Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › RPG - Gul Dain Taren
To było dla Tarena totalne zaskoczenie. Więc to w taki sposób zaatakowało go Kasta Obsydianowa. Usuną Deleba i na jego miejsce wstawią swojego człowieka. Jednak rozkaz to rozkaz...Dain mocno uścisnął rękę swego przyjaciela.- Masz co chciałeś - swój własny okręt. Tylko nie pozwól by Ampria została wdową.- Postaram się. - Rante ostatni raz zasalutował swemu dowódcy i wyszedł z kajuty.Po 10 minutach Dain połączył się z mostkiem.- Tu kapitan. Podeślijcie mi dane nowego PO, jesli takiego dostałem. - jeśli nie dostał to znaczyło, że ma promować kogoś z załogi.
Postarali się... i to aż za bardzo. Błyskawicznie dostałeś oficjalny zapis oraz to co udało się wyszperać naukowej i operacyjnej.
Dalin Kajar Mantis, lat 30
Urodzony: Cardassia Prime
Ojciec: Legat Soren Mantis
Matka: Oskarżycielka Arne Pirim
Służba:
CUS Avre - transportowiec - sternik
CUS Minami - Hideki - oficer taktyczny
CUS Gebr - Hideki - pierwszy oficer
CUS Deneb - Tonga - pierwszy oficer
CUS Ogryte - Tonga - pierwszy oficer
CUS Farum - Tonga - pierwszy oficer
Zasłużony w boju i dwukrotnie oznaczony pomniejszymi odznaczeniami.
To była wersja oficjalna.... z nieoficjalnej wyglądało na to, że na każdym okręcie zmieniał pierwszego oficera w wypadku gdy jego dowódcy powinęła się noga. Z reguł po krókim czasie dowódca znikał i pojawiał się jako oskarżony na procesie o zdradę... ciężki orzech do zgryzienia.
"Mantis? Do cholery, ta rodzinka się na mnie uwzięła." - zaklął Dain i nagle się uśmiechnął. - "Skończych jak poprzedni Mantis. Wypadki chodzą po szpiclach."Połączył się ponownie z mostkiem.- Jak pojawi się Mantis to od razu ma przybyć do mej kajuty. - rozkazał.Trzeba było się strzec. A szcególnie powinien taktyczny. Dain patrzył przez palce na jego religijność, ale ro bvylo w Unii przestępstwo. A Mantis na pewno to wykorzysta.
Nie musiałeś długo czekać. W ciągu kilku godzin na pokładzie pojawił się twój nowy pierwszy oficer. Zapukał staromodnym zwyczajem do kajuty i spokojnie poczekał, aż go wpuścisz. Zlustrowałeś go krótkim spojrzeniem. Nie był tak przystojny jak jeden z jego członków rodziny, ale miał inne cechy. Budził respekt, prawie 2 metry wzrostu i silna budowa ciała w połączeniu z kanciatą szczęką wskazywała na władczą osobowość typowego żólnierza i sugerowałą iż nie był zbyt inteligentny. Do momentu gdy spojrzałeś w jego oczy. To były oczy które WIEDZIAŁY. Za nimi musiał kryć się umysł czysty jak diament.... i tak ostry. Ukłonił się z szacunkiem i spokojnym, niskim głosem powiedział:
- Dalin Mantis. Wzywałeś mnie panie?
- Tak. Chciałem poznać swojego nowego oficera. Musi się naprawdę pan postarać, aby dorównac poprzedniemu. Jego awans mówi sam za siebie. Chciałem etż wyraziź kondolencje z powodu członka rodziny. Częśc morderców została przezze mnie najsurowiej ukarana - znaleźli się w piekle w kawałkach. Teraz proszę zapoznac się z mostkiem i tam objąć dowództwo.Dalin uklonił sie i wyszedł, a Dain połączył się z Kretarem.- Mam dla pana specjalne zadanie. Proszę natychmiast przyjść do mej kajuty.
Po chwili zjawił się Kretar. Sprawiał wrażenie lekko zaskoczonego, ale wszedł spokojnie do kajuty i stanął na baczność czekając na twoje rozkazy.
- Znasz nawszego nowego Pierwszego Oficera? Od tej chwili jest twoim podopiecznym. Chcę znac jego każdy ruch. A jesli poełni jakies przestepstwo to chcę mieć dowody, by jak najszybciej wypadł z pokładu.
- Oczywiście, panie. - odparł krótko i uśmiechnął się drapieżnie. Aż Ciebie zmroziło. I pomyśleć, że jakiś czas myślałeś iż to on jest wtyczką kasty. Jednak to niemożliwe. Widząc go miałeś pewność, że będzie mieć oko na nowego podopiecznego.
Troche uspokojony połączyłem się z mostkiem- Dalinie Mantisie. Zleciłem swemu poprzedniemu PO przygotowanie planu ćwiczeń przed odlotem. Teraz pan dokończy jego pracę, a jesli już jest gotowa to opracuje pan swój i przedstawi mnie za 2 godziny, opisując dokładnie różnice.
Po niecałej pół godzinie zostałeś wywołany, a na twoim pulpicie pokazał się nowy plan szkoleń na ostatni dzień przygotowany przez Mantisa. Kładł zdecydowanie większy nacisk na abordaż i jego zwalczanie oraz pościgowe funkcje okrętu. Dodatkowo przewidział dla trzech zmian mostka kilkugodzinny cykl ćwiczeń symulujących działanie w grupie z drobnymi jednostkami. Nie różniło się to wiele od pracy twego przyjaciela, ale szczegóły się liczyły. Mantis bardziej szedł na zwarcie, interesowało go szybki zdobycie okrętu i załogi przy jak najniższych stratach - zgodnie z dewizą, że wszystko ma swoją wartość....
Mantis przygotował projekt w oparciu o kardazjańską tradycje wojskową - zdobyć jak największy sukces jak najmniejszym kosztem. Dla CD nie było czegoś takiego jak pyrrusowe zwycięstwo - to była porażka. Jeśli wygrać można było tylko ponosząc ogromne straty to lepiej było wycofac się w odpowiednim momencie i poczekać na lepszą okazję.Aby nie wzbudzac podejrzeń dalina Dain zatwierdził plan i nakazał jego natychmiastowe wdrożenie. Jednocześnie zażądał dokładnego raportu co 2 godziny.
Raporty spływały regularnie. Rzeczywiście przykładał się do swojej pracy. Osobiście poprowadził wespół z Kretarem kilka sfingowanych walk wręcz na dolnych pokładach, a następnie przeniósł się do symulatora gdzie ćwiczył z załogą mostka dowodzenie grupą okrętów. Brakowało tam tylko Ciebie.
Dain dopiero po 3 raporcie poszedł do symulatora.- Dalinie Mantis, gratuluję udanego testu. Mam odpowiedniego Kardazjanina na odpowiednim miejscu. Teraz sam poprowadzę w następnej sytuacji. Proszę przygotować założenia nieznane mi i reszcie załogi. - to było ryzykowne, ale taren chciał zobaczyć co Mantis wymyśli.
Po chwili symulacja została uruchomiona. Orbitowaliście wokół olbrzymiej planety. Dwa Hideki trzymały się z tyłu utrzymując szyk. Poza wami nie było nikogo. Nadszedł standardowy meldunek. Za parę minut miał nadejść transport surowców na trasie do pobliskiej koloni. Rozbłysk oznajmił iż wyszli z warp.
