Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Równowaga sił - komentarze
Wspominam tylko, że w DS9 5x26 "Call to Arms" stacja była odporna na broń Dominium i pożegnała 50 jednostek wroga. Sam Weyoun wspomina, że "nasza broń zawsze działała". Gdzies też czytałem, że nie przejęcie myśliwca przez Sisko spowodowało modyfikację osłon, ale technologia osłon Borga ściągnięta z drugiego sześcianu w 2373. Przyjmując te fakty statki GF i Klingonów były odporne na tą broń juz od początku wojny.Jednak jesteśmy w 2372 i nikt, powtarzam nikt nie jest odporny na broń polaronową. Atak na planetę Załozycieli jeszcze się nie odbył (siły romulańskie i kardazjańskie były częścią floty Tal Shiar- Kasta Obsydianowa). Wszystkich nie wierzących proszę o przeczytanie wstępu.
Dzieje sie w tym samym czasie co The Die is Cast (frakcja kard/rom jest odlamem tej floty) a runus Garaka/Odo (porwany przez Tal'shiar przed walka z Dominium) i Defiant byly juz a ta bron odporne. No nie odporne, ale pola dzialaly normalnie. Wiec wg kanonu to nie zlapanie okretu czy technologia Borg tylko (najwidoczniej) cos miedzy The Search i Die is Cast spowodowalo, ze Federacja mogla dostosowac swoje oslony do broni Dominium.Ja stawiam na dane z Defianta zgnojonego w The Search przez szturmowce.
Skoro Sisco w 2373 r. zdobył szturmowiec Jem'hadar to czemu rok później w trakcie 2 bitwy o DS9 osłony Defa opadły po 5 strzałach??
Choć z 2 strony osłony DS9 w 2373 r. były odporne na atak bronią polaronową:
(...) As the Dominion fleet opened fire, Weyoun and Dukat were unpleasantly surprised to find Deep Space 9's shields holding up under the barrage Federation deflector shields had previously been impotent in defending against the Jem'Hadar's phased polaron beam weaponry.
Może więc dopiero zdobycie okretu Dominium w pełni pozbawiło ich przewagi wynikającej z nieznajomośći tej broni , a wcześniej to była prowizorka - mniej skuteczna???
By the time of the Battle of the Omarion Nebula the following year ( 2371 - Fercart ), the Defiant's shields were modifed to repel the Jem'Hadar's phased polaron beams
repel ---> odpychać , odpierać , odrzucać , odtrącać
A w odcinku pokazali całą bitwę czy tylko urywki? Ile strzałów trafiło w Defianta w okresie niepokazywanym w serialu? Jeśli broń polaronowa przechodziłaby przez osłony to wszystkie federacyjne jednostki zostałyby bardzo szybko zniszczone.
Jeśli broń polaronowa przechodziłaby przez osłony to wszystkie federacyjne jednostki zostałyby bardzo szybko zniszczone.
Z tego płynie wniosek , że Def jest jak i reszta okretów GF całkowicie odporny na emitery wiązki polaronowej --> począwszy od 2373 r.
A to , ze osłony tak szybko ( o ile przelecenie przez cała linie okretow Dominium mozna za coś takiego uznać ) opadły na Defia to efekt ciąglego przebywania na szpicy Federacyjnego klinu wbijającego się w formacje Dominium.
Tak, ale okręty feedracyjne nie były całkowicie odporne. Wiązki polaronowe nie przechodziły przez osłony, ale skutecznie zmniejszały ich poziom. Czyli działały jak zwykłe fazery czy dezruptory.
To właśnie mialem na myśli mówiac o ich odporności, wszystko szło na osłony a nie kadłub jak u Odyssey.Interesuje mnie za to casus Majestic i tej 2 Mirandy, albo oberwały torpedą po utracie osłon albo Dominium dysponuje torpedami zdolnymi przeniknąć zmodyfikowane wobec broni broni polaronowej osłony co byłoby szczególnie mało zabawne....
Jedna z Mirand raz dostala toreda ktora zadzialala 'normalnie' czyli wysadzila kawalek okretu. Pisze normalnie bo w DS9 wiekszosc broni nawet przy pelnym stanie oslon zadawala jakies tam obrazenia kadlubowi (vide: bron kardasska i pierwsza bitwa o Chin'tke). Dlatego nie sadze zeby torpedy dominium dzialaly inaczej niz bron energetyczna - slony dostosowane do jednych powinny zatrzymywac i drugie
Pisze normalnie bo w DS9 wiekszosc broni nawet przy pelnym stanie oslon zadawala jakies tam obrazenia kadlubowi
Tu bym polemizował w trakcie 2 bitwy o DS9 , okręty GF np: skrzydła Galaxy były na nie odporne, tj nie widać żadnych śladów na kadłubie wszystko idzie na osłony.
(vide: bron kardasska i pierwsza bitwa o Chin'tke)
Ale to były platformy obronne i to jeszcze o jakiej mocy!!!
Po dość nieprzyjemnych rozmowach z MG i przypomnieniu mi przez niego pewnych rzeczy zdecydowałem się powrócic do gry. Kto wie, moze faktycznie przesadziłem i za duzo odczytałem między wierszami.
Tak czy siak grac zamierzam ale aby uniknąć ponownie takiej sytacji, rezygnuje z wypowiadania sie w komentazach do bitwy. Znudziło mi się wojowanie o marchewke
Racja bo i tak będzie jak wyjdą wyniki na kościach MG.
Macie racje Panowie , nie ma o co się kłócić, a jak pojawią się wątpliwości to MG roztrzygnie na privie lub w przeliczeniu.EDIT:W dużej mierz masz rację Zar ale można to zrobić na privie, gg lub w komentarzach -- > jednak jako dygresję do rozgrywki a nie jej element. Bo i tak nic to nie zmieni , ostatnie słowo i tak należy do MG.
tia, ale w czasie takich dyskusji mozna sie dowiedziec czegos nowego o ST wiec czy tak do konca nie warto sie klocic?
Kłócić się zdecydowanie nie warto, dyskutować owszem. 😉 Choć może w nieco spokojniejszej atmosferze, co pozwoli uniknąć w przyszłości sytuacji, gdy gracze chcą opuścić rozgrywkę z powodu różnicy zdań i spojrzenia na pewne fakty.Howgh. ;>
Zmieniłem swojego poprzedniego posta. Dodałem jedną krótką rozmowę - piszę żeby nie było potem nieścisłości 😉
