Według mnie "pomieszał" jest niestety lepszym określeniem. Gdybym czytał ten tekst nie znając historii ST, to pomyślałbym, że jeden film opowiada o cofnięciu się w czasie przez załogę, jej walce ze "współczesnym politykiem" w czasie której przejmuje on część ich technologii i w końcu jego ukaraniu. I, co gorsza, mam wrażanie, że tak to wygląda w głowie p. Orlińskiego (no, chyba, że ktoś ze słynnych adiustratorów z redakcji na Czerskiej mu to tak nieudacznie skrócił ;>).Wychodzi, że do treści obu filmów dochodzą jeszcze elementy co najmniej z VOY: Future End i TOS: Assignment: Earth :lol:PS: jak ktoś może, to niec zeskanuje jeszcze okładkę tej Telewizyjnej, bo to przecież ona najbardziej rzuca się w oczy 😉