Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › RPG - Gul Dain Taren
- Mogę ją wypuścić i liczyć na to, że nie trafi w nic po drodze. Dałoby radę za jej pomocą nadać krótką wiadomość.
- To nic nie da. W takim wypadku zbliżamy się do granicy pasa, w pobliżu wyjścia wypuszczamy sondę i nawiązujemy połączenie.
Okręt przesunął się w pobliże skraju pasa. Kilka ruchów po panelu operacyjnym i jedna z sond została wysłana. Obserwowałeś ją na ekranie.
- Rozpoczynam wysyłanie..... wiadomość nadchodząca! - zameldowała błyskawicznie Lesha - Bogowie.... - Na ekranie wyświetlił się rozkaz podnoszący większość sił do stanu najwyższej gotowości bojowej.
- Odbieram rozkazy...
Nagle z wiecznego mroku wypełniającego przestrzeń wyłonił się drapieżny ptak, zrzucając maskowanie i atakując cel. Krótki rozbłysk świadczył o tym iż trafili. Przekaz znikł.
- Sonda zniszczona... - spokojnie zdał raport komputer
- K'Vort... - syknął Mantis - Wiedziałem, że te gady tak zrobią...
Mógł się tego spodziewać. W końcu był tylko jeden ślad wejścia w warp.- Powoli kierujmy się ku transportowcowi. Kretar. - połączył się z szefem ochrony. - Mam dla ciebie małe zadanie. Przygotuj dwie drużymy z ładunkami wybuchowymi. Zostaną rozłożone w najważniejszych miejscach transportowca i Hideki. Deaktywacja nastąpi po wysłaniu specjalnego kodu. To pozowli nam zabezpieczyć okręty na pewien czas.- Zaczynam szykować ludzi, panie. - odparł.- Teraz podajcie rozkazy, które zdołały dojść.
- Doszedł fragment zarządzenia o podwyższeniu stopnia gotowości na granicy z Imperium Klingońskim oraz.... wezwanie o pomoc z Kethrax Nor!
- Niech to jasna... - było coraz gorzej. - Kretar, mała zmiana planów. Wybierz 4 ludzi. Dostaną oni ładunki wybuchowe oraz zapalniki i polecą promem. Niech wśród nich będzie jakiś mechanik by sprawdził czy statki mogą jakoś lecieć w warp. jeśli nie to po zaminowaniu mają pozostać na promie i czekać na ratunek. Lesha, każ obsłudze hangaru przyszykowac prom i załadować na niego dodatkowe racje żywnościowe na tydzień oraz regeneratory powietrza. Mają przeżyć na nim minimum 2 tygodnie bez pomocy.
- Gotowe. Będzie wszystko na miejscu za kilka minut.
- Tu Kretar, wybrałem ludzi z doświadczeniem bojowym i odpornych na odosobnienie.
- Tu hangar, mamy gotowy prom, czekamy na zaopatrzenie.
- Sternik, jak juz wypuścimy prom to z powrotem ku granicy. Lesha, poślesz kolejną sondę jako przynętę dla K'Vorta, jak najdalej od wyznaczonego kursu na stację. Jak sonda się oddali lub zostanie zaatakowana, wychodzimy i maksymalny warp ku Kethrax. - nagle Dain przypomniał sobie o minach, które załadowano na pokład jeszcze na Kardazji. - Taktyczny, pamiętasz miny? Jak Klingoni zaczną nas ściagć to zaminujemy im drogę. To ich spowolni, a może nawet uszkodzi na pewien czas.
- Tak jest! - krzyknęli równocześnie
Poczułeś jak gruczoły zaczęły pompować adrenalinę. Ciśnienie skoczyło zaćmiewając na moment umysł. Odruchowo zagryzłeś wargi. Mogło się udać.... mogło.
- Sonda wypuszczona...
- Wychodzę.
- K'Vort w polu widzenia. Zawraca....
- Zignorował sondę. Ślad włączania silników WARP.
- Wyliczam kurs. Gotowe...
- Prom wystrzelony? - upewnił się jeszcze.- Tak, wyleciał w chwili wypuszczenia sondy.- Kurs na stację, maksymalna bezpieczna prędkość. Skan okolicy. W jakim kierunku poleciał K'Vort? - Dain zadawał pytania i wydawał rozkazy. - Nawiązać połączenie z Kethrax Nor.
- Łączę już...
- Skierował się w stronę Kethrax Nor...
- Mamy łączność... ale tylko dźwiękową...
Zakłócenia wypełniły pomieszczenia, a po chwili z szumu wyłonił się dźwięk:
- Tu Gul Kendar, oficer dyżurny... mamy tu małe piekło. 2 klingońskie krążowniki prowadza ostrzał, a nasze torpedy nie nadają się do niczego... wzywam wszystkie okręty w zasięgu... to wezwanie o pomoc....
Nagle głośniejszy trzask przerwał połączenie.
- Utrata łączności...
- Uruchomić silniki?
- Tak. Aresh, bądź gotowy na atak K'Vorta. Miny na pewno zepsują mu humor. A teraz łączyć z inną placówką kardazjańską w okolicy.- Panie? - Lesha nie zrozumiała intencji kapitana.- Łącz. Chcę wiedzieć czy inni też odebrali to wezwanie. Być może chcą nas zwabić w pułapkę.
- Mamy sąsiedni sektor na linii...
- Tu Gul Predar... co się tam u was Taren dzieje!? Mamy śladu ostrzału i wezwania Hideki atakowanych przez Galora w zdradzieckim ataku... do tego nasze sensory chyba szwankują bo mamy ślady 2 K'Vortów w waszym obszarze... zwlekam z raportem, ale niedługo będę MUSIAŁ go wysłać...
- Tym Galorem jest mój okręt. Odkryłem powiązania załogi Hideki z przemytem na talariańskim okręcie i próbowałem zatrzymac kontrabandę. Skończyło się na tym, że załoga Hideki próbowała zniszczyć mój okręt w czasie abordażu. - Dain nie chcił mówić o tym, że nitki zdrady sięgają głębiej. - K'Vorty są w naszym obszarze i to przynajmniej trzy, bo ostatni klingoński okręt nie został zidentyfikowany. Jakie siły może pan oddelegować do pomocy atakowanej Kethrax Nor?
