Zmiana pokoleniowa rządzi się swoimi prawami i albo to zaakceptujemy, albo cóż, trudno. Mi się taki Trek bardzo podoba i chcę więcej.
Ano właśnie. Pojawienie się TNG też pewnie wzbudziło niechęć niektórych fanów TOS-a. Tak już jest w sztuce (tej większej i tej mniejszej), że nie da się tak, by się wszystkim zawsze podobało.
Walter Koenig i George Takei przyznali się, że mieli nadzieje, iz ten serial zrobi klepę, bo to, że wogóle powstał bez nich, było dla nich okropne. Ja ich rozumiem (o Billu nie wspominam, bo on wiadomo, co powiedział).
Mnie się na szczęście podoba, więc czekam na ciąg dalszy 🙂
Ja też czekam - a najpierw na DVD, żebym mogła na spokojnie wszystko obejrzeć, bez głupich chichotów za plecami. Mam też cichą nadzieję, że nowy film pojawi się wcześniej niz za dwa lata, bo w końcu wiadomo, trzeba kuć żelazo, póki gorące ( a jak zauważył Automatix, wogóle we wszystko lepiej walić, nim ochłonie).
Nawet za dwa lata będzie gorąco. To bardzo świeży i plastyczny materiał, zatem kuć, kuć i jeszcze raz kuć 😛
Walter Koenig i George Takei przyznali się, że mieli nadzieje, iz ten serial zrobi klepę, bo to, że wogóle powstał bez nich, było dla nich okropne. Ja ich rozumiem (o Billu nie wspominam, bo on wiadomo, co powiedział).
Niestesty się przeliczyli, TNG okazał się bradzo dobrym trekiem.
Ja też czekam - a najpierw na DVD, żebym mogła na spokojnie wszystko obejrzeć, bez głupich chichotów za plecami. Mam też cichą nadzieję, że nowy film pojawi się wcześniej niz za dwa lata, bo w końcu wiadomo, trzeba kuć żelazo, póki gorące ( a jak zauważył Automatix, wogóle we wszystko lepiej walić, nim ochłonie).
Na DVD czekają chyba wszyscy, a na kolejny film jeszcze bardziej, oby pojawił się jak najszybciej.
Nawet za dwa lata będzie gorąco. To bardzo świeży i plastyczny materiał, zatem kuć, kuć i jeszcze raz kuć 😛
Co tam dwa lata. Ja na to, by ponownie obejrzeć serial "Thierry la Fronde" czekałam 27 lat! i jakoś nic mi nie wychłódło. Co tam marne dwa latka. Szczególnie, że Abrams prawdopodobnie zapoczątkował nowa Trekomanię, więc możemy oczekiwać wielu atrakcji.
Niestesty się przeliczyli, TNG okazał się bradzo dobrym trekiem.
Sami to przyznali. Choc mnie na przykład TNG wcale nie zachwyca, wole juz ENT i VOY
Na DVD czekają chyba wszyscy, a na kolejny film jeszcze bardziej, oby pojawił się jak najszybciej.
Święte słowa.
Sami to przyznali. Choc mnie na przykład TNG wcale nie zachwyca, wole juz ENT i VOY
TNG jest dobry, ale jakoś nigdy nie udało mi się go obejrzeć drugi raz, kilka razy zaczynałem, ale jakoś nie miałem chęci w przeciwieństwie do VOYa którego już 3 razy obejrzałem, a pozostałe po 2.
TNG jest dobry, ale jakoś nigdy nie udało mi się go obejrzeć drugi raz, kilka razy zaczynałem, ale jakoś nie miałem chęci w przeciwieństwie do VOYa którego już 3 razy obejrzałem, a pozostałe po 2.
Ano własnie. Co jest z tym TNG, nie wiem - uczciwie przyznaje, że i doskonale zrobiony, i scenariusze spójne, a jednak wole rozwalający się ENT i ponoć wtórny VOY. Nie mówiąc już o TOS, na którym większość małolatów płacze dziś ze śmiechu.
W moim odczuciu najsłabszy, nawet najgłupszy jest pierwszy sezon i jak się przez niego przebrnie to dalej jest już lepiej. Można tez zrezygnować z pierwszego sezonu i zacząć od dalszych. To jest tak, że jak pierwsze wrażenie jest złe albo niepełne, to potem ciężko się wraca do czegoś, nawet jeśli dalej jest o wiele lepiej. Ja też nie mogę zabrać się do TNG, ledwo włączam parę pojedynczych epizodów. Nawet nie myślę o tym, żeby obejrzeć jakiś sezon w całości. Chyba niestety...
A ja przeszedłem przez TNG 3 razy i to bez problemów.
Ja tam wszystkie, poza ENT, mogę oglądać na okrągło 🙂 ENT widziałam raz i starczy, może poza kilkoma naprawdę dobrymi odcinkami, ale można je policzyć na palcach jednej ręki.
A ja paradoksalnie chętnie obejrzałbym jeszcze raz entka. Może też nie całość, ale większość.
W moim odczuciu najsłabszy, nawet najgłupszy jest pierwszy sezon i jak się przez niego przebrnie to dalej jest już lepiej.
Pierwszy sezon jest najgorszy ze wszystkich. Kolejne sezony są już bardzo dobre. Ja teraz zacząłem oglądać TNG , ale od drugiego sezonu i pozostałe seriale trekowe po jednym odcinku.
Ja tam lubię pierwszy sezon TNG. Można popatrzeć, jak się postaci formowały i wszystko docierało, by potem stać się TNG pełną gębą 🙂
Ja tam lubię pierwszy sezon TNG. Można popatrzeć, jak się postaci formowały i wszystko docierało, by potem stać się TNG pełną gębą 🙂
Ja też najbardziej lubię pierwszy sezon. Wg mnie im dalej, tym było gorzej - ale to moja prywatna opinia.
Ja za pierwszym sezon TNG nie przepadam i uważam za najsłabszy ze wszystkich tak, następne sezony były lepsze, chociaż i tu zdażały się odcinki słabe, ale w następnych sezonach było zdecydowanie wiecej lepszych niż w pierwszym sezonie.
Ja za pierwszym sezon TNG nie przepadam i uważam za najsłabszy ze wszystkich tak, następne sezony były lepsze, chociaż i tu zdażały się odcinki słabe, ale w następnych sezonach było zdecydowanie wiecej lepszych niż w pierwszym sezonie.
Jak napisałam, kwestia osobistych preferencji. Pierwszy sezon jest blizszy TOSowi i dlatego go lubię, pozostałe juz mnie nie zachwycały w żaden sposób. Wogóle nie przepadam za TNG, ale pierwszy sezon to jeszcze...
