Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Prawdziwy Typhoon - komentarze
Możecie odpisywać cdn dotyczy reakcji na działania BORG Nasz MG pisał iż w tej turze ma nastąpić niby wymiana ognia więc dlatego post jest narazie podzielony. Niemniej okręty mogą zajmować wyznaczone im pozycje i szykować się do walki. Zakładam że Romulanie i Klingoni pozostają zamaskowani i czekają na rozkazy. Chyba że ustaliliście z MG że działacie na swoją rękę .To narazie tyle czekamy na ruch kolektywu, ale jeśli go nie będzie a mamy walczyć w tej turze to wydam rozkaz do ataku tak czy inaczej.Pozdrawiam
Zarathos definitywnie zrezygnował z gry, więc ogłaszam szybki przetarg. Kto chce poprowadzić Borga? Na zgłoszenia czekam do czwartku. Jeśli nie będzie chętnych to poprowadzę go sam (a chciałem tego nie robić).Z powodu zainstniałych warunków Borgiem może też grać też gracz, a wolalbym takiego co ma większe doświadczenie i potrafi grać uczciwie dwiema stronami.
Thorne może niech Borg poprowadzi ktoś kto nie bierze udziału w rozgrywce, ktoś świerzy ? 🙂
W ten sposób ty byłbyś nadal MG my graczami i doszedłby ktoś nowy. 😛
Zgadzam się rękami i nogami, ale prawdę mówiąc, wątpię że ktoś taki się pojawi. A jesli sie poajwi to należy mu sie jakaś nagroda 🙂
Jak nikt nie znajdzie się do czwartku , to ja mogę grać Borg ale nie będę ukrywał, że niezbyt mi się to widzi. Wolałbym grać tylko swoimi okrętami.Gdybym już grał to okręty Floty oddałbym komuś pod dowództwo może Kronosowi ?
No to ładnie, Zarathos chyba od początku nie chciałeś grać coś mi się zdaje w sumie mogłem się tego spodziewać prędzej czy później. Nie wytrwałeś w żadnej z bitew, które prowadziłem. W takim wypadku jeśli nikt się nie zgłosi to zrezygnuję z dowodzenia siłami Federacji i Obejmę Kolektyw. MG będzie miał dość roboty z przeliczeniami by prowadzić jeszcze BORG. Natomiast Federacje może poprowadzić np. Reyden. Co wy na to ? Nic zobaczymy, może nagle znajdzie się jakaś zabłąkana dusza czująca zew kolektywu ;)Pozdrawiam
@ Kronos
Zarathos wytrwał w jednej bitwie do końca - w Wojnie FED-CU .
Zaś w Równowadze sił sie wycofał po pewnym czasie .
Ale wycofanie się chwilę po rozpoczęciu gry to u niego coś nowego .
Chyba wogóle nie nadaje się na gracza .
A co do przetasowania w grupie GF - jestem za .
Jak nikt nie będzie miał sprzeciwu i/lub nie będzie innych kandydatów to chętnie obejmę dowódctwo .
O szczegółach pogadam później .
To wesoło bo ja też chciałbym być dowódcą sił Federacji w miejsce Kronosa o ile ten się zasymilował 😛
Ok zostaję przy Federacji jak widzę problem się już rozwiązał. Szczegóły niedługo 😉
Hm, szukanie nowego dowódcy Federacji jest trochę na wyrost... Thorne zaproponował mi objęcie dowództwa nad kolektywem a ja się zgodziłem. Co prawda, przynajmniej najbliższe dwa tygodnie będę w stanie odpisywać co najwyżej raz w tygodniu, ale potem będę częściej.
Może i się nie nadaję na gracza. Może nadaje się tylko na MG. Może po prostu stawiam wysokie wymagania: jako MG - graczom i jako gracz: MG.
Grać chciałem, owszem, szczególnie, że lubię Borg i po tekście Thorne'a dotyczącym "ograniczeń" miałem nawet parę pomysłów na "zrobienie Was w konia". Tyle, że Thorne ogłaszając co i jak na forum sprawił, że nie mają one racji bytu zmieniając grę prymitywną siekankę gdzie moja rola ograniczała by się do wyboru celów najbardziej zagrażających moim okrętom.
A coś takiego mnie nie bawi. Stąd moja rezygnacja - nie widzę po prostu ani żadnej przyjemności ani żadnych możliwości w dalszej grze.
To powiedziawszy, żegnam Was - to mój ostatni post tutaj.
Nie atakujcie Zarathosa bo ma chłopak rację. Niestety z powodu nieszcześliwego zbiegu przypadków (ja uznałem, że nie chce rozmawiać, on uznał, że wbijam się tam gdzie on sam ma decydować) zakończył grę.Na razie mamy nowego Borga i zobaczymy jak mu pójdzie.
Przypominam tylko spóźnialskim, że macie jeszcze 2 dni na swe posty, bo w niedzielę przeliczenie.
Znowu ja.
Kolejny gracz zgłasza mi się z pomysłem doskoków i odskoków w warp. Od początku to mi się nie podobało (okręty to nie rajdówki). Dlatego...
Każdy skok w warp, który skończy się w tej samej turze (typu wchodzimy, wychodzimy i walimy) obarczony jest 50% szansą na krytyczne uszkodzenie silników warp i impulsowych. Pozostaną tylko manewrowe, ale one ciągną jak żółw. To zredukuje zwrotność do 0 i da możliwość strzelania wrogowi w stojący statek bronią taktyczną. Skok kończący się w następnej turze daje 25% szansy na uszkodzenia. Uszkodzony okręt zachowuje swe zdolności bojowe, tylko nie leci (sojusznicy do końca bitwy, Borg minimum 10 tur).
Więc jak kto chce niech skacze.
Rozmawiałem tez z Kronosem odnośnie broni taktycznej i ustaliliśmy pare faktów.
Nie każdy okręt Federacji ma taką broń na pokładzie - statki były zbierane w grupę i nie miały czasu na pobranie tej broni ze stacji. Torpedy posiadają Sovereign (15 sztuk), Galaxy (5 sztuk) i Akiry (20 sztuk). Klingoni mają po 5 torped, a Romulanie nieograniczona ilość (spowodowane konstrukcją broni). Ładowanie torpedy taktycznej do wyrzutni trwa 2 tury i z jednej wyrzutni strzela się tylko jedną torpedą. W turze strzelania nią nie można wykonać ŻADNEGO innego ataku. Bronią taktyczną można strzelać tylko w cel stacjonarny (stacja kosmiczna) lub okręt bez napędu (będzie wyraźnie zaznaczone, że dany okręt może zostać tą bronią atakowany).
Ponieważ będziemy się strzelać z zasięgu to kilka zasad:
Ponizej 450 000 km ( 1,5 sekundy swietlnej ) zasady takie jak teraz
451 000 - 600 000 km - szansa trafenia fazerami spada o 25% , zas okret dostaje + 5% do szansy wyminiecia torped .
600 000 - 900 000 km - - 50% , + 15%
900 000 - 1 200 000 km - - 75% . + 25%
1 201 000 - 1 500 000 km - trafenie fazerami nie mozliwe ( dotyczy zarowno broni wiazkowej jak i pulsowej , szansa wyminiecia torped wieksza o 35 %
1 500 000 - 1 750 000 km , + 45 %
1 750 000 - 2 200 000 km , + 55%
2 200 000 - 2 500 000 km , + 65%
2 500 000 - 2 750 000 km , + 75%
2 750 000 - 3 000 000 km , + 85%
3 000 000 - 3 500 000 km , + 95%
Autorem tych zasad jest Reyden i dziękuję mu za odwalenie tej roboty (sam szykowałem się na wieczór by zrobić tą rozpiskę).
Co do odległości to jest to tylko propozycja. Co o niej myślicie? Bo mnie dziwi dlaczego tylko 300 000 kilometrów? Przecież nic nie przeszkadza fazerom w locie.
Umieściłem to tutaj, by również Eric mógł się na ten temat wypowiedzieć.
Owszem , wiązkę fazera czy dysruptora jest trudno rozproszyć ale powyżej 300 000 km występują opóźnienia czasowe , związane z prędkością lotu wiązki - wiązka leci z 1 c , impuls chyba trochę wolniej ( ale nie wprowadzałem narazie tego podziału aby nie komplikować obliczeń ) .
Dlatego przy dużych odległościach szansa trafienia z fazera jest mniejsza , w przeciwieństwie do torped które mają możliwość zmiany swojego kursu .
