Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG RPG - Gul Dain Taren

RPG - Gul Dain Taren

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 460 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #51559

    W oficjalnych raportach nie znalazłeś nic co by wskazywało na jakieś większe ruchy wojsk. Panowała cisza, ale czy była to cisza przed burzą? Zaniepokoił Cię jedynie raport o spostrzeżonych sektor obok siłach Imperium Klingońskiego, odbywających "rutynowe ćwiczenia" w pasie pogranicznym...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51568

    Cisza w informacjach wskazywała, że niedługo się zacznie. Federacja za długo swoją imperialistyczną polityką osłabiało Unię. Jeszcze raz coś zrobią, jakieś ćwiczenia czy zajęcie kolejnej planety w pobliżu granic i zobaczą gniew Centralnego Dowództwa!Informacje o ćwiczeniach były dośc podejrzane, ale gul wątpił by oficjalnie wypowiedzieli wojnę. Teraz bardziej interesowali się Federacją, Dain słyszał o prawie codziennych potyczkach patroli granicznych. Romulanie też dawali się we znaki tych głupkom, ogranizując co pewien czas rajdy na instalacje obronne KSO.Gdy minęło ponad 30 minut Taren powoli podniósł się i wyszedł z gabinetu. Gdy stał już na korytarzu to połączył się z Antharmą i zażądał transportu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #51569

    Zostałeś przeniesiony do swej kwatery. Znajome kąty. Na monitorze pojawiał się i znikał symbol wiadomości. Jeden z nich był anonimowy, drugi od dowództwa, a trzeci... od Twojej żony...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51570

    Pierwszą otwarta przez niego wiadomością była ta od Dowództwa.

    Kaleh
    Uczestnik
    #51581

    List ten był krótki:


    Gul Taren / CUS Antharma

    Co się tam u was do cholery dzieje? Gdy dostałęm informację o tym, że zginęliście w wybuchu nie byłem zbyt wesoły, ale poźniejsze dane z waszego okrętu mnie uspokoiły. Nie wiem czy to był dobry pomysł zgadzać się na wysyłkę Ciebie na ten posterunek. Potem się zorientowałem jak gardłowa sprawa to jest. Poza tym non stop dostaję jakieś zapytania od 4 kasty. Powoli się to robi nużące.

    Pozdrawiam,

    Jagul Parem

    Jeżeli potrzebujesz jakiegoś konkretnego wsparcia powiedz.

    Poinformowałęm Twoją małżonkę, że nic Ci się nie stało. Była zaniepokojona gdy dostała poprzednią informację.


    Zastanawiałeś się kto mógł rozesłać takie wiadomości i spojrzałeś na list od swojej towarzyszki życia.... był bardzo niepokojący:


    Najdroższy. Dziwne rzeczy dzieją się ostatnio. Gdy dostałam wieści o Twojej prawdopodobnej śmierci, me serce zatrzymało się na moment, a oczy nabiegły łazmi. Nie mogło się to tak skończyć. Całe szczęście, że następnego dnia, zanim zdążyłam powiedzieć wszystko dzieciom wiadomość przysłał Twój dowódca, Jagul Parem. Uspokoił mnie, ale nie dostatecznie, dlatego piszę by się upewnić, że wszystko jest w porządku. Nasza straż aktualnie jest postawiona w najwyższy stopień gotowości. Nie tylko przez tą jedną wiadomość, ale przez podejrzane osoby, któe zaczęły się kręcić wokół naszej posiadłości. Dzieci aktualnie wysyłam do szkoły jedynie pod eskortą. Staram się też nie przyjmować gości, ale ten Jagul z IV Kasty nie mógł zostać odrzucony. Usiadł tylko naprzeciw mnie i ostrzegł mnie przed tym co może Ciebie czekać. To było podłę i na tyle niewiarygodne, że nie mogłam wyjść z szoku. Gdybym nie wiedziała jak ciężko pracujesz dla dobra naszego kraju prosiłabym Ciebie byś natychmiast wrócił...


    Zagryzłeś wargi by nie zawyć, ktoś solidnie namieszał w Twoim życiu....

    Ostatni list był najkrótszy:

    JUTRO ZGINIESZ

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51582

    Wziął się za odpisywanie.


    Jagul Parem, Pierwsza KastaSytuacja wygląda naprawdę źle. To co na początku wydawało się zwykłym, granicznym przemytem może być dośc dużą aferą. Podejrzani są praktycznie wszyscy, służący na stacji i pozostałych okrętach. Pełne informacje zawarte są w raportach dla Centralnego Dowództwa i Kasty Obsydianowej.Gul Taren, CSU AntharmaWsparcie przydałoby się w postaci kilku porządnych okrętów i zaufanych załóg, ale w obecnym czasie raczej na to nie liczę. Muszę liczyć na swój okręt, załogę i całkiem nieoczekiwanego sojusznika.Dziękuję za poinformowanie mej małżonki. Skontaktuje się z nia jak najszybciej.Po wysłaniu listu wraz ze standartowymi środkami bezpieczeństwa otworzył ten od żony. Był cudowny jak zwykle.


    DainKochanie, żyję, choć nie powiem, że wszystko w porządku. Jednak mam wazne zadanie do wykonania i nie pozwolę, by małe trudności spowodowały moje zniechęcenie. Jednak moja obecna praca może spowodować zagrożenie dla was. Uważaj na tych, co oferuja pomoc, a chcą tylko pogrążyć prawych. Poprzedni wróg może okazać się cennym sojusznikiem, a niedawno spotkany przyjaciel smiertelnym wrogiem.W razie problemów proś Jagula o pomoc.Twój ukochany i zawsze wiernyTrzeci list zignorował. już raz jeden próbowali i się im nie udało. Tak głupi drugi raz nie będzie.

    Kaleh
    Uczestnik
    #51585

    Odsunąłeś się od pulpitu i rozparłeś na fotelu. Nie czułeś się wciąż najlepiej, a listy te jednoznacznie wskazywały na to iż ktoś próuje się Ciebie pozbyć. Z zamyślenia wyrwał Ciebie sygnał z mostka. To był Mantis:

    - Panie... mamy nowego gościa w systemie. I jest raczej nie w porę. To Nelar'va'se!

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51600

    Nazwa była talariańska, ale na wszelki wypadek sprawdził w komputerze.Wyglądało, że jest to uzbrojony transportowiec.- Standartowa procedura. Zapytajcie czego chcą i niech nasz oddział asystuje przy ewentualnej odprawie celnej oraz przeszukaniu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #51601

    Podali, że ładownie mają pełne ozdobnej ceramiki. Dokonali po drodze wymiany z okrętami służby humanitarnej, które zabrały lekarstwa w rejon objęty zarazą. Proszą o pozwolenie dokowania i zejście załogi na stację. Jutro zamierzają odlecieć uzupełnienie o ładunek samo mocujących sworzni. Cel: Kronos. - sprawnie otrzymałeś odpowiedź od operacyjnej.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51603

    - W takim wypadku niech pracownicy stacji dokonają odprawy. My dyskretnie im się poprzyglądamy.

    Kaleh
    Uczestnik
    #51605

    - Oczywiście - odparł Mantis i rozłączył się - Widać było, że załoga dobrze sobie radziła. Nawet pod okiem Mantisa. Spojrzałeś na czas. Jeżeli dranie będą słowni to za 8 godzin się zacznie. Póki co jednak pozostawało jedynie czekać. Lub wytargać kogoś za uszy...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51613

    - Gul Taren do Dala Antire. Staw się w mojej kajucie.

    Kaleh
    Uczestnik
    #51614

    Antire stawił się błyskawicznie i zasalutował jak tylko przekroczył próg.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51616

    - Aresh, mam dla ciebie zadanie. Pójdziesz do baru naszego usztka Goula i pogadasz z nim o trefnym trasporcie na który dał nam namiery. Postrasz go trochę, niech zacznie śpiewać.- Tak jest! - odparł taktyczny.Antire zszedł na stacje i troche pokrążył w okolicy. Potem poszedł się napić do baru.- Barman! - krzyknął. - Kanar, byle dobre bo wytargam za uszy!

    Kaleh
    Uczestnik
    #51618

    Jakiś Ferengi nalał błyskawicznie Kanar, a miły nausiciaański kelner, akurat tym razem nie rozlewając przyniósł mu kielich do stolika.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 460 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram