieliśmy o tym kiedyś prelekcję) i rzeczowy (na pewno powyżej średniej w polskiej prasie). W tekście są tu i ówdzie nawiązania do polityki, po Ziemkiewiczu na okładce wiadomo jakiej linii się spodziewać 🙂
Moim zdaniem autor trochę przesadza pisząc: "To bardzo dobry i przemyślany projekt myślowy, który ma jednak szereg pułapek." - już my dobrze wiemy ile niespójności w trekowym świecie wychodzi gdy się temu lepiej przyjrzeć. Odbiór tekstu psuje fragment końcowego rozdziału, w którym autorowi udało się upchnąć 2 przekręcone nazwiska i błąd rzeczowy
filmowy kapitan Jean Luke Piccard – dowódca statku „Enterprise B”, grany przez brytyjskiego aktora Patricka Stewarda
Wcześniej autor pisze też, że m. in. naciski fanów skłoniły rząd amerykański do rozpoczęcia programu wahadłowców - przyznam, że się z tą informacją nie spotkałem, ktoś może potwierdzić?
Po kampanii fanow prototyp pierwszego wahadlowca ochrzczono imieniem Enterprise, ale z samym programem fani wspolnego nic nie mieli.
Oj widzę że muszę koniecznie kupić ten numer Najwyższego Czasu 🙄 choć do tej pory nie czytywałem tego czasopisma. Może się przekonam i do innych treści 😀 Jutro po pracy zacznę się za nim rozglądać :blush:
Jeśli we dwóch kupicie, to sprzedaż tego periodyku zanotuje znaczący wzrost sprzedaży (przepraszam, cały dzień to za mną chodziło).
🙂
Budują kosmiczne biurowce: jak statki ze Star Trek
Wewnątrz kompleksu konserwatywna kratownica ustępuje feerii obłości i falistych kształtów. Budynek bliżej ul. Iłżeckiej ma od strony parku trzy zaokrąglone cyple. A budynek od Żwirki i Wigury ma po wewnętrznej stronie dwie obłe wieże. Jedna z nich ustawiona jest na ukośnych dźwigarach. Wygląda zupełnie jak statek kosmiczny Enterprise z serialu "Star Trek".
Nie wiem gdzie oni tam widzą podobieństwo do Enterprise, chyba że do nieistniejącego modelu to dobra.
Może tak się komuś skojarzyło po pijaku? 😉
To też z Gazety: W filmowej Castlevanii będą Klingoni. No, przynajmniej jeden.
O dziwo na co dzień Michael Dorn wcale nie wygląda jak Worf, wojowniczy Klingon ze Star Trek: The Next Generation. A szkoda, bo w roli wilkołaka w Castlevanii wyglądałby na pewno jeszcze straszniej.
Będą Klingoni? Nie wielu, ale jeden. Jeden też nie, ale wilkołak, to przecież prawie jak Klingon.
"To w sumie podobne do grania Worfa. Jest dużo zabijania (...)"Ile osób zabił Wolf przez te kilkanaście lat grania? Bo ja kojarzę tylko przedostatniego Weyouna i Gowrona.
Chyba mu sie jeszcze zdazylo pozbawic zywota kilku Borg gdzies po drodze i Klingonow podczas ataku na DS9. Co oczywiscie nie zmienia durnoty tego artykulu 🙂
I jeszcze kilkuset innych bezimiennych Kardachów i Dominiaków, którzy byli na statkach, które zniszczył Defiant podczas wojny. Ale indywidualnie to na serio kojarzę dwie osoby.
Mialem na mysli walke wrecz, nie za pomoca statku 😉 Poza tym zabil jeszcze Durasa.
