Forum Fantastyka Star Trek Star Trek - dossier

Star Trek - dossier

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 900 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #81707

    Cały problem sprowadza się do tego, że w zalinkowanym tekście jest powiedziane, że on mówił do dziecka wyłącznie po klingońsku, nie m.in. po klingońsku.

    Zuza
    Uczestnik
    #81721

    Cóż, jeden plus z tego, że się dziecku nie będą mieszać języki - taka jest m.in. zasada przy dzieciach par dwujęzycznych; każde mówi do dziecka tylko w swoim języku, przez co dziecko mówi w obu, przechodząc z jednego na drugi, a nie w zlepku dwóch języków (znajomi mówili dzięki temu w trzech - ojciec mówił do nich po francusku, matka po polsku, a dzieciaki na ulicy po arabsku ;>)

    The D
    Uczestnik
    #81722

    Zuza, z tego co czytałem dzieci dwujęzyczne zaczynają później składać zdania, bo mózg potrzebuje trochę więcej czasu na poukładanie sobie 2 języków, ale potem takie bycie "podwójnym native'em" daje same plusy, a przynajmniej nie przychodzą mi do głowy minusy.

    Barusz
    Uczestnik
    #81725

    Głos totalnego laika: a jeżeli jest tak, jak napisała Zuza, i jeden z języków 'kojarzy się' jednym z rodziców, a drugi z drugim, a potem mama i tata rozchodzą się i dziecko zostaje dajmy na to z mamą, to może to skutkować awersją do języka taty? Problem pewnie stanie się wyraźniejszy, gdy rodzice rozejdą się na noże, albo gdy ten który odejdzie zrobi to nie dla tego, że nie może się dogadać z tym drugim, ale dlatego, że "znudzi mu się" zajmowanie się dzieciakiem.

    Eviva
    Uczestnik
    #81731

    Co akurat zdarza się dość często....

    fluor
    Klucznik
    #81927

    Widelec.pl prezentuje ciekawe zestawienie z masą trekowych nawiązań: TOP 10 lasek z kosmosu

    Zuza
    Uczestnik
    #81931

    The D - aż tak się nie zagłębiałam w temat, ale różnice w początkach mówienia w ogóle i w mówieniu zdań, że raczej nie jest to różnica przeciw nauce języków - oczywiście mam na myśli sytuacje, w których jest to spowodowane sytuacją życiową, a nie kaprysem.Barusz - przypuszczalnie jest to możliwe - znam dziewczynę, która po rozwodzie rodziców zmieniła imię, bo to ojciec jej je wybrał.

    Barusz
    Uczestnik
    #81934

    Tyle, że to pewnie akurat nie była kwestia podświadomości, w każdym razie nie tylko podświadomości, więc nie do końca właściwy przykład.

    Zuza
    Uczestnik
    #81946

    Nie pisałeś nic o tylko i wyłącznie podświadomości 😉

    Barusz
    Uczestnik
    #81949

    W moim odczuciu - owszem. "Awersja" rozumiana jako "znam język, ale nie chcę mi się nim posługiwać", przy całej absurdalnosci takiej sytuacji, chyba sama w sobie problemem być nie może. W momencie, gdy pojawiają się także jakieś nieuświadomione elementy - może.

    The D
    Uczestnik
    #81977

    "Awersja" rozumiana jako "znam język, ale nie chcę mi się nim posługiwać", przy całej absurdalnosci takiej sytuacji, chyba sama w sobie problemem być nie może.

    No wtedy nie będzie to problem psychologiczny, ale wychowawczy może być spory, choćby z nauką w szkole, kontaktach z rówieśnikami itp.

    Barusz
    Uczestnik
    #81978

    Jeżeli dziecko zostaje z jednym z rodziców, to chyba chodzi do szkoły w której mówi się językiem owego rodzica z którym zostało i przyjaźni się z tymi rówieśnikami, którzy się owym językiem posługują.

    The D
    Uczestnik
    #81998

    Przyznam, że nie znam żadnej takiej sytuacji: dwujęzyczna para z dzieckiem, która się rozeszła, więc czysto teoretyzuję. Tym niemniej jestem w stanie sobie wyobrazić kilka scenariuszy w których dziecku przydałby się język drugiego rodzica.

    Barusz
    Uczestnik
    #81999

    Jasne, że by się przydał. Każdy język, którym nie możemy się posługiwać "by się przydał". Mi też przydałby się węgierski czy rosyjski, których zwyczajnie w ogóle nie znam - czytałbym sobie czasem ichnie portale o Star Treku. W sumie każda umiejętność, której się nie ma w co najmniej kilku scenariuszach by się przydała.

    The D
    Uczestnik
    #82024

    "przydałby się" to taki eufemizm był. Myślałem, raczej o sytuacjach typu jeden z rodziców mieszka w obcym kraju (może nawet tam poznał byłego partnera) ma już tam ułożone życie, pracę, dom i nie widzi mu się wracanie do ojczyzny a tu nagle dziecko przestało się odzywać w szkole. Albo rodzic nie chce przenosić dziecka, które już rozpoczęło naukę do innego kraju, z innym programem itp., albo wręcz nie może wrócić do ojczyzny bo jest emigrantem politycznym.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 900 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram