Forum › Fantastyka › Star Trek › Pytania
W ST nie ma zadeklarowanego języka uniwersalnego (nigdy go chyba nie nazwano wprost). Biorąc pod uwagę obecność automatycznego tłumacza można przyjąć, że nie ma uniwersalnego języka Federacji, a to co słyszymy, to robota automatycznego tłumacza.
Oj język w ST to mnie denerwuje maksymalnie. Prawie wszystkie alieny mówią po angielsku (z obcojęzycznych przychodzą mi w tej chwili do głowy tylko Tamarianie). Jeszcze zrozumiem, że jak rozmawiają za pośrednictwem jakiejś formy komunikacji, to universal translator rzeczywiście może być wyjaśnieniem. No ale twarzą w twarz? Zawsze mnie to drażniło 😛 Pomyślałem, że może federacja rozesłała swój język w cały kosmos i po prostu inteligentne formy życia się go nauczyły, ale to trochę naciągane. Szczególnie gdzieś tam w kwadrancie Delta 😛
A po jakiemu miały by mówić te alieny? Po swojemu? To jak Kirk podrywałby te wszystkie laski?W końcu to tylko serial, na dodatek niezbyt wysokich lotów, więc czego się spodziewać. W SG Wikingowie, którzy z Anglosasami zetknęli się najwyżej podczas kolejnej wyprawy łupieżczej mówią nowoczesnym angielskim i nikogo to nie drażni, co najwyżej śmieszy.
A po jakiemu miały by mówić te alieny? Po swojemu? To jak Kirk podrywałby te wszystkie laski?
Mową ciała...
A po jakiemu miały by mówić te alieny? Po swojemu? To jak Kirk podrywałby te wszystkie laski?
Mową ciała...
O, w tym to on jest dobry! Mógłby zostać powołany do drużyny olimpijskiej.
Hmmm, w jakim charakterze?
Hmmm, w jakim charakterze?
Proszę, Pajączku, nie zmuszaj mnie do odpowiedzi, to uraża moja dziewiczą skromność 🙂
Nowa olimpijska konkurencja: Uwiedź Jurorki czyli Mowa Ciała.Ciekawe jaka mowa byłaby dyplomatyczna w GF...
Może takie bezsensowne pytanie, nad którym raczej nikt się chyba nie zastanawiał. 🙂 Ale od czego zależy kolor torpedy? Czy dany kolor jest charakterystyczny dla ładunku jaki torpeda przenosi, czy dla rasy, która ją wyprodukowała?Co mogą chyba wszyscy zauważyć - torpeda fotonowa jest (i tutaj różne wersje) od białej w TOS, czerwonej w TNG, pomarańczowej w DS9 i żółtej w VOY. No i co? A kwantowa na przykład jest błękitna. Romulanie natomiast używają chyba torped plazmowych, o ile się nie mylę. I te są zielone.Kolejne pytanie odnośnie torped Dominium i Borg. Czym one właściwie są - jakim typem?Zapraszam do dyskusji.
Oj, przypomniałem sobie dyskusję ze ś.p. listy POGF pod tytułem "dlaczego torpeda świeci" i aż mi sie łezka w oku zakręciła. Niestety nie pamiętam, czy padło wyjaśnienie lepsze od "żeby ładnie wyglądało".
Pamiętam gdzieś, coś mi świta, że rozbłysk ma coś wspólnego z uwalnianiem fotonów, stąd nazwa torpedy, ale za cholerę, nie podam więcej szczegółów. Poza tym, kolor chyba właśnie zależy od użytego materiału. Natomiast romulańskie torpedy, to chyba pociski kwantowe, o ile dobrze pamiętam, po prostu kula energii pozbawiona obudowy. Ale są tu lepsi znawcy technologii Romków, więc proszę o korektę, bo sam się zaciekawiłem.
Co ciekawe, torpeda świeci się po uzbrojeniu. W odcinku VOY 6x19 "Child's Play" Seven teleportuje torpedę fotonową na pokład statku, który ma być wciągnięty do kuli Borga. Na pokładzie torpeda uzbraja się, emitując czerwone światło. Ciekawe, że światło jest widoczne z zewnątrz, mimo iż torpeda znajduje się wewnątrz statku. Może to jakiś typ promieniowania przenikliwego...
Może to mieć faktycznie związek z jakimś promieniowaniem. Nie jestem pewien, czy torpeda w ogóle posiada ładunek konwencjonalny, czy jest to broń energetyczna.
Prawda prawdziwa jest taka, ze świeci, żeby było widać, która torpeda jest ta dobra (Federacyjna/Amerykańska - niebieska/biała), która ta zła (Klingońska/Radziecka - czerwona), a która ta wredna (Romulańska/reszta świata która nie jest po stronie USA - zielona). Potem to już tylko dorabiano do tego otoczkę z technobełkotu. No i, rzecz jasna efektowny wygląd też ma znaczenie.
