Po obejrzeniu w kinie Nemesis miałem niedosyt. Nie powiem, że byłem niezadowolony filmem, ale czegoś mu brakowało. Kiedy zobaczyłem go niedawno na DVD uznałem, że był lepszy niż za pierwszym razem. Mimo to nie podejmuję się oceny który z dwóch Treków jest lepszy.
Bo to jest tak, że jedne filmy lepiej ogląda się w kinie inne w tv. XI to film kinowy pełną gębą. Nemesis był za mało spektakularny (choć i tak bardziej niż zwykle) żeby dobrze przeżyć w kinowej sali.
Ciekawe czy widzieliście najbardziej rzucające się babole na tym filmie?? Np Picard wychodzi z gabinetu na mostek a tu za nim drzwi się zacinają. Chyba byli ślepi skoro niewidzieli tego ci co to montowali bądz zaraz po nakręceniu tej sceny zresztą w filmi jest pełno takich widocznych wpadek takie jak noga operatora dzwięku, kawałek mikrofonu lub zwisający nad głową Picarda kabel. Ten film był robiony na szybkiego albo przez niedowidzących.
Albo łysina Picarda kadeta na zdjęciu, choć stary ma włosy, albo potężne działko w pojeździe terenowym, albo 29 pokład na okręcie który dwa filmy prędzej miał ich 24 (choć i w FC w trakcie filmu dobudowano 2 pokłady - Daniels melduje że Borg opanował okręt od pokładu 26, choć Jean-Luc mówi prędzej, że ENT ma ich 24), albo lecący w głęboką czeluść Wicekról (przecież byli na najniższym pokładzie), albo i wiele wiele buraków. Ale film ma nienajgorszy mroczny klimat.
cóż, w nowym filmie też jest sporo buraków, a jakoś nie słychać narzekań;) choć sam pomysł porównywania ST XI i Nemesis jest jak na moje mocno chybiony - te filmy poza "star trek" w nazwie nie mają w zasadzie nic wspólnego.BTW: to chyba mój debiut w tym zacnym gronie, więc przesyłam wszystkim serdeczne Qapla' 😉
Albo łysina Picarda kadeta na zdjęciu, choć stary ma włosy, albo potężne działko w pojeździe terenowym, albo 29 pokład na okręcie który dwa filmy prędzej miał ich 24 (choć i w FC w trakcie filmu dobudowano 2 pokłady - Daniels melduje że Borg opanował okręt od pokładu 26, choć Jean-Luc mówi prędzej, że ENT ma ich 24), albo lecący w głęboką czeluść Wicekról (przecież byli na najniższym pokładzie), albo i wiele wiele buraków. Ale film ma nienajgorszy mroczny klimat.
Tak tak to jest też baaaaaaardzo istotne co wymieniłeś. Czasem się zastanawiam kto jest odpowiedzialny za te filmy że takie wielkie wpadki popełniają a potem się dziwą że film otrzymuje słabe recenzje bądz ma małą oglądalność. ❗ ❗ ❗ :glare: :grozba:
BTW: to chyba mój debiut w tym zacnym gronie, więc przesyłam wszystkim serdeczne Qapla' 😉
Cześć! Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej. Star Trek potrzebuje fanów 😉
cóż, w nowym filmie też jest sporo buraków, a jakoś nie słychać narzekań;)
Hehe, zapraszam na http://www.startrek.pl, tam w adekwatnym topicu az czarno od narzekań i awantura za awantura leci.
BTW: to chyba mój debiut w tym zacnym gronie, więc przesyłam wszystkim serdeczne Qapla'
Witam serdecznie i baw się dobrze.
Ale film ma nienajgorszy mroczny klimat.
Jak dla Ciebie ma on pewien niezaprzeczalny, ogromny plus, prawda?
a może po prostu za bardzo sie czepiacie szczegółów, bardzo lubie treka, szczególnie tng, ale nie rozkładam go na czynniki pierwsze...
a może po prostu za bardzo sie czepiacie szczegółów, bardzo lubie treka, szczególnie tng, ale nie rozkładam go na czynniki pierwsze...
Wiesz co? W tym co mówisz jest dużo racji. Trochę buraków jest ewidentnych, ale resztę należy przyjąć. Wiem, że dla nas wszystkich Star Trek to coś więcej niż tylko film i chcielibyśmy aby wszystko było tip-top, ale nie dajmy się zwariować.
Jak dla Ciebie ma on pewien niezaprzeczalny, ogromny plus, prawda?
Z niecierpliwością czekam na rozwinięcie tej myśli, bo nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
Z niecierpliwością czekam na rozwinięcie tej myśli, bo nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
No jak? Nie rozumiesz? Wielki plus - kogoś tam nie ma...
Masz rację, nie ma tam Johna Rambo.
To akurat plus nie tylko dla Ciebie. Znieść nie mogę faceta :[
