Forum Fantastyka Star Trek Pytania

Pytania

Wyświetlanie 15 wpisów - od 331 do 345 (z 445 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Zarathos
    Uczestnik
    #84790

    Przylał Q. Ten był oburzony, bo "Jean Luc nigdy by mnie nie uderzył". A Sisko na to, że on to nie Picard. Widać było, facet był gorszym dowódcą, niż Kirk i Janeway razem wzięci. Przecież dupek użył broni masowego rażenia przeciwko cywilom tylko po to, żeby uleczyć własne, wybujałe ego naruszone przez Edingtona.

    Barusz
    Uczestnik
    #84791

    Nie użył broni, bo Edington się poddał. I wczuł się w swoją ulubioną postać literacką, tak samo, jak Sisko wtedy wczuł się w jego przeciwnika, sprytnie prowokując swojego byłego podwładnego.

    Eviva
    Uczestnik
    #84795

    Sisco znam i wybitnie mi się nie podoba, ale ostatecznie będzie tam masa innych postaci. Zobaczymy.

    Dragon
    Uczestnik
    #84804

    Oficer floty który świadomie odpala broń biologiczną w planetę pełną cywili będących obywatelami federacji (wiem że zbuntowanych itd ale kiedyś byli w niej). Dobrze że Rodenberry nie musiał tego oglądać. Szczerze nie wierzyłem w to co widzę.

    Barusz
    Uczestnik
    #84806

    Kapitan flagowego statku, który wrzeszczy na omnipotentnych Obcych którzy zapobiegli wojnie z Klingonami...Sisko nie odpalił wtedy nic. I nikomu nic się wtedy nie stało.

    r_ADM
    Uczestnik
    #84812

    Tylko, jak pisano - nastaw się raczej na strzelaniny

    Naprawde musze dziesiaty raz podawac liczby, zeby ci udowodnic, ze strzelanin w tym serialu jest niewiele?

    Przecież dupek użył broni masowego rażenia przeciwko cywilom tylko po to, żeby uleczyć własne, wybujałe ego naruszone przez Edingtona.

    To i tak lepiej niz Picard, ktory dla spokoju wlasnego sumienia nie zlikwidowal zagrozenia ze strony Borg.

    Tom_Logan
    Uczestnik
    #85937

    Straciłem cierpliwość do poszukiwania tematu o Klingonach ;)Dzięki uprzejmości Sci Fi Channel odświeżam sobie ST:Enterprise i tak mnie zastanawia po tekście jednego kolonisty, który mówi do Archera coś w stylu: 'Widział pan kiedyś Klingona w walce?' tak się zastanowiłem po obejrzeniu tylu serii ST i muszę stwierdzić, że nie. Co widzę Klingona w akcji to ktoś mu spuszcza łomot, dostaje jakimś cięzkim narzędziem albo pada od pojedyńczego uderzenia w głowę. Nie wspomnę o jednym z odcinków TNG, w którym walczny Klingon padł pod ciosami syna Worfa. Dlatego tak mnie naszło czy Klingoni to na pewno najbardziej wojownicza rasa we wszechświecie? Widział ktoś może jakiś odcinek, który może potwierdzić ich pozycję?

    Barusz
    Uczestnik
    #85938

    Hmmmm... W DS9: "Apocalypse Rising" i potem w "Tacking Into the Wind" Worf daje w ostro w pupę Gowronowi, w VOY: "Day of Honor" B'Ellana walczy z holograficznym Klingonem - są to pojedynki wewnątrz tego gatunku, więc rozumiem, że się nie nadają... Więc też nie pamiętam walki wygranej przez Klingona z kimś tego grona. Dziwne...Chyba musimy wierzyć w ich siłę na słowo ;)Ok., na początku TNG: "Parallels" Worf wraca z wygranego turnieju walk (których jednak siłą rzeczy nie widzimy), a w "Lower Decks" rozwala małą dziewczynkę z przepaską na oczach 😆

    Coen
    Uczestnik
    #85940

    Cóż...większość takich rzeczy dowiadujemy się z pobocznych informacji, rozmów i wspominek. Mamy Doktora z Voya mówiącego "Nawet pijani, Klingoni są wśród najlepszych wojowników w galaktyce"Mamy Kire mówiącą "Klingoni się utrzymają" (niezależnie od tego jak Dominium będzie naciskać)Mamy już wspomnianego kolonistę.Co do samych walk gdzie możemy obejrzeć na ekranie te klingońskie umiejętności to za kolejką.Pierwsze spotkanie Kirka z Kangiem, gdzie niespecjalnie Kirkowi szło wygrywanie (a to przecie największy chojrak w galaktyce)Walkę Kruga z Kirkiem (jedyny przypadek gdzie ktoś fizycznie Kirkiem pozamiatał podłogę - choć w tym przypadku podłoże)Potem kilka popisów Worfa w TNG (polowanie na obcego eugenika, pojedynek z tym upierdliwym ambasadorem, kilka utarczek z Borg)Następnie mamy trzech starych pierdzieli i dziewczynkę Trilla którzy robią szarże hussari na cały garnizon najemników w DS9.Następnie mamy pojedynki Worfa a wcześniej (tylko wspominane) Martoka w więzieniu Jem'HadarZ kolei w Voy oryginalna klingońska wersja B'Elany robi sobie zbrojna ucieczkę z Vidiańskiej mordowniPotem też zgraja wyimaginowanych Klingonów urządza rzeź wyimaginowanej załogi Voya (ok, są wszyscy halunami B'Elany ale ona raczej ma o Klingonach dość niskie mniemanie)Na koniec mamy zaś Entka z którego wezmę tylko jeden wątek - jak Reed potrzebował załatwić szefa piechociarzy to zrobił to klingonskim chwytem który podpatrzył od ich....głównej mechanik.Jest tego pewnie trochę więcej, ale nie drążyłem teraz tematu. A czemu tego nie widzimy? Cóż, ST to propagandowy program Federacji:) Taki był, jest i raczej niestety będzie. I tak jak w Czterech Pancernych nie mamy nic o dokonaniach aliantów na froncie zachodnim nie licząc okazjonalnych wzmianek a jakby byli to pokazani jako lebiegi którym dzielni Rosjanie muszą iść z pomocą lub spuszczają łomot...tak samo mamy tu z Klingonami

    Tom_Logan
    Uczestnik
    #86023

    Worf musi nadrabiać za resztę gatunku 🙂 Obejrzałem Insurrection. Worf przywrócił honor wojownika w moich oczach. Wprawdzie jego rozprawa z dwoma obcymi trwała zaledwie 10 sekund ale zrobił to w świetnym stylu.

    The D
    Uczestnik
    #86027

    W tym śmiesznym filmiku jest sporo scen z Klingonami (z DS9 i Voyagera)I niby zgodnie ze słowami piosenki urywki powinny być wybrane raczej propagandowo 😉 jednak całościowo Klingoni wypadają przeciętnie. Zwłaszcza podczas próby przejęcia DS9 padają jak muchy.

    Coen
    Uczestnik
    #86043

    Podczas prób przejęcia DS9 wszyscy wyglądają przeciętnie:) Ale w tym serialu to nawet pomywacz garów u Quarka miał epicki poziom doświadczenia:)

    cinus
    Uczestnik
    #86044

    Starszy nadpomywacz klasy III powiadasz? Klingońskie okręty nie były takie słabe, bo Jem'Hadar stosowały wobec nich taktykę kamikadze - jakby można było je równie łatwo zniszczyć bronią, z pewnością statków by nie tracili. Tak mi się wydaje.Co do walki - już sam styl zachowania Klingonów sugeruje, że są niezłymi wojownikami. Który z was, twardziele, wita się z kumplami dając im z główki?

    Barusz
    Uczestnik
    #86053

    Równie dobrze można to zrzucić na zakompleksienie gatunku, który śpiewa hymny o dokonaniach przodków, a sam niespecjalnie się popisuje ;>Ale faktem jest, że w zdobycie władzy u Klingonów Dominium zainwestowało więcej, niż gdziekolwiek indziej (Zmienny podstawiony za Martoka, szopka w czasie gdy Odo był zmieniany w człowieka itd.).

    Elvenking
    Uczestnik
    #86081

    Klingoni to najwięcej chyba walczyli między sobą 😆 A co do statków to pamiętacie All Good Things z TNG? Scena, gdzie Enterprise-D z przyszłości rozpieprza klingońskiego Vor'Cha (to chyba był ten typ o ile się nie mylę) przepalając go na wylot jedną dłuższą serią z fazera? ;D

Wyświetlanie 15 wpisów - od 331 do 345 (z 445 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram