Może dlatego tak bardzo Tasha Yar mi nie odpowiadała. Za cieniutka była na szefa ochrony. Za "delikatna".
Kto... Tasha? Delikatna?
Dobry dowcip...
Zapomniałyście już scenę z "Encounter at Farpoint", kiedy to "przewiozła" typka z mini pistoletem maszynowym na sali sądowej?
Nie popisywała się na co dzień umiejętnościami - fakt. Nie miała postury Xeny czy Red Sonji - to także fakt.
Tylko po co? 😛 W krytycznych sytuacjach była na miejscu.
Nie każda kobieta w GF musi mieć wyryte w zmarszczkach bądź wyrazie twarzy (Kaśka, Kira) ciężkie życie. Nawet, jeśli je rzeczywiście miała. Poza tym bardziej pasowała na szefa ochrony niż Tuvok w "Voy'u" (Worfowi wiadomo, nikt nie podskoczy pod tym względem :P). I z charakteru i z zachowania.
Poza tym to moja ulubiona postać z TNG 😛