Nie wiem czy ten wywiad byl na powaznie, ale tak czy inaczej humor tam prezentowany nadaje sie do rynsztoka. Zeby oni sie jeszcze faktycznie smiali z Shatnera, ale gdzie tam. Najbardziej prymitywny zart z nazwiska... i to juz? To jest niby genialne?A poza wszystkim Robert Beltran wydal mi sie strasznie zgorzknialym czlowiekiem.
Też odnoszę wrażenie, że do końca serio ten wywiad nie był. Ma prawo nie lubić Treka, ale zazwyczaj wszyscy dosyć ciepło wspominają pracę na planie ST. Może dlatego, bo nie wypada inaczej?