I dzięki tej gazecie, a raczej artykułowi o teleportacji wewnątrz, zafascynowałem się książką Kraussa "Fizyka w Star Trek". Ale, żeby było ciekawiej kupiłem tą książkę zupełnie nie będąc świadomym co kupuję, ponieważ polskie wydanie zowie się "Fizyka podróży międzygwiezdnych" z jakimś dziwnym pojazdem na okładce. Dopiero po przeczytaniu paru stron oświeciło mnie: OMG, to ta książka 🙂