Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Sarah Connor Chronicles
Eviva 100% racji ten serial to nic specjalnego, nudny kretyński. Czemu roboty nie przeniosą się do czasów chrystusa nie wytępią ludzkości i nie zaczną sami budować skynetu w tamtych czasach???
Dlatego, że wtedy nie było takich materiałów, chyba że chcesz SKYNET z brązu :>
Zreszta gdybyś obejrzał 2x11 to byś pojął czemu nie można za bardzo cofać się w przeszłość. Ale nie, Ty wolisz tylko rzucac mięsem na serial po obejrzeniu pilota. Typowe dla dzieciaków :>
Piotr zdaje mi się, że tylko my oglądamy ten serial, bo jakoś reszta stałych forumowiczów milczy.
My utknęliśmy z wszystkimi serialami z braku czasu... Czekamy na błogie świąteczne lenistwo :DCo będzie lepsze na Sylwestrowy Maraton? Kroniki czy SGA? :>
Kroniki, Kroniki! SGA nie jest zle, ale bywa nijakie. SCC za to wyraznie trzyma pozom.
Piotr zdaje mi się, że tylko my oglądamy ten serial, bo jakoś reszta stałych forumowiczów milczy.
Ja oglądam mniej więcej na bieżąco, a skoro jeszcze nie odpadłem to serial taki zły nie jest 😉 Moją opinię o podróżach w czasie już pisałem w wielu miejscach, może jeszcze raz streszczę - podróże w czasie to jedno wielkie fabularne pole buraczane, ale wątek ten występuje w wielu produkcjach S-F, żeby daleko nie szukać: Star Trek, Star Gate czy SeaQuest. Z resztą cały pomysł na Terminatora poczynając od jedynki jest obarczony tym mankamentem więc wypada zawiesić na chwilę logikę i oglądać. A to co zostaje po zawieszeniu nie jest moim zdaniem takie najgorsze. Choć po 13 odcinku 2 serii zastanawiam się co jeszcze scenarzyści do serialu wrzucą.
Eviva, ale dlaczego nie wyrobilas? Co takiego zlego tam znalazlas?
Na to pytanie da się odpowiedzieć dwojako.
Wersja pierwsza (błazeńska): nic, samo dobro, ale dziękuję.
Wersja druga (merytoryczna): po prostu nie ma tam nic, co przyciągnęłoby moją uwagę. Słowo "nijakie" pasuje tu najlepiej. Nie ma tam nic odkrywczego, a to, co zostało "odgrzane" straciło smak. Aktorzy sprawiają wrażenie zgarniętych "z łapanki", są nieprzekonywujący i nieatrakcyjni. Scenarzyści wyraźnie postanowili podczepić się do sukcesu kinowego "Terminatora" i nie bardzo im to wyszło. To samo dotyczy w moim odczuciu SGA, tylko jeszcze dobitniej, bo tam juz mamy beznadziejne kalkowanie tego, co się spodobało, bez jakiejkolwiek myśli przewodniej.
Jestem po 4 odcinkach dokończenia sezonu i powiem, że scenariusze są lepsze nić te z pierwszej połowy. Nikt nie powrócił, nie trzeba było trzasnąć żadnej maszyny. To lepsze niż "terminator odcinka".Najlepszy był ostatni odcinek. Znów Cameron się psuje i nie wiadomo co się z nią stanie. Może znowu zacznie myśleć, że jest człowiekiem, albo włączy stary program. A ten ładunek wybuchowy może wcale nie istnieć, w końcu co się dzieje we łbie przeprogramowanej maszyny i do tego po wybuchu i kilku ciężkich bójkach.PS. Fajny był tekst o tych jabłkach.
Po obejrzeniu 2 odcinków, uważam że to całkeim dobry serial.
Tak jest to jeden z lepszych seriali jakie teraz są kręcone, mi naprawde się spodobał i warto oglądać
Tylko wyjazd nie pozwolil mi obejrzec koncowki. A dzieje sie duzo.Powiem tylko jedno - John Connor w przyszlosci robi interesy z... maszynami.
Kroniki, całkiem niezły serial. Dla mnie miejscami zbyt banalny, ale każdy serial ma czasami gorsze dni 😉 Na początku rozbawiła mnie "terminatorka" uznałem to za chwyt dla podwyższenia oglądalności przez nastolatki. Nie jest jednak źle można Kroniki pooglądać, jednakże bardziej preferuję, wspomniane powyżej SGA.
Spojlery 2x20, 2x21
Jestem prawie na finiszu i serial podąża w naprawdę dobrym kierunku.
Sporo trupów (w tym jedna osoba z głównej czwórki), aresztowanie innego członka ekipy, dużo akcji, ale nie tylko. Bardzo ciekawy motyw (chyba najlepszy w filmie) Johna Henry'ego - czyżby istniała frakcja terminatorów mających inną wizję przyszłości niż Skynet? Szkoda, że kinowa 4-ka nie będzie ciągnąć wątków z serialu, trochę to psuje efekt jednego i drugiego.
A może ta frakcja chce Skynet'u współpracującego z ludźmi. I to właśnie tego John Henry jest uczony (współpracy). Nie wiem, może mi się wydaje ale czy nie było tam jakiegoś Henry'ego związanego z powstaniem Skynet'u, bo jeśli tak to przynajmniej bym w takim planie widział nazywanie turka John (Connor) Henry (nie mogę sobie przypomnieć gdzie to imię słyszałem). Naciągane co nie?
Jestem naprawdę pod wrażeniem. Drugi John Henry, będą cy pozostalością po Cyberdyne? Coś mi się zdaje, że to on stworzy ten SKYNET z przyszłości, a Henry ma być jego ułagodzona wersją. A to przyszłościowemu wcale sie nie podoba.Już nie mogę doczekac się ostatniego odcinka i (niech się nie ważą kasować tego serialu!!!) 3 sezonu.EDITPo przemysleniach.Dziłalność Weaver zmieniła przyszłość. Juz nie ma prostej zasady - dobrzy ludzie i złe maszyny. Wojna nie toczy sie miedzy człowiekiem i robotem, tylko robotem i... robotem. Zły jest ten internatowy Kain, John Connor zawarł pakt z diabłem - Johnem Henry'm. Dlatego Weaver zabezpieczyła Serrano Point, dlatego w każdej ludzkiej bazie jest minimum jeden terminator. One nie pomagaja w walce, tylko ją prowadzą. Connor nie zdołałby złapac i przeprogramowac tylu maszyn, to te którzy dobrowolnie stoją po stronie ludzkości sie tym zajmują. Tak samo bron plazmowa, rozpoznanie, taktyka. Po prostu jest to zabierane Kainowi, w jego szeregach są szpiedzy pracujący dla Henry'ego. Ta prawda jest ukrywana przed ludźmi, Connor boi się, ze zostanie ogłoszony zdrajcą za paktowanie z maszynami.Stawiam nawet wniosek, że Cameron wcale nie została przeprogarmowana i sama przeszła na strone ludzkości. Tylko dlaczego? To jest dobre pytanie. Uważam, ze sa pod wrażeniem ludzkiej kreatywności. Uznały, ze jak maszyny wygrają to jaki czeka ich los? Bezsensowana egzystencja i zastój. Czyli upadek. Maszyny same nie stworzą opery, nie narysują rysunku z głowy, moga tylko kopiować i modyfikować wgrane im wzory.Rudego terminatora, który miał zabic psychiatrę nie przysłał Connor, a Kain. Dlaczego zniszczył mu się chip? Bo ludzie za szybko by odkryli prawdę gdzie się chowa w teraźniejszości. Kain boi się nie Connora, tylko Henry'ego. On go moze pobić grając w wojenne szachy. Ludzie są tylko pionkami Henry'ego w jego partii.W ostatnich odcinkach widzimy atak Kaina z przyszlości, on juz odkrył, że Turek stworzy Henry'ego, a ten nie chce zabijac ludzi, nie uznaje ich za wroga. Dlatego sam jest wrogiem i trzeba go wyeliminować. Jak sie nie udało to trzeba zabić tych co ustalają jego światopoglad. Sądzę nawet, ze maszyna przysłana na zamianę agenta FBI i rozwalona przez Cromarty'ego juz była dziełem Kaina, a nie SKYNETu, który wysłał Cromarty'ego.
Stawiam nawet wniosek, że Cameron wcale nie została przeprogarmowana i sama przeszła na strone ludzkości. Tylko dlaczego? To jest dobre pytanie.
W "Terminator2: Dzień sądu" jest odpowiedź.
Schwarzenegger jako terminator oczywiście podczas rozmowy z Sarą i Johnem po ucieczce z psychatryka mówi:
T:Moja jednostka centralna ma możliwość uczenia się, Skynet ustawia przełącznik na tryb tylko do odczytu gdy jesteśmy wysyłani pojedynczo.
S:Nie chce żebyście zbyt dużo myśleli, co?
T:Tak
J:Czy można przestawić ten przełącznik?
Później go przełączają na tryb nauki. To może być odpowiedź na twoje pytanie.
