Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Równowaga sił - komentarze
Corvus:
Widać, żeś nowy w tym interesie. Ja to już przerabiałem. I widzę, że nic się nie zmieniło... A co do wymówek... Sądzisz po sobie? Jeśli będę chciał zrezygnować, to to zrobię. I nikomu nie będę sie tłumaczył. Na razie tylko to rozważam.
Poza tym jeszcze nie wiesz, co ja Ci zrobię, jak mnie tu zostawisz bez solidnego wsparcia ogniowego...
Tego... Ja na razie to rozważam , proszę mnie nie straszyć... Przynajmniej nie przed snem.
I nie chcesz wiedzieć.
Iiii tam...PM może? 😉
Nie wszytko to, co wie gracz, wie i jego postać - to naprawdę ważne. No pewnie - można przeczytać co w czasie bitwy napisze ktoś inny, i natychmiast dostosować do tego taktykę, albo co gorsza, wysłać dopiero po nim post, w którym cudownym trafem przewidzieliśmy jego manewr - ale po co?! Żeby zepsuć zabawę sobie? Czy może innym?
Nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie od czasów drugiej chronologicznie sesji na TSS. Wiem tylko, że jest to zjawisko powtarzalne.
Moze mi ktos (Zeal?) wyjasnic dlaczego to ja mialem reagowac? Nie jestem dowodca sekcji SFI, wiec nie widze powodow do uzerania sie z graczami, czy raczej jednym grajacym w tej samej grupie co ja. Skad SFI wie ze okrety klingonow sie szwedaja po okolicy? Jak mniemam z tego samego zrodla z ktorego Romulanie i Klingoni wiedza o SFI (a Klingoni to nawet o S31). Dlaczego ja chce wykrywc cos oczym nie wiem? Bo dowodca mojej postaci powiedzial mi ze Klingoni i romulanie beda sie szwedac po okolicy. Uznalem ze sprawdzanie czy sie za nami nie snuja bedzie rozsadne. Co do reszty - przyznam sie bez bicia, ze zdarzylo mi sie popelnic jedna omylke, ktora poprawilem i teraz wole chuchac na zimne konsultujac to i owo z MG. Przyznam takze ze tak Frecat jak i Reyden 'konsultuja' (czyli pytaja czy to czy tamto bedzie mozliwe) ze mna swoje pomysly. I za kazdym razem odsylam ich do MG zeby sie dopytali, najwyzej daje takie czy inne wskazowki jak maja 'poprzec' swoj pomysl zeby MG zatwierdzil. Skoro umiescili je na forum moglem chyba uznac ze skonsultowali je z MG?Niemniej jednak tylko raz (w tej grze, a i to bardziej z blednego zrozumienia sie z MG) wykorzystalem informacje ktorych moja postac nie zna. Inne (obecnosc Klingonow i Romulan [ktorych akurat w okolicy nie ma]) moja postac uzyskala 'in-character' czyli w grze. Wiec prosze laskawie ze mnie zejsc.
Moze mi ktos (Zeal?) wyjasnic dlaczego to ja mialem reagowac?
- Możeby go zbudować? - zapytał PO.
- Nie, ale możemy użyć rdzenia warp. To by nam dało punktowy skan przestrzeni. Gdyby użyć gondol bussarda...
A.. tak wracając do meritum, jak go znam to będzie dążył do zbudowania takiego nadajnika lub co bardziej prawdopodobne wykorzysta rdzeń warp i gondole bussarda by uzyskać podobny efekt, a z bardziej pasywnych skanów...
Cudowne przewidywanie... No nic, skoro się nie poczuwasz, to mi nic do tego.
I tyle.
Zdziwiłem się po prostu. Nie miałem pojęcia, że to jest zabronione.
Jak mowilem - ja swoj projekt obgadalem z MG i sadzilem ze Frecat i Reyden takze tym bardziej ze im mowilem ze maja pogadac z MG zanim zaczna pisac. Skoro pisali uznalem ze obgadali. Poza tym w ST do wszystkiego uzywa sie bussardoow (TNG) lub deflektora (VOY) wiec nie uznalem tego za specjalnie dziwne.
No i (trza sie przyznac) nie czytam postow innych frakcji niz moja zbyt dokladnie. Prawde mowiac niektorych wogole nie przeczytalem.
OD MG
Stanowisko MG odnośnie skanu tetrionowego jest takie iż skoro Zarathos zdeklarował iż jest to skan pasywny to nie zalewa on okolicy tym skanem tylko uruchamia odbiornik który rejestruje to konkretne promieniowanie. Jeśli zamaskowany okręt zbliży się na odległość do ataku to czujniki mogą, nie muszą wykryć to promieniowanie. Natomiast jeśli okręt leci w bezpiecznej odległości pozostaje niewidoczny dla skanu pasywnego.
To na razie tyle.
Zarathos, Reyden nie konsultował posta przed umieszczeniem go na forum.
Mój post został przesłany do MG i on go zaakceptował.
Poza tym w ST do wszystkiego uzywa sie bussardoow (TNG) lub deflektora (VOY) wiec nie uznalem tego za specjalnie dziwne.
No własnie , ale jak widać nie dla Zeala.
Co do mojej domyslnośći ( z Memory Alfa ):
Bashir later learned that Koval was an agent of Section 31
Więc co się dziwicie, że wiemy o misji Tal'shiar --> i to sporo.
"Luther Sloan, who described Section 31 as an autonomous agency created as part of the original Starfleet Charter."
Section 31's actions are autonomous and not controlled by Starfleet Command or the Federation government
Wiec kto o nas wie ?? Ile jest to osób w treku?? Pięć , może 10....
" Odo likened Thirty-One to the Federation's equivalent of the Cardassian Union's Obsidian Order, or the Romulan Star Empire's Tal Shiar — the Federation secret police."
To my wiemy prawie wszystko o SFI , jej okrętach , dowódcach, etc , ale ta relacja nie zachodzi całkowicie w 2 stronę...
Co więcej:
Ross temporarily aided the covert Federation organization Section 31 in 2375. Ross helped Section 31 agents infiltrate the first Starfleet conference on Romulus, and helped to place a mole at the highest levels of the Romulan government.
Stanowisko MG odnośnie skanu tetrionowego jest takie iż skoro Zarathos zdeklarował iż jest to skan pasywny to nie zalewa on okolicy tym skanem tylko uruchamia odbiornik który rejestruje to konkretne promieniowanie. Jeśli zamaskowany okręt zbliży się na odległość do ataku to czujniki mogą, nie muszą wykryć to promieniowanie. Natomiast jeśli okręt leci w bezpiecznej odległości pozostaje niewidoczny dla skanu pasywnego.
A więc cała kwestia została już usunięta z postu w bitwie. Jeśli MG napisze w przeliczeniu (lub na gg czy cos aby nie czekac do przeliczenia) iż wykrywamy ten skan kiedy przelatujemy niedaleko WGF to kwestia wróci.
Coen, nie kombinuj :)To ja mam jeszcze jedno pytanie - calkiem serio - jak to jest z tymi informacjami o przeciwnikach? Bo narazie wychodzi ze wszyscy wiedza o wszystkich nie wlaczajac powszechnej niemal wiedzy o S31. Chcialbym zeby bylo wiadomo co kto wie o kim i nie chodzi mi o karty postaci tylko o informacje o tym ze dany wywiad leci czy nie leci, kto leci jak leci etc.
Mi się wydaje, ze wszyscy znają TYLKO jakieś tam pogłoski ze Tal'Shiar wysłała swoje okręty po ten artefakt - i wiedzą to wszyscy, bo inaczej ani Klingoni ani Federacja nie wysyłaliby tam swoich okrętów. S31 dodatkowo wie wszytko o SFI, łącznie z danymi załóg i rozkazami które otrzymali - w końcu Ross był posądzany o przynalezność do s31, a nawet jeśli nie to napewno miała agenów w wywiadzie. Klingonie wiedzą o Federacji - napewno. Dwa okrety Federacji pamalowane inaczej niz inne, a do tego prawdopodobnie należące do SFI (wątpie żeby znali nazwy, jak Coen) budzą co najmniej spore podejrzenia. Romulanie i Kardazjanie chyba o niczym nie wiedzą? Polecieli sobie w cholerę, mają swoje zadanie, a naruszanie 'ciszy radiowej' na terytorium Dominium, więc jednocześnie informowanie ich o swojej pozycji jest co najmniej głupie - więc dodatkowych informacji od dowództwa nie dostaną...S31 wie jak wspomniałem o SFI - i dotarły do nich plotki o Tal'Shiar i kaście. Mogą co najwyżej zgadywać że jacyś Klingoni polecą (bo nie lekzeważą innych, i zapewne z góry zakładają że skoro im udało się wyłapać pogłoski o wyprawie Romków, to i Klingonom się udało).Za to, nie mówię tak dlatego że sam gram w sekcji, ale o niej chyba nikt nie wie. Mało kto w całej Federacji wie że coś akiego wogóle istnieje, i nie chodzi mi o cywili, ale o Gwiezdną Flotę i agendy rządowe - więc wątpie zeby kokolwiek inny o niej wiedział. Szczególnie że nikt z S31 się z tym nie afiszuje. To tylko rozważania 'na chłopski rozum' żeby nie było nieścisłości 😉
Ja to widze podobnie, z tym ze SFI raczej wie ze S31 sie jej paleta pod nogami ale ogolnie (sa gady i bruzdza wiec sie strzela jak sie widzi - bo za malo dowodow zeby pojsc przed Rade Federacji czy sad). Za to nie powinni nic wiedziec o tym ze S31 tez poluje na artefakt. Tym bardziej ze S31 zazwyczaj zajmuje sie dzialaniami bardziej politycznymi niz polowaniem na gadzety.Co do reszty to widze to dokladnie tak samo - kazdy sie domysla (poza KSO ktora wykryla okrety SFI) ze 2-ga i trzecia strona bierze w tym udzial. I nic poza tym. 'Wiedzenie' od podstaw ze ci leca, taki i taki kapitan i ze mat Kociowski z maszynowni zabral ze soba ciotke zeby mu za przeproszeniem gacie prala to lekka przesada. A juz wogole nic o nikim nie powinni wiedziec Romulanie - bo siedza po drugiej stronie korytarza a radio to zaproszenie do 'odstrzalu'.Podobnie Dominium z 1 wyjatkiem - powinni wiedziec o Romulanach.
W większości się zgadzam ze stanem wiedzy zaprezentowanym przez Erica, chociaż wprowadziłabym kilka małych modyfikacji. 😉 Sądzę, ze wszyscy mogą wiedzieć (a przynajmniej domyślać się) o udziale Kardasjan w całej imprezie - w końcu ich przymierze z Romulanami w sprawie współpracy wywiadów nie mogło przejść zupełnie niezauważone i to zarówno przez służby Federacji jak i Klingonów.
Druga uwaga dotyczy S31 - być może większość nie wie nawet o jej istnieniu, ale sądzę, że SFI powinno wiedzieć przynajmniej tyle. Mimo wszystko dowództwo wywiadu floty musi sobie zdawać sprawę z istnienia takiej organizacji, choć oczywiście nie powinno znać zbyt wielu szczegółów.
Podobnie Dominium z 1 wyjatkiem - powinni wiedziec o Romulanach.
I o Kardasjanach.
===
Oczywiście w kwestii ostatecznego rozstrzygnięcia, co kto wie o kim i dlaczego czekamy na decyzję MG.
Zgadam sie z przedówcami w 90%.Te 10% to kwestia łacznosci okretów Romulańskich z kimkolwiek. Mylicie sie.Zgadzam sie z kwestii ciszy radiowej. Jednak okręt moze odbierać wiadomosci i pozostać nie wykryty do czasy aż na nią odpowie, a to sie na razie nie stało.Żeby to wyjaśnić jasniej:Weźmy cały pusty sektor kosmiczny. Wstawmy do niego zamaskowany okręt i zabrońmy mu sie kontaktować z kimkolwiek. Następnie wstawmy inny okręt szukający ten pierwszy. Dajmu mu najlepsze systemy nasłuch radiowego. Następnie wysyłamy w kierunku tego sektora poprzez szereg nadajników wiadomość na szerokim paśmie radiowym i co dostajemy?????Mianowicie to że okręt szukający złapie tą wiadomość i moze nawet namierzy skąd przyszła wiadomość (jeden z nadajników) i nic wiecej. Bo do póki okręt nie odpowie na wiadomość nie mozna go namierzyć. Na podobnej zasadzie działa każde radio w każdym domu.Odnosząc to do Romulan. Na DS9 jest agent który przesyła nam w okreslonym czasie i w określony sposób wiadomość. Wie w jakim kierunku ma ja wysłać i tyle. I do póki na nią nie odpowiemy, to ani on sie nie dowie że jego wiadomość została odebrana, ani nikt inny nie moze nas namierzyć poprzez monitorowanie łączności.Czy się mylę???
Siedzący za sterem w zastępstwie LeHora jeden z marines zameldował: - yaS wa'Dich, odbieram przekaz z IKC Pa'chag. - Na głośniki. Po chwili brwi półwolkana podniosły się lekko, co mogło wskazywać na zdziwienie. - Zamaskowane jednostki Federacji? Mamy je na sensorach?
Dowodzimy krążownikami, wiec mamy przynajmniej takie same zdolności badawcze, i równie silne sensory jak Pa'chag - czy to znaczy, ze widzimy wszytkie wasze zamaskowane jednostki na sensorach? W końcu używamy takiego samego maskowania...
W takim razie, prosiłbym żeby Coen usunął ze swojego posta zdanie że jego okętu nie jest w stanie wykryć żadna frakcja - bo w tej sytuacji jest bez sensu.
Przyznaję, że tym razem mnie nieco poniosło, wszystko się zgadza, poza tym, że wykryte przez nas jednostki nie leciały w maskowaniu, post już przeedytowałam. Sorki za zamieszanie. 😉
Nie ma sprawy - ale wolę dmuchać na zimne i wyjaśniać takie rzeczy od razu 😉 Szczególnie, że z wcześniejszego posta Coena też odniosłem wrażenie ze chodziło o SFI - maskowali swój ślad warp, ale maskowania jako takiego nie mieli....
