Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG RPG - Gul Dain Taren

RPG - Gul Dain Taren

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 460 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #49436

    Czas mijał szybko. Dwa dni praktycznie zlały się w jeden i nastąpił ostatni z nich. Urlop dobiegał końca i widać to było nawet w uśmiechu Inary, który zbladł odorbinę. Kto wie kiedy będzie Ciebie mogła znów zobaczyć? Nie dostałeś nowych listów i uspokoiło to Ciebie odrobinę. Otrzymałeś jedynie potwierdzenia że pełna obsada mostka następnego dnia będzie w samo południe w mesie Antharmy. Dobry pomysł... twój oficer rzeczywiście sprawnie wszystko organizował. Naprawdę, doczeka się okrętu szybciej niż ty....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49442

    Ndaeszła chwila pożegnania. Jora zaczęła płakac, a w oczach Inary pojawiły sie łzy. Dain nie lubił pożegnań, dlatego skracał je jak mógł. Ucałował żonę i córkę i wyszedł z domu.Wychodził już z osiedla, kiedy dogonił go kurier.- Gulu Taren, przesyłka ze sklepu. Przepraszamy za spóźnienie i w ramach przeprosin następne zamówienie będzie o polowę tańsze.Dain potwierdził odbiór przesyłki i wsiadł do promu, który odlatywał na stację, obok której kończono naprawy Antharmy.Po kilkunastu minutach poczuł pod stopami podlogę kardazjańskiego okrętu. Znał to uczucie juz od ponad 20 lat. Ale mimo, że go lubił, bez żalu zamieniłby go na zapach kwiatów w jego ogrodzie.Przsyłkę oraz kilka dodatkowych rzeczy odstawił do swej kwatery i poszedł do mesy. Po drodze spotkał Deleba, który wręczyl mu padd z uzupełnieniami.- Wszyscy są świeżo po szkołach. Doświadczenie polowe małe, ale fantazja i talent duże. Do tego jeszcze trochę piechoty. Ci to weterani, mogą się mierzyc z federacyjnymi Marines. Piraci to dla nich tylko przekąska.Razem weszli do mesy.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49447

    W mesie czekała załoga mostka. Większośc uśmiechnięta, rozmawiała o swoim urlopie. Tylko Kretar był nieodgadniony jak zawsze. Z tego co się dowiedziałeś to on, a nie Daina wciąż przebywali na okręcie. Siedział i przeglądał dane, coś ważnego porządkując. Naprawdę był dla Ciebie zagadką. Spojrzałeś na Dainę. Odmiana? Inne uczesanie, uśmiech na twarzy, bez tego zacięcia fizycznego na twarzy. Widocznie urlop sie udał - uśmiechnąłeś się pod nosem. Nawet naukowa była na czas.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49452

    Czas na krótkie przemówienie.- Załogo. - rozpoczął. - Czeka nas wybitnie nudne zadanie. Polecimy na granicę kardajzańsko-klingońską i będziemy jej pilnować. To będzie dużą zmianą w porównaniu z poprzednimi zadaniami. Ale ta praca nie jest mniej odpowiedzialna od innych. Przemytnicy i piraci swoim procederem znacznie uszczeplają dochody państwa. JeSli nam się uda rozbić ich siatki oraz zdobyć okręty, to choć w części wynagrodzi nam te straty. Dlatego do naszej załogi doszedł dodatkowy kontyngent piechoty. Będą zdobywać pirackie ścigacze i fregaty abordażem bo sprawny statek jest o więcej wart niz zniszczony. Teraz przygotujcie się do długiego lotu, a na miejscu pamiętajcie, że blisko będą czaić się Klingoni, którym już raz pokazaliśmy ich miejsce. Jesli zaatakują, pokażemy po raz drugi.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49457

    Zasalutowali i rozeszli się do swoich obowiązków. Miałeś 3 dni by przeformować ich w jednostkę pograniczną. Ustalenie reżimu ćwiczeń i ich typu należało wyłącznie do Ciebie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49463

    To było zadanie wybitnie dla Kretara. Dain wezwał go więc i zaczął wydawac polecenia:- Dalinie Kretar, mam dla pana specjalne zadanie. Zajmie się pan uzupełnieniami i dopasuje ich do reszty załogi. Po 3 dniach nie chce odróżniać ich inaczej niz po informacjach w komputerze. Z nową piechotą zapewne będzie prościej, niech wezmą w posiadanie jakiś niższy pokład i poćwiczą zdobywanie go i bronienie. Zamierzam pozajmować kilka pirackich statków, a nie zbierać ich szczątki. To wszystko.Szef ochrony wyszedł, a gul poszedł na mostek.- Pierwszy, raport. Chce wiedzieć czy skończono naprawy i kiedy mamy opuścić układ.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49474

    - Kończone są ostatnie z napraw. Razem z Dainą testują zmodyfikowany rdzeń, wymieniają jeszcze trochę instalacji, ale główne sprawy już załatwione. Nowy pancerz w paru miejscach, potrójny system przesyłania energii, tak abyśmy za jednym zamachem nie tracili wszystkiego oraz korekta wielu z drobnych niedorobień. Za dwa dni mamy zrobić test, a następnie kierować się do naszego nowego posterunku. - zwięźle podsumował sytuację pierwszy

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49486

    - Jeśli jeszcze dwa dni do wylotu to dlaczego cała załoga została tak szybko wezwana na okręt? Naprawy postępują wolniej niz przewidywano czy ktoś z dowództwa zmienił rozkazy?

    Kaleh
    Uczestnik
    #49488

    - Nie, kapitanie. Dostaliśmy rozkazy iż ostatnie 4 dni remontó mamy poświęcić na szkolenia. Chyba pan pamięta? - zareagował z zaskoczeniem pierwszy widząc takie rozkojarzenie u swojego dowódcy - Poza tym nasz medyk chciał widzieć pana w swoim gabinecie, wspominał coś o kwestiach rekonwalescencji.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49493

    - Zapomniałem. - odparł szczerze Dain. - Będziesz miec dzieci to zrozumiesz. A jak bawiła się Daina? Poeta zajął się nią?

    Kaleh
    Uczestnik
    #49506

    - Rozumiem - odpowiedział pierwszy i mrugnął porozumiewawczo - Jak widać... kwitnie na naszych oczach, tylko oby hormony nie przeszkodziły jej teraz w wykonywaniu pracy. Nasz poeata oczarował ją dokumentnie, okazało się, że Daina zajmuje się trochę filozofią i poezją, mieli wiele spraw do obgadania. Z drugiej strony, teraz bardziej będzie jej zależało by wykonywać jak najlepiej swoją pracę i dowieźć nas w jednym kawałku do celu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49518

    - Wcześniej też nie narzekałem na jej umiejętności. Opracuj plan testów i ćwiczeń i prześlij do mojej kwatery. Tam też będę w razie czego.W kajucie nie miał za dużo do roboty. Wyjął tylko ze skrzyneczki dwa modele B'Reli i postawił na specjalnej półeczce z trofeami. Do kazdego zreplikował tabliczkę z datą zniszczenia, a potem włączył miniaturowe pole silowe, by zabawki podczas kolejnej bitwy zbyt szybko nie zostały uszkodzone.Wszedł do wojskowej sieci i sprawdził datę najblizszego kursu przeżycia dla uczniów szkół średnich. Ten, w którym chciał wypróbować siłę woli Tekenii zaczynał się za 26 dni i przewidywał 2 tygodnie ostrych ćwiczeń na pustyni z dala od cywilizacji. W programie było walka bronia palną i białą, forsowne marsze, polowanie na dzika zwierzynę, zdobywanie wody tam gdzie na pewno jej nie było (Dain pamiętał swój kurs, w którym wykopał 12 metrowy dół nim przekonał się, że nic nie wskóra). Same atrakcje do zniechęcania dziewczyn, które myślały, że są silne i twarde.Zapisał córkę i przełączył urządzenie w stan oczekiwania. Teraz miał sporo wolnego czasu. Położył się na łóżku i zaczął rozmyślać.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49520

    Twoje zamyślenie po paru minutach przerwał odgłos wywoływania. Ktoś był przy drzwiach, i sądząc z dobijania się było to coś niezwykle pilnego. Sprawdziłeś, to był pierwszy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49523

    Dain niezwłocznie wpuścił go do swej kajuty.- O co chodzi? - zapytał krótko.

    Kaleh
    Uczestnik
    #49526

    Bez słowa podał Tobie padda i stanął na baczność, ale coś w jego wyrazie twarzy Ci się nie zgadzało. Spojrzałeś na padda.


    Rozkaz numer d174/2346/17

    Dalin Rante Deleb / CUS Antharma

    Promowany do stopnia Gula. Zmiana przydziału na dowódcę okrętu klasy Tonga - CUS Abreve. Odelegowany do dyspozycji 4 kasty. Proszę o niezwłoczne stawienie się u nowego dowódcy w celu otrzymania koniecznych wytycznych.

    Jagul Renga

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 460 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram