Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › RPG - Gul Dain Taren
Po dłuższej chwili odezwał się Kretar.
- Tu maszynownia. Trudno coś powiedzieć, mamy tu małe straty i nie wiem ile im to wszystko zajmie. Całe szczęście, że dotarł Mantis i załatwił napastników przy drzwiach z zaskoczenia. Nawet pewnie nie wiedzieli co ich zabiło. Doktor zajmuje się właśnie przywracaniem do obiegu lekko rannych. Zaraz sprawdzę.... mówią, że na to trzeba jakieś 30 minut...
- Niech zrobią to jak najszybciej. Mamy klingońskich gości w okolicy czyhających na łatwy łup. Zidentyfikował pan napastników? Są z Hideki?
- Ich dane zgadzają się z obsadą Hideki i jedną z grup celników. Byli poza tym dobrze wyposażeni, wygląda na to, że wydostali trochę broni z arsenału stacji. Obawiam się Klingońskiego abordażu i postarałem się rozmieścić tyle żołnierzy ile mam w newralgicznych punktach. - zameldował Kretar
- Kapitanie! tu maszynownia, podłączamy wszystkie systemy za 15 minut. Zrobić jeszcze trzeba kilka testów, a potem dowiemy się chociaż coś o zniszczeniach - do przekazu dołączyła się maszynownia
- Dobrze, kontynuujcie. - odparł zarówno maszynowni jak i szefowi ochrony. - My też musimy być gotowi na abordaż na mostek. - mówiąc to wyjął dezruptor. - Ambulatorium , przyślijcie kogoś na mostek, mamy ranną i nikt nie może ją teraz dostarczyć do was.
- Już do was idę, z zespołem... - zameldował medyk - ...szkoda, że transport nie działa.
- Kapitanie, zlokalizowaliśmy kolejne źródło. Dwa okręty skanują pas. Przestały... ślad silników impulsowych, oddala się.
Po kilku minutach oczekiwania, odrobinę zmęczony doktor dotarł na mostek z dwoma sanitariuszami. Syknął tylko widząc ranną i zarządził jej błyskawiczne przeniesienie do ambulatorium. Potem wstał i spojrzał jeszcze na Ciebie mówiąc:
- Jeszcze ktoś ranny został? Mam nadzieję, że nie bo ambulatorium się zapełniło i zajęliśmy kajutę obok. 5 osób nie żyje, 17 jest rannych, tyle do tej pory...
- Tu maszynownia, robimy ostatnie testy przed włączeniem głównego zasilania... - wszedł w słowa medyka przekaz
- Tutaj nie. Mniej rannych radzę zwolnić, bo to jeszcze nie koniec. - zwrócił się do operacyjnej. - Mamy czujniki wewnętrzne?
Doktor wziął ranną na ręce i z pomocą sanitariuszy monitorujących jej funkcje życiowe wyszedł. Drzwi wciąż otwierały się z trudem po ich siłowym otwarciu, ale ważne, że już działały.
Chwilę później otworzyły się i do środka weszli osmaleni, poturbowani, ale bez większych obrażeń Mantis i Aresh. Pierwszy zasalutował i zameldował:
- Jak widać inżynieria odbita. Mieli tam trochę strat, ale poradzą sobie. Aresha proponowałbym podać do oznaczenia, pod ogniem uruchomił zasilanie awaryjne i odwrócił uwagę części napastników. Niestety muszę zameldować, że Glinn Daina Nare została ciężko ranna i znajduje się w ambulatorium, ale to ona dowodziła obroną maszynowni w momencie ataku i jej zawdzięczamy to, że jesteśmy w jednym kawałku...
- Cholerni zdrajcy. - zaklął. - Na stanowiska, odznaczeniami zajmiemy się później i będzie to więcej załogantów niż tylko jeden. - Czekamy jak wróci pełnia zasilania i zaczniemy sprzątać.
Po chwili zmrużyłeś oczy gdy światłą zabłysły pełnią mocy, a mostek wypełnił odgłos dzwonków alarmowych. System zbierał informacje o uszkodzeniach i co chwile kolejna lampka się zapalała obwieszczając o jakiejś awarii...
- Dekompresja w kilkudziesięciu pomieszczeniach. Wycieki chłodziwa na kilku poziomach kanałów. Stabilność pancerza 65%, osłony 45% i więcej nie pociągną. Systemy podtrzymywania życia sprawne. Uzbrojenie, fluktuacje mocy, ale mamy kilka strzałów. Maszynownia melduje o rozpoczęciu napraw.
- Tu Kretar... przechwyciliśmy jeńców, tych którzy nie zginęli podczas ucieczki... mamy też jednego zdrajcę.
- Skan okolicy. Jaki jest dokładny stan transportowca? Jest zdolny do lotu?
- Wykrywam słabą sygnaturę transportowca. Brak osłon, struktura kadłuba na 10%, silne uszkodzenia poszycia. Do tego na jego rdzeniu bym nie polegała, wykrywam fluktuacje mocy. Mamy też Hideki, w podobnym stanie. Właściwie działają mu tylko silniki manewrowe.
- Kurs na Hideki, zajmiemy sie zdrajcami. Chcę wiedzieć ilu ich jest na pokładzie i czy da się niepostrzeżenie ich przesłać na naszych cel, tak aby nas nie wykryli i przesłali nam prezenty.
- Nie wykrywam na pokładzie Hideki żadnych form życia... - poinformowała naukowa
- Wygląda na to, że podjęli już swoją ostatnią próbę.
- Szczątki organiczne w otoczeniu okrętu! Coś mi się zdaje, że nie wszyscy chcieli atakować. 7 kardazjan...
- Daleki ślad wejścia w WARP... poza polem asteroid.
- Nawiżać kodowane połączenie z najbliższą placówka Kasty Obsydianowej, ale nie z naszej stacji. Stacyjne łącza zapewne są na podsłuchu. Najwyższy prioryet.
