Forum › Fantastyka › Star Trek › Pytania
dziś nawet najradykalniejsi 😉 trekerzy przyznają, że są one dość ciężkie w oglądaniu.
Nie wiem którzy trekerzy są aż tak radykalni, 😛 ale imo to jedynie kwestia gustu. W moim rankingu treków TOS jest na drugim miejscu. Uważam, że warto go oglądać - ze względu na niezłe scenariusze, dobre postaci i aktorów (szczególnie Spocka i McCoya, zresztą nawet Shatner w roli Kirka wypada nieźle ;))... I jeszcze ze względu na pionierskie pomysły, które potem pojawiały się w wielu innych serialach, nie tylko trekowych.
Snake - co do oglądania w TV, to głównie w niemieckiej, ale nie polecam - może to kwestia mojego podejścia, ale uważam, że niemiecki dubbing zabija każdy serial. ;> Za to możesz rozejrzeć się jeszcze w temacie o wymianie seriali - może znajdziesz kogoś, kto ma interesujące Cię tytuły.
1) Warto go oglądać, ale nie poleciłbym go osobie spoza grona 'wtajemnicznoych', którą dopiero chciałbym zarazić Trekiem.2) "Nawet najradykalniejsi" - czyli, że ci mniej radykalni tym bardziej pod to podpadają.
Hmmm, a Spocka mogę znależć raczej tylko w starych odcinkach? Czyli ściągnać z netu albo...? ;]
[post="42315"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
W kilku miastach odbywają się mniej lub bardziej regularne spotkania (zerknij do odpowiedniego działu na forum - to że od dawna nie ma raportów nie musi oznaczać, że spotkania się nie odbywają). AFAIK kilka osób z Warszawy ma TOS-a.
Oglądam właśnie czwarty sezon DS9 i wykluło mi się takie pytanko... Skoro w Federacji nie ma pieniędzy, to zakładam też, że oficerowie Floty nie otrzymują pensji. Jak w takim razie O'Brien i Bashir płacą Quarkowi za użycie holokabiny, a także reszta personelu za drinki/posiłki?
Jeżeli nie ma pieniędzy, to raczej w naszym tego słowa rozumieniu. Wygląda na to, że w rozliczeniach z innymi rasami i światami Federacja i jej obywatele korzystają jednak z czegoś w rodzaju pieniędzy. Federacja zapewnia swoim obywatelom utrzymanie, a w przypadku oficerów floty, zwłaszcza tych mających styczność z innymi rasami także pewną liczbę "kredytów" które służą do wykonywania płatności. Mi się to kojarzy z wirtualną walutą, której nie trzeba zarabiać wykonując określoną pracę przez jakiś czas, ale otrzymuje się ją w miarę (rozsądnych) potrzeb. ;>
Sprawa jest wysoce niejasna i była po wielkoroć omawiana w różnych miejscach. Oto pierwsze z brzegu 😉
Dzięki za wszytsko. Jedno pytanie - Co to jest Dominion?
Jeżeli masz na myśli Dominium: główny wróg z DS9 - trzeciego serialu ST, produkowanego w latach 93-99. Wielu trekerów uważa go za najlepszy z trekowych seriali, obiektywnie to właśnie w nim zaistniała największa ciągłość (odcinki były 'połączone', rozwijały jeden wspólny wątek - konfliktu z Dominium właśnie). Więcej nie piszę by nie spoilerować (nie psuć Ci przyjemności oglądania), zresztą możesz to bez trudu wygooglać.
Można jeszcze w wielkim skrócie dodać, że Dominium to organizacja na wzór Federacji, Imperium Klingońskiego czy też Romulańskiego zrzeszająca wiele światów, będąca potęga militarną i ekonomiczną o dużym potencjale i rządach dalekich od demokracji. 😉 Więcej faktycznie warto się dowiedzieć podczas samodzielnego oglądania DS9.
Dominium - organizacja z kwadrantu Gamma (jakby galaktyke podzielic jak zegar to Gamma bylaby od 9 do 12 :D). 2 pod względem potęgi znane imperium Z Drogi Mlecznej po Borg a przed Federacją.
Określenie Federacji, a jeszcze bardziej Borga mianem 'Imperium' jest nader konrtowersyjne. Ale to chyba nie ten temat.
Obejrzałem właśnie INS na TVN7 i po raz pierwszy zauważyłem pewnien szczegół. Otóż w napisach końcowych pojawia się "Young Ru'Fao" (trzeci od końca na liście aktor - postać). Nie zauważyłem w filmie nikogo takiego, zresztą nie było w nim w ogóle retrospekcji. Może wypadł w postprodukcji i był w dodatkach na DVD? A może w filmie a ja mam bardzo złą pamięć? Kto wie?
Zgodnie z wczesną wersją scenariusza młody Ru'Afo miał sie pojawić przynajmniej raz - w finale (nie mówiąc o retrospekcjach). W końcówce przywódca Son'a miał zostać wystrzelony wraz ze zdezaktywowanym kolektorem w pierścienie Ba'Ku i przejść wstecz wszystkie stadia rozwoju, aż do niebytu. Tę wersję odrzucono, ale można się z nią zapoznać chociażby w nowelizacji.Można się tylko domyślać, że scena została zagrana, a odrzucono na tyle późno, że aktor zażądał swego nazwiska w napisach końcowych.
W Voyagerze, w odcinku Virtuso jest scena w ktorej Doktor spiewa, kawalek jakiejs opery, ze swoim mini-me (z takim malym hologramkiem;P). Wie ktos co dokladnie jest spiewane w tej scenie ?
