Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Rakiety, wahadłowce, samoloty i promy kosmiczne
Nowy wielki przyszłościowy projekt statku kosmicznego NASA !
http://gadzetomania.pl/2011/02/15/nautilus...w-daleka-podroz
http://hobbyspace.com/nucleus/?itemid=26786
http://www.spaceref.com/news/viewsr.html?pid=36068
http://www.onorbit.com/node/2970?utm_sourc...d+Networking%29
http://www.marstoday.com/news/viewsr.html?pid=36479
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno.../nautilusx.html

Nautilus-X zabierze astronautów w daleką podróż, a przynajmniej tak wynika z konceptu załogowego statku kosmicznego zaprezentowanego przez NASA. Mimo znacznie skromniejszych funduszy przeznaczanych na eksplorację kosmosu amerykańska agencja kosmiczna nie rezygnuje z wielkich planów. Niektóre pomysły są imponujące.
Nautilus-X to statek przypominający Międzynarodową Stację Kosmiczną, który będzie mógł zabrać sześcioosobową załogę na wyprawę trwającą nawet 2 lata. Nazwa statku to skrót od „Non-Atmospheric Universal Transport Intended for Lengthy United States X-ploration”.
Na wyposażenie statku składać się będą moduły mieszkalne, panele słoneczne, moduły napędów (w zależności od wykonywanych misji), stacje dokujące dla pojazdów Orion (lub komercyjnych promów), a także miejsce na lądowniki, którymi załoga będzie mogła dostać się np. na powierzchnię Marsa. Najciekawszy wydaje się jednak obrotowy moduł – mnie od razu przychodzi na myśl statek z filmu „2001: Odyseja kosmiczna”. Dzięki wytwarzaniu szczątkowej grawitacji pozwoli na utrzymanie zdrowia załogi w czasie długiej podróży.
Nautilus-X ma być całkowicie pozaatmosferycznym statkiem. Oznacza to, że miałby zostać skonstruowany na orbicie ziemskiej z gotowych elementów dostarczonych z powierzchni planety. Rzecz jasna nie będzie w stanie wylądować – ale zawsze pozostanie możliwość dokowania do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Przewidywany koszt takiego pojazdu wynosi 3,7 miliarda dolarów, a czas wykonania konstrukcji to ponad 64 miesiące.


![]()

Oby tylko kongres i prezydent USA ten projekt w niedługim czasie poparli to byłoby super 🙄
Byłby to kolejny wielki krok w eksploracji kosmosu - porównywalny do lotu na Księżyc w 1969 roku.
Nautilus-X też ładnie, ale może szkoda że nie Enterprise-X 😉
Projekt ten bazuje na obecnie dostępnych technologiach tak że teoretycznie budowę można by zacząć już teraz. Statek posiada też klasyczne silniki rakietowe z chemicznym paliwem - dlatego zbiorniki paliwa są tak duże. Jednak gdyby zastosować silniki plazmowe typu VASIMIR statek nabrałby lekkości i po pierwsze znacznie większej prędkości 🙄
Rakieta plazmowa – z Ziemi na Marsa w 39 dni ?
http://gadzetomania.pl/2009/10/08/rakieta-...-w-39-dni-wideo

Projekt rakiety plazmowej nie jest niczym nowym w świecie najnowszych technologii. Do tej pory mieścił się on tylko w ramach spekulacji i teorii. Na szczęście wyszedł spoza nie i już teraz możemy mówić o praktyce, ponieważ korporacja Ad Astra Rocket zaprezentowała pierwszy, w pełni działający prototyp! Według zapowiedzi, podróż na Marsa mogłaby trwać 39 dni, a nie 6 miesięcy, jakby miało to miejsce w tym momencie.
http://gadzetomania.pl/2011/03/16/naped-pl...ze-nas-na-marsa
Tak tak VASMIR pewnie dadzą jak sprawdzą go w kosmosie. Może inne kraje się dołączą.Tak czy inaczej statek jest super 🙂 Czy mi się wydaje czy pisałem żeby coś takiego zrobili 😆 ❓
Podzielam wasz entuzjazm, ale moim chłodnym okiem sceptyka,oby projekt nie został tylko projektem, bo podobnych już było bez liku.
Oczywiście to całkiem prawdopodobne że ten projekt zostanie tylko projektem, ale moim zdaniem najważniejsze jest to by NASA miała zawsze jakiś aktualny ambitny projekt który byłby proponowała rządowi. Nie zmartwi mnie to jeśli ten projekt nie zostanie zrealizowany, ale za to powstanie kolejny projekt statku jeszcze nowocześniejszego - np z silnikami VASIMIR. Ważne żeby były stałe naciski NASA na rząd USA w sprawie takiego projektu. Im bardziej konkretne argumenty tym większa szansa że szybciej rząd się zgodzi na realizację. Dobrze by jakiś obrazek statku utkwił im w pamięci 😀 to łatwiej będzie tych kongresmenów przekonywać gdy sytuacja finansowa USA ulegnie poprawie. Poza tym taki projekt może zwiększyć poparcie społeczne dla większego budżetu NASA, bo przecież program Apollo społeczeństwo przyjęło entuzjastycznie.
Poza tym owszem NASA publikowała kilka tego typu projektów ale było to w latach 70-tych i 80-tych. Nie przypominam sobie by w latach 90-tych i później w XXI wieku NASA opublikowała podobny projekt. Może więc jest to jakiś znak że coś się teraz ruszy w tej sprawie.
Ariane 5 z ATV-2 wystartowała - ATV-2 po raz kolejny na orbicie
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-...2-16-atv-2.html

Porównanie rozmiarów pojazdów ATV-2, Apollo i Sojuz
/ Credits - NASA TV
Mam nadzieję że już wkrótce ATV-2 przerobią na pierwszy europejski statek załogowy 🙄
XCOR zdobywa kontrakt na 6 lotów pojazdu Lynx
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...02-27-xcor.html
Jest to pierwszy tego typu kontrakt podpisany przez tą instytucję. Andrew Nelson, szef operacyjny firmy XCOR w oświadczeniu napisał, że "wybranie pojazdu Lynx świadczy o jego przewadze nad innymi platformami tego typu". Dodał także, że "Lynx ma zdolność do czterech lotów w ciągu dnia oraz oferuje najlepszą cenę w swojej klasie w stosunku do konkurencji".
Ciekawostką jest, możliwość wystawienia eksperymentów umieszczonych w pojeździe Lynx na warunki otwartej przestrzeni kosmicznej. W sumie pojazd ten będzie mógł zabrać cztery rożne ładunki wewnątrz kabiny ciśnieniowej lub na zewnątrz jej. Cały lot i powrót ma potrwać 30 minut. Całkowity ładunek będzie mógł dojść do 650 kg. Do lotów tych zostanie użyty najprawdopodobniej pojazd Lynx Mark II czyli, pojazd drugiej generacji. W oświadczenie jednak nie podano orientacyjnej daty rozpoczęcia tych lotów.

Wizja artystyczna pojazdu Lynx. Credits: XCOR
Romek, nie ATV - 2 tylko ATV. ATV-2 jest po raz pierwszy na orbicie, wcześniej był ATV-1 🙂
W sumie to masz rację :yes: ale taki podpis był pod obrazkiem, więc taki też skopiowałem 😀
Testy kapsuły Orion
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...suly-orion.html
Z zakładów Michoud Assembly Facility amerykańskiej agencji kosmicznej NASA wypuszczony został pierwszy egzemplarz testowy modułu załogowego statku eksploracyjnego Orion, tzw. Ground Test Article (GTA). Kapsuła przechodzić teraz będzie rygorystyczne testy w zakładach Lockheed Martin.
tatek Orion będzie składał się z modułu załogowego, przeznaczonego do transportu ludzi i towarów, modułu serwisowego, który będzie zawierał systemy napędowe, systemy związane z zasilaniem z paneli słonecznych oraz zbiorniki z paliwami i innymi płynami. Ponadto na szczycie statku zamontowana będzie wieżyczka ratunkowa, stanowiąca system bezpieczeństwa, natomiast w dolnej sekcji Oriona znajdować się będzie adapter, za pomocą którego statek będzie mógł być zintegrowany z rakietą nosicielem. Głównym wykonawcą statku Orion jest Lockheed Martin.

Pokazano pierwszego Oriona - następcę wahadłowców
http://kopalniawiedzy.pl/Orion-Lockheed-Ma...czna-12759.html
Lockheed Martin pokazał pierwszą wersję pojazdu Orion, który w ciągu najbliższych lat zastąpi kończącą służbę flotyllę wahadłowców. Przez najbliższe dwa lata Orion będzie przechodził testy w ultranowoczesnym, stworzonym na jego potrzeby Space Operations Simulation Center (SOSC). W roku 2013 odbędzie się pierwszy próbny lot w przestrzeni kosmicznej, a do roku 2016 Orion wejdzie do służby.
Orion przystosowany jest do odbywania misji w znacznie większej odległości od Ziemi, niż mogły to robić wahadłowce. Dzięki niemu człowiek może ponownie postawić nogę na Księżycu, wylądować na asteroidach, dotrzeć do punktów libracyjnych. Orion będzie przecierał szlak do lądowania człowieka na Marsie.
Wkrótce wybór nowej ciężkiej rakiety nośnej NASA ?
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...03-24-nasa.html
Wiele wskazuje na to, że już wkrótce zostanie wybrana architektura nowej ciężkiej rakiety nośnej NASA. Studia nad różnymi koncepcjami rakiet dobiegają końca. Prawdopodobnym zwycięzcą będzie rakieta oparta o koncepcję DIRECT.
Kompromisowy budżet NASA na rok fiskalny 2011 (obecny), który został wypracowany pod koniec lata zeszłego roku, nakazuje amerykańskiej agencji kosmicznej "natychmiastowe" prace nad nową rakietą nośną. Ta rakieta miała być (docelowo) zdolna do wyniesienia 130 ton na niską orbitę wokółziemską (LEO) i opierać się o programu STS (wahadłowców) i anulowany Constellation. Rakieta ma być gotowa do końca 2016 roku, choć NASA uznała, że ten termin może być nierealny do zrealizowania przy obecnym ograniczonym budżecie.
Pierwszy test nowej rakiety, bez drugiego stopnia, odbyłby się w grudniu 2014 roku. Nośność tej rakiety wynosiłaby 70 ton na LEO. Na szczycie nowej rakiety umieszczono by model inżynieryjny lub makietę kapsuły MPCV (dawna nazwa - Orion). Rok później odbyłby się kolejny test rakiety a także w pełni funkcjonalnej kapsuły MPCV. Wreszcie, w grudniu 2016 roku odbyłby się pierwszy lot załogowy tej rakiety oraz kapsuły MPCV.
W ciągu najbliższych kilku tygodni możemy się spodziewać publikacji raportu na temat wyboru nowej ciężkiej rakiety nośnej NASA.

SpaceX prezentuje rakietę Falcon Heavy
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...-05-spacex.html
Zapowiadana ważna informacja firmy SpaceX dotyczy rakiety Falcon Heavy, która na niską orbitę wokółziemską ma wynosić aż 53 tony ładunku przy wyraźnie niższych kosztach w porównaniu z obecnie istniejącymi systemami. Pierwszy start rakiety Falcon Heavy planowany jest na początek 2013 roku.
Rakieta Falcon Heavy (FH) jest rozwinięciem technologii opracowanych dla rakiety Falcon 9 (F9), która w 2010 roku została już dwukrotnie udanie przetestowana. Rakieta FH ma być znacznie potężniejsza i dziś na specjalnej konferencji prasowej szef firmy SpaceX, Elon Musk, przedstawił najważniejsze szczegóły techniczne tej rakiety:
- nośność na niską orbitę wokółziemską (LEO): 53 tony, około dwa razy więcej od obecnie istniejących najpotężniejszych systemów (rakieta Delta IV Heavy i prom kosmiczny)
- cena startu tej rakiety to około 1/3 ceny startu rakiety Delta IV Heavy, czyli około 100 milionów dolarów amerykańskich. W przeliczeniu na jednostkę wyniesionego ładunku cena wyniesienia ma stanowić zaledwie 1/6 obowiązujących wartości
Czyżby już za kilka lat czekał nas przełom w dostawie ładunku na LEO oraz poza wokółziemskie orbity? Jeśli powyższe założenia pokryją się z rzeczywistością, a pierwszy lot testowy rakiety FH będzie udany, to rzeczywiście jest możliwe znaczne ułatwienie takich lotów kosmicznych. Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie poznamy w przeciągu najbliższych dwunastu miesięcy.
http://www.spacex.com/falcon-heavy



A tu kapsuła Dragon którą rakieta będzie wynosić.

Czekam na tę ostatnią 🙂 Ale to dobra wiadomość. W końcu coś się zaczyna dziać.Mam nadzieję, że wkrótce zastosują jakieś nowe paliwa rakietowe.
Pamiętałem o tym i dlatego też wcześniej umieściłem pewną informację na tej stronie 🙄 :
http://www.trek.pl/forum/index.php?showtop...mp;#entry115635
Warto by było ten dzień jakoś uczcić 🙄
30. rocznica historycznej misji STS-1
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-...sts1-12-04.html
W tym miesiącu mija 30 lat od historycznej misji STS-1 wahadłowca Columbia. Misji, która miała zapoczątkować nowy etap w historii eksploracji kosmosu - rutynowe i tanie loty kosmiczne. W niniejszym artykule przyjrzymy się najważniejszym wydarzeniom poprzedzającym pierwszy lot pojazdu wielokrotnego użytku.
Pojazd wielokrotnego użytku
Kiedy pod koniec lat 60. program Apollo znajdował się o krok od realizacji swojego głównego celu, wydawało się, że ekspansja programu kosmicznego nabiera dopiero rozpędu. Sądzono, że wkrótce doczekają się realizacji takie przedsięwzięcia jak stacja orbitalna, baza na Księżycu czy załogowy lot na Marsa. W tym czasie pojawiały się już także różnego typu koncepcje pojazdu wielokrotnego użytku zdolnego do rutynowych lotów na niską orbitę okołoziemską w tym do stacji orbitalnej. Miał to być jeden z ważniejszych kroków na drodze do eksploracji kosmosu. Wkrótce okazało się, że ambitne wizje planistów na skutek cięć budżetowych pozostały tylko na papierze. Już po pierwszych krokach Armstronga i Aldrina po powierzchni Księżyca ówczesny administrator NASA Thomas Paine otrzymał odpowiedź administracji Nixona dotyczącą planowanego budżetu NASA. Cięcia kosztów oznaczały, że z ambitnych planów załogowych lotów kosmicznych pozostał projekt stacji kosmicznej Skylab oraz program budowy pojazdu wielokrotnego użytku.

Decyzja w sprawie przekazania promów kosmicznych
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...-04-12-sts.html

Decyzja jest następująca:
Atlantis - pozostanie w Kennedy Space Center,
Endeavour - zostanie przekazany The California Science Center w Los Angeles,
Discovery - zostanie przekazany muzeum Smithsonian w Waszyngtonie,
Enterprise - przekazany muzeum na lotniskowcu Intrepid w Nowym Jorku.
Informacja o przekazaniu wahadłowców została przekazana w trzydziestą rocznicę misji STS-1. Prom Discovery jest w tej chwili w początkowym stadium wycofywania ze służby a Endeavour oraz Atlantis czekają jeszcze misje kosmiczne - odpowiednio STS-134 i STS-135.
Tak w sumie to szkoda że planują już je oddać do muzeum. Był plan przekazania ich prywatnej firmie do dalszego użytkowania. Gdyby przekonstruowano je na wersje turystyczne to cena transportu jednej osoby na orbitę bardzo by spadła i pewnie tacy kosmiczni turyści by się znaleźli. Kiedyś był taki projekt :

A tu jeszcze coś o następcy obecnych wahadłowców :
Sierra Nevada / SpaceDev Dream Chaser
http://www.astronautyka.org/index.php?topic=53.0
Ujawnienie nowych założeń programu eksploracji niskiej orbity przez NASA i skupienie się na rozwiązaniach prywatnych spowodowało, że w centrum uwagi pojawiło się kilka projektów będących do tej pory raczej na drugim planie. Jednym z pojazdów, który ma spore szanse na transport astronautów na i z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest miniwahadłowiec kosmiczny Dream Chaser budowany przez firmę SpaceDev, obecnie należącą do Sierra Nevada Corp.
Pojazd wykorzystuje rozwiązanie oparte o kadłub nośny, którego testy sięgają lat sześćdziesiątych oraz siedemdziesiątych i które były następnie rozwijane przez Centrum Badawcze Langley w projektach HL-10 oraz HL-20. Sam Dream Chaser oparty jest bezpośrednio na kształcie kadłuba opracowanym w projekcie HL-20, nad którym prace trwały w latach 90-tych, gdy rozważano wprowadzenie mniejszej wersji samolotu kosmicznego jako uzupełnienie floty wahadłowców. Jest jednak od niego lżejszy, o masie poniżej 10 ton, przez co mógłby zostać wystrzelony za pomocą zaadaptowanej rakiety Atlas V w wersji 431, wyposażonej w trzy rakiety pomocnicze na paliwo stałe (choć na wizji artystycznej wygląda raczej na dwie?). Koncepcja ta z grubsza przypomina zatem wczesne założenia programu X-20.

Dokładne informacje na temat napędu nie są obecnie dostępne, ale wiadomo, że pojazd będzie wykorzystywał silniki hybrydowe podobne do zastosowanych w SpaceShip One i wykorzystujące N20 oraz HTPB - działające prawdopodobnie również jako system LAS w przypadku wystąpienia problemów z rakietą nośną i jej górnym stopniem Centaur. Silniki te mają być również wykorzystane w przypadku misji suborbitalnych, choć nie wiadomo do końca jak lot ten miałby przebiegać (mówi się o pionowym starcie z powierzchni - dziwnie trochę?).
Nie jest również do końca jasne jak przebiegałby lot orbitalny. Prawdopodobnie Centaur wprowadzałby pojazd na orbitę i następnie ulegał deorbitacji, a zamontowany napęd hybrydowy stanowił system umożliwiający zejście z orbity Dream Chasera (lub zmianę jej parametrów).
W przeciwieństwie do wahadłowców, Dream Chaser ma wykorzystywać nowy system osłony termicznej, opracowanej przez Langley (jest coś więcej o tym? HL-20 miał mieć system identyczny w wahadłowcem). System RCS ma wykorzystywać N2O.
Dream Chaser ma dokować do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przy użyciu systemu cumowniczego zamontowanego na końcu kadłuba, co oznacza, że będzie wykonywać podejście 'tyłem'.
Pojazd jest budowany w koncepcji modularnej co ma przyspieszyć prace nad jego przystosowaniem do kolejnego lotu.

Na koniec ciekawostka - mówiło się też o wersji przystosowanej do lotów na Księżyc, która byłaby nieznacznie większa (10%) i wyposażona w ablacyjną osłonę cieplną.
Dzięki swojej budowie Dream Chaser będzie w stanie pokonać 1600 km przed lądowaniem co daje mu duże możliwości wyboru miejsca przyziemienia - tym bardziej, że wymaga pasa o długości około 3 km.
11 października na stronie Sierra Nevada Corporation (SNC) ukazał się update. Oto najważniejsze informacje:
(1) SNC przystępuje do realizacji programu Commercial Crew Development (CCDev) ogłoszonego przez NASA.
(2) 21 sierpnia przeprowadzono w ciągu jednego dna trzy pomyślne próby odpalenia silnika hybrydowego. Taki sam silnik będzie wykorzystywany do lotów orbitalnych.
(3) Latem opracowano i wykonano wyposażenie niezbędne do wykonywana kompozytowych elementów statku Dream Chaser.
Statek Dream Chaser będzie oparty na konstrukcji NASA HL-20. Będzie wynoszony istniejącą rakietą Atlas V produkowaną przez ULA, a także będzie miał własny silnik. Będzie zabierał 7-osobową załogę oraz ładunek cargo. Planuje się wprowadzenie go do użytku w 2014 roku.
Podstawowe parametry Dream Chasera za encyklopedią Astronautix:
- pojemność mieszkalna: 16 m3,
- masa: 9 t,
- długość: 9 m,
- rozpiętość: 7 m.
Przy okazji poglądowa grafika: porównanie projektu HL-20, na bazie którego powstaje Dream Chaser, z STS

Różnica wyraźna!
Sierra Nevada Corporation (SNC) należy do tych firm z branży turystyki kosmicznej, które niezbyt chętnie ujawniają postępy swoich prac. I oto pojawiło się w sieci nowe zdjęcie, które pozwala z pewnym optymizmem patrzeć na szanse tej firmy:
Jest to pierwszy egzemplarz testowy DC1 (Dream Chaser 1), który będzie służył do testów strukturalnych
SNC liczy, że w 2014 roku przeprowadzi swój pierwszy załogowy lot orbitalny
A tu jeszcze zdjęcia kadłuba pojazdu podczas montażu


Tu wizja cumowania do stacji kosmicznej

A tu chyba wizja wersji zdolnej do lotów na Księżyc, albo raczej wokół Księżyca.

Blue Origin wejdzie z załogą na orbitę – najbardziej tajemnicza firma odsłania karty
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...lue-origin.html
Zamierzenia Blue Origin
Blue Origin rozwija system załogowego transportu orbitalnego Crew Transportation System, który będzie składał się z:
1) załogowego statku kosmicznego Space Vehicle (SV), który będzie wynoszony na orbitę w pierwszym okresie rakietą Atlas V,
2) własnej rakiety nośnej nazwanej na razie Reusable Booster System (RBS) – tradycyjnej rakiety nośnej, ale z wielokrotnie wykorzystywanymi silnikami (podobnie jak planuje robić SpaceX).
Statek SV w kształcie stożkowym będzie zabierał 7 osób załogi i będzie w stanie obsługiwać międzynarodową stację kosmiczną ISS w zakresie transportu cargo jak i załogowym. Będzie też mógł być wykorzystywany jak statek ratunkowy z czasem pobytu na orbicie do 210 dni (dłużej niż obecne Sojuzy). Jego istotną cechą będzie możliwość lądowania na lądzie, co w amerykańskim programie kosmicznym jest nowością. Ponadto pojazd będzie mógł być wykorzystywany do samodzielnych lotów badawczych jak i turystycznych.

Załogowy statek kosmiczny Space Vehicle firmy Blue Origin
Jak widać konkurencja na rynku usług kosmicznych robi się coraz większa - oby tak dalej 🙄
NASA prezentuje swój nowy statek kosmiczny !
http://gadzetomania.pl/2011/05/25/nasa-pre...pce-wahadlowcow
http://kopalniawiedzy.pl/Orion-NASA-Multi-...icle-13128.html
http://www.polskieradio.pl/23/267/Artykul/...jazd-ksiezycowy
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...5-2011mpcv.html
W tym roku Ameryka żegna wysłużone kosmiczne wahadłowce, które odchodzą na zasłużoną emeryturę. Żeby złagodzić nieco sentymentalny nastrój mijającej epoki w podboju kosmosu, NASA zaprezentowała statek, którym astronauci będą latać w przyszłości. Jak prezentuje się nowa maszyna?
Nowy statek, znany jako Multi-Purpose Crew Vehicle (MPCV – Wielozadaniowy Pojazd Załogowy), będzie oparty na projekcie Oriona i w ogóle nie przypomina odchodzących wahadłowców. To raczej krok wstecz do ery klasycznych modułowych rakiet. MPCV może wziąć na pokład do 4 astronautów na misję trwającą do 21 dni. O podboju Marsa można na razie zapomnieć, ale ponowna podróż na Księżyc jest już bardziej prawdopodobna.
W przeciwieństwie do wahadłowców podróż MPCV kończy się w oceanie (jak za dawnych lat), ale wedle słów przedstawicieli agencji nowy statek jest 10 razy bardziej bezpieczny, jeśli chodzi o start i powrót z kosmosu. Wydaje się również, że MPCV nie będzie mógł wozić dużych ładunków na orbitę, jednak do jego zalet należą możliwość opuszczenia orbity Ziemi, a także dokowanie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Może się okazać, że nie będzie potrzebny powrót na Ziemię, skoro astronauci mogliby wyruszać ze stacji.
Wygląda na to, że NASA oddaje zaopatrzenie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej prywatnym firmom, a sama zwraca oczy poza orbitę Ziemi. Być może marzenia o powrocie na Księżyc wcale nie są takie odległe.



Tylko silnik typu VASIMIR mu zamontować i już spokojnie można tym statkiem śmigać na Marsa 🙄 bo z tym klasycznym silnikiem to raczej tylko do lotów na Księżyc się nadaje.



Połączenie dwóch statków przydatne w dalekich misjach

Widok kapsuły z zewnątrz

Widok kapsuły wewnątrz
Tyle tylko że ten statek MPCV nie jest typowym następcą wahadłowców - jak sugeruje to autor artykułu. Jego przeznaczenie jest nieco inne. Bardziej nadaje się do lotów na Księżyc niż do lotów do stacji kosmicznej. Właściwym następcą obecnych wahadłowców będzie raczej mały wahadłowiec budowany obecnie przez prywatną amerykańską firmę, a uzupełniać go będzie nowa ciężka rakieta NASA w misjach wymagających transportu dużych ładunków na orbitę.
