Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Poszukiwania życia na księżycach i planetach Układu Słonecznego i poza nim
Teoretycznie może to być baza (w końcu nikt nie musi się do niej przyznawać), ale najprawdopodobniej jest to jakiś błąd w składaniu mapy przez ludzi z Google 😛
Odkryto potężny, pozaziemski ocean ?
http://gadzetomania.pl/2011/06/24/odkryto-...zaziemski-ocean
http://www.kosmonauta.net/index.php/Astron...enceladusa.html
Ostatnio oczy naukowców zwróciły się na Enceladusa – jednego z 19 znanych, naturalnych satelitów Saturna. Próbki grudek lodu wystrzeliwanych z powierzchni Księżyca zostały pobrane przez sondę Cassini w czasie jednego z przelotów. Księżyc pozostawia za sobą smugę lodowych drobinek, którą po raz pierwszy odkryto w 2005 roku.
Bliżej Księżyca udało się pozyskać próbki zawierające sól. Tego typu kawałki lodu są wyrzucane w przestrzeń przez szczeliny w powierzchni Księżyca. Okazuje się, że niewielki procent tych cząstek zawiera duże ilości soli, co było niespodzianym odkryciem. Większość pierścienia E zawiera bowiem lód znacznie mniej bogaty w sól.
Oznacza to, że pod powierzchnią lodu kryje się płynny słony ocean. Gdyby drobinki pochodziły z lodu, musiałyby zawierać znacznie mniej soli. Naukowcy uważają, że mniej więcej 80 kilometrów pod powierzchnią Księżyca, pomiędzy skalnym rdzeniem a lodową płaszczem, znajduje się płynny ocean. Ten stan skupienia utrzymywany jest dzięki falom wytwarzanym przez grawitację Saturna i pozostałych księżyców (tak jak w przypadku pływów morskich na Ziemi) oraz ciepłu wytwarzanemu przez rozpad radioaktywny.
To kolejny dowód na to, że woda występuje w Układzie Słonecznym znacznie częściej, niż początkowo zakładano. Ciekawe, czy w takich warunkach mogłoby powstać życie…
To byłby już drugi księżyc z oceanem obok Europy - księżyca Jowisza 🙄

Enceladus "spryskuje" Saturna wodą
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-...n-herschel.html
Sonda Herschel ostatecznie potwierdziła, że Enceladus jest jedynym księżycem w Układzie Słonecznym, który wpływa na skład chemiczny swojej planety centralnej. Woda wydobywająca się z Enceladusa formuje pierścień wokół Saturna.

Dowód na pozaziemskie pochodzenie życia ❓
http://www.rp.pl/artykul/9137,699537-NASA-...enie-zycia.html

Życie z Ziemi mogło dotrzeć na Marsa i Jowisza.
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/...ycie-na-Jowiszu
http://kopalniawiedzy.pl/Ziemia-Uklad-Slon...czak-13745.html

O największych tego typu badaniach w historii informuje BBC. Od dawna wiadomo, że życie mogło przybyć na Ziemię z kosmosu. Jako jego "wcześniejszy adres" podaje się na ogół Marsa. Ale czy proces nie mógł być odwrotny?
Badania przeprowadzone na UNAM opierają się na odwróconej hipotezie panspermii, sformułowanej na przełomie XIX i XX wieku przez Svante Augusta Arrheniusa. Hipoteza panspermii zakłada, że życie na Ziemi jest pochodzenia kosmicznego i dostało się przez znajdujące się w kosmosie przetrwalniki bakterii, np. za pośrednictwem komet. Badania przeprowadzona przez zespół Mauricio Reyes-Ruiza z UNAM zakładają, że to organizmy żywe powstałe na Ziemi rozprzestrzeniły się w Układzie Słonecznym.
Wyniki sugerują, że tego typu uderzenia mogły wynieść nawet stukrotnie więcej ziemskich organizmów żywych na Marsa lub na księżyce Jowisza i Saturna niż do tej pory zakładano.
Planety z przewagą lądu bardziej odpowiednie dla życia?
http://www.kosmonauta.net/index.php/Astron...09-22-egzo.html
Pustynne egzoplanety mogą być we Wszechświecie najczęstszym typem obiektów planetarnych, na których istnieje życie. Do takich zaskakujących wniosków doszli japońscy i amerykańscy planetolodzy.
Egzoplanety z dużą zawartością wody na powierzchni wydają się mieć mniejszą ekosferę niż te z niewielką ilością tej cieczy. Jeśli egzoplaneta krąży za daleko od swej gwiazdy macierzystej to wysokie albedo lodu potęguje efekt ochłodzenia klimatu, a jeśli za blisko – w atmosferze znajduje się sporo pary wodnej, która może doprowadzić do rosnącego efektu cieplarnianego. W tym drugim przypadku następuje utrata wodoru z atmosfery w przestrzeń kosmiczną i w konsekwencji planeta staje się w całości jałowa.
Kosmos jest pełen materii organicznej ?
http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/...rii-organicznej
http://www.rmf24.pl/nauka/news-we-wszechsw...nych,nId,370201
http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Zlozon...,wiadomosc.html

Złożona materia organiczna jest tworzona przez gwiazdy i jest powszechna w kosmosie. Do jej wytworzenia nie potrzeba organizmów żywych - sugerują wyniki badań. To rewolucja w astronomii i w chemii.
Kosmos jest pełen dziwnego promieniowania podczerwonego, którego źródła nie znamy. Prof. Sun Kwok oraz dr Yong Zhang z Uniwersytetu Hongkońskiego przeprowadzili badania, które obejmowały analizę promieniowania podczerwonego gwiazd, materii międzygwiazdowej i galaktyk, a dokładniej tajemniczych struktur widmowych zwanych "niezidentyfikowanymi emisjami podczerwonymi" (Unidentified Infrared Emission) - informuje ostatni numer "Nature".
Przez ostatnie 20 lat główna teoria próbująca wyjaśnić pochodzenie wspomnianych wyżej struktur widmowych przypisywała je prostym molekułom organicznym złożonym z atomów węgla i wodoru, zwanych policyklicznymi węglowodorami aromatycznymi (PAH - polycyclic aromatic hydrocarbon). Kwok i Zhang udowodnili, że te struktury widmowe nie dadzą się wyjaśnić za pomocą cząsteczek PAH. W zamian proponują, by uznać, że źródłem tych struktur widmowych jest mieszanina składników aromatycznych (pierścieniowych) i alifatycznych (łańcuchowych), o strukturze tak złożonej jak ropa naftowa.
To jednak niezwykle "zaawansowana" chemia organiczna. Dotąd przypuszczano, że takie związki mogą tworzyć jedynie żywe organizmy. Najnowsze badania to także rewolucja w chemii - okazuje się bowiem, że skomplikowane związki organiczne mogą wytworzyć się tam, gdzie nie ma życia. Co więcej - w niezwykle szybkim tempie. Mowa jest zaledwie o tygodniach.
Materia organiczna tworzona przez gwiazdy?
Wyniki badań Kwoka i Hanga wskazują, że materia ta jest tworzona przez gwiazdy i przez nie wyrzucana w przestrzeń międzygwiazdową. Co więcej, pył uformowany wokół gwiazd, które wybuchły jako nowe, okazuje się zawierać cząsteczki organiczne podobne do tych występujących w meteorytach. - Od lat podejrzewałem, że tak jest - mówi prof. Kwok. - Najbardziej uderzyło mnie to, że te skomplikowane związki są tak łatwo wytwarzane przez gwiazdy i znajdują się wszędzie, nie tylko w naszej Galaktyce, ale i innych galaktykach. Nasze badania pokazały, że gwiazdy nie mają problemów z tworzeniem składników organicznych w warunkach bliskich próżni. Teoretycznie jest to niemożliwe, ale obserwacyjnie możemy dostrzec, że się dzieje.
Wielkie jezioro odkryte na Europie
http://www.rmf24.pl/nauka/news-wielkie-jez...opie,nId,386738
http://www.kosmonauta.net/index.php/Astron...acommentid:2566

Astronomowie znaleźli dowody na to, że pod powierzchnią księżyca Jowisza, Europy znajduje się olbrzymie jezioro, zawierające wodę w stanie ciekłym. Zdaniem naukowców z University of Texas, jezioro to teoretycznie mogłoby być sprzyjającym miejscem dla powstania i przetrwania tam organizmów żywych. O ich odkryciu pisze w najnowszym numerze czasopismo "Nature".
Na trop jeziora o objętości porównywalnej z Wielkimi Jeziorami na pograniczu Stanów Zjednoczonych i Kanady, naprowadziły astronomów zdjęcia powierzchni Europy, przesłane na Ziemię w latach 1995-2003 przez sondę Galileo. Pokazywały one znaczne obszary pokruszonego lodu, którego fragmenty wydawały się znikać pod powierzchnią.
Opublikowane dziś wyniki symulacji wskazują, że powierzchnię Europy pokrywa warstwa lodu o grubości około 10 kilometrów. W jego wnętrzu na głębokości około 3 kilometrów jest ciepła woda. Wydostająca się na powierzchnię para wodna sprawia, że lód łamie się i miesza. Jego fragmenty przemieszczają się w dół i do góry, co teoretycznie umożliwiałoby wymianę substancji niezbędnych dla życia między powierzchnią i wnętrzem Europy. Ciepło niezbędne do utrzymania wody w stanie ciekłym mogłoby pochodzić od tarcia warstw skał i lodu wywołanego przez zmiany rozkładu sił przyciągania Jowisza i księżyca Io.
Potwierdzenie tego typu odkrycia wymaga badań, które mogą być przeprowadzone przez sondę z powierzchni samego księżyca. NASA planuje misję robota na Europę, być może pozwoli ona ostatecznie zweryfikować te sensacyjne doniesienia.
Złożona materia organiczna jest tworzona przez gwiazdy i jest powszechna w kosmosie. Do jej wytworzenia nie potrzeba organizmów żywych - sugerują wyniki badań. To rewolucja w astronomii i w chemii.
To jednak niezwykle "zaawansowana" chemia organiczna. Dotąd przypuszczano, że takie związki mogą tworzyć jedynie żywe organizmy. Najnowsze badania to także rewolucja w chemii - okazuje się bowiem, że skomplikowane związki organiczne mogą wytworzyć się tam, gdzie nie ma życia. Co więcej - w niezwykle szybkim tempie. Mowa jest zaledwie o tygodniach.
Coś pięknego!
Coś mi się zdaje, że o tym wiedziano już baaardzo dawno.
Links or it didn't happen!
Oglądałam o tym programy sprzed paru lat na Discovery Science.
Owszem od kilku lat są podejrzenia, że na Europie jest pod lodem ocean, ale teraz dodatkowo odkryto jezioro w skorupie lodowej powyżej domniemanego oceanu.
Czy na skutym lodem księżycu Jowisza może istnieć życie ?
http://gadzetomania.pl/2011/11/19/czy-na-s...e-istniec-zycie
Europa to czwarty co do wielkości księżyc Jowisza, oraz szósty co do wielkości satelita w Układzie Słonecznym. Jego powierzchnia skuta jest lodem, na nim zaś panują warunki, w których raczej nikt by życia nie szukał. Ostatnie odkrycia wskazują jednak, że nie jest wykluczone, iż to właśnie ten lód może chronić potencjalne żywe organizmy, zamieszkujące ten wyjątkowy księżyc.
~ w niektórych miejscach na powierzchni satelity, lód wydaje się być pokruszony, jak kry na naszych morzach;
~ część struktur sugeruje, że na Europie mogą istnieć podwodne wulkany – choć tego nie udało się jeszcze dowieść;
~ warstwa lodu pokrywająca pozaziemski ocean jest najwyraźniej znacznie cieńsza, niż wydawało nam się wcześniej.
Z tych powodów właśnie Europa jest ponownie najpoważniejszym w Układzie Słonecznym kandydatem na ciało niebieskie, na którym mogło rozwinąć się życie. I to nie tylko w swojej najprostszej formie, takiej jak bakterie – już dwa lata temu stwierdzono, że wody Europy zawierają wystarczająco dużo tlenu, aby mikroorganizmy mogły spokojnie rozwijać się w bardziej zaawansowane formy życia.

Owszem od kilku lat są podejrzenia, że na Europie jest pod lodem ocean, ale teraz dodatkowo odkryto jezioro w skorupie lodowej powyżej domniemanego oceanu.
Cóż, woda to woda, jak jest w jednym miejscu, może być i w innych. A z ekranu to się leje w każdej żądanej ilości.
Jak wykryć życie na egzoplanetach?
http://www.kosmonauta.net/index.php/Astron...gzoplanety.html
Naukowcy podejrzewają, że przez pierwszy miliard lat od pojawienia się życia na Ziemi, produktem przemiany materii był przede wszystkim metan. Działo się tak ze względu na niedostępność tlenu. „Praorganizmy” musiały radzić sobie z innymi pierwiastkami, przetwarzając je na metan zamiast dwutlenku węgla. Dlatego dobrą biosygnaturą jest ta cząstka organiczna, jednak z zastrzeżeniem, że jest jej w atmosferze więcej niż sto części na milion. Niewielkie ilości metanu mogą być pochodną reakcji chemicznych niezwiązanych z obecnością organizmów żywych.
Na martwych skalistych światach tlen będzie rzadkością. Niewielkie ilości mogłyby powstawać na skutek oddziaływania promieniowania ultrafioletowego z wodą, które rozbijałoby jej cząsteczki na wodór na tlen, ale ten drugi byłby szybko „pochłaniany” przez skały w procesie utleniania. Nie znalazłby swojego miejsca w atmosferze. Duża zawartość tlenu jest śladem, wskazującym na istnienie fotosyntezy. A ta przeprowadzana jest przez organizmy żywe... zwykle rośliny.
Być może powinniśmy szukać drzew na odległych egzoplanetach? Choć pomysł wydaje się być niepoważny, warto spojrzeć na to z innej strony – dzisiejsza technika nie pozwala nam na takie operacje, ale w przyszłości, nawet niedalekiej, może stać się to możliwe. Gdy odkryjemy skalistą planetę bogatą w tlen, naturalnym krokiem będzie próba dojrzenia jego producentów.
Christopher Doughty z University of Oxford w Anglii, opracował funkcję badania współczynnika odbicia w zależności od kierunku padania promieni. Jest to matematyczny model, który pozwala na wyznaczenie rodzaju powierzchni, od której odbija się światło gwiazdy, na podstawie zmian jasności obserwowanego obszaru spowodowanych różnym kątem padania promieni świetlnych w trakcie dnia. Podstawową rolę w tym modelu odgrywają cienie. Kiedy światło pada prostopadle do powierzchni, współczynnik odbicia jest inny niż gdy pojawiają się cienie i kąt padania jest ostry.
Według autora koncepcji, wystarczy obraz planety rozmiaru jednego piksela i detekcja jest możliwa. Postępująca zmiana oświetlenia (rotacja wokół własnej osi), i jasności obserwowanej planety pozwoliłaby wyznaczyć rodzaj powierzchni odbijającej światło – od wody aż po lasy.
Kwestią otwartą pozostaje kolor drzew. Ze względu na naszą gwiazdę, rośliny na Ziemi są zielone – ich liście odbijają przede wszystkim to światło, ponieważ dostarcza ono nadmiaru energii, która mogłaby uszkodzić komórki. W zależności od rodzaju gwiazdy i związków w atmosferze, rośliny obcych światów mogą zupełnie inne kolory – niebieskie, czerwone a nawet czarne.
Najbardziej ekstremalne poszukiwania wiążą się z próbą wykrycia obcych cywilizacji. Gazy atmosferyczne będące produktem przemiany materii mikrobów, a nawet cień „egzopuszczy” mogą występować znacznie powszechniej, niż jakiekolwiek ślady cywilizacji pozaziemskich.
Odejdźmy od działań SETI, które polegały na nasłuchu radiowym oraz próbie wykrycia laserowych sygnałów obcych cywilizacji i spójrzmy na najnowsze propozycje naukowców. Avi Loeb z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics oraz Edwin Turner z Princeton University zaproponowali poszukiwanie świateł pozaziemskich metropolii. Astronomowie dobrze wiedzą, że nasza planeta jest coraz bardziej zanieczyszczona światłem. Z drugiej strony jego ilość jest tak duża, że wpływa na ogólną jasność gdybyśmy obserwowali ją z kosmosu.
No tak bardzo obiecująco to wszystko wygląda tylko jeszcze fajnie by było (gdy to życie już odkryjemy przez teleskop) byśmy mieli możliwość wysłania sondy która tam dotrze. :wacko:
Kleszcz – największy twardziel na Ziemi
http://nauka.gadzetomania.pl/2012/04/04/kl...rdziel-na-ziemi
Okazało się, że kleszcze z gatunku Haemaphysalis flava poruszają nóżkami i maszerują w warunkach wysokiego ciśnienia próżni. Mało tego, oprócz wysokiej próżni przeżywają bombardowanie wiązką elektronów. Obserwacji, przy użyciu kamery, dokonano pod mikroskopem elektronowym – tzw. mikroskopem skaningowym (SEM). W takich mikroskopach ciśnienie próżni wynosi 1,5×10−3 Pa, a wiązka elektronów podawana jest pod napięciem 2-5 kV.
Taka odporność sugeruje, że zwierzątka podobne do kleszczy mogą służyć za modele biologiczne funkcjonujące w ekstremalnych warunkach. Może się okazać, że podobne formy życia są już gdzieś w Kosmosie, np. na Marsie lub Tytanie.

No proszę, to znaczy że mogłyby spokojnie żyć na Marsie lub księżycach Układu Słonecznego byleby tylko miały tam jakieś pożywienie 😀
Lądownik Viking znalazł życie na Marsie jeszcze w 1976 roku ?
http://nauka.gadzetomania.pl/2012/04/13/la...cze-w-1976-roku
http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,A-jedn...,wiadomosc.html
Okazuje się, że jedna z nich wykazała pewne zmiany, sklasyfikowane wówczas jako reakcje chemiczne, zachodzące w skałach. Zebrane wówczas dane przeanalizowano ostatnio raz jeszcze i zespół badawczy odkrył zadziwiającą prawidłowość.
![]()
Półtora roku spędziły w otwartej przestrzeni kosmicznej wystawione na próżnię
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75476,12018321,Porost...l#ixzz1z1qfPi9k
Półtora roku spędziły w otwartej przestrzeni kosmicznej wystawione na próżnię, na przemian mróz i wysoką temperaturę, a także jonizujące promieniowanie kosmiczne. Ale kiedy wróciły na Ziemię, to na nowo ożyły, jakby nic złego je nie spotkało.
To kolejny eksperyment, który potwierdził, że porosty Xanthoria elegans należą do najbardziej odpornych organizmów na Ziemi. Nie posiadają korzeni i nie potrzebują stałego dostępu do wody, rosną wprost na nagich skałach.
To by chyba znaczyło że mogą podróżować także w meteorach...
szanse na znalezienie życia w kosmosie są znacznie większe niż przypuszczano.
http://www.polskieradio.pl/23/3/Artykul/68...cy-potwierdzaja
Niezbędna do istnienia życia jest woda w stanie ciekłym. Powszechnie uważa się, że taka woda, by sprzyjała życiu, musi występować na powierzchni planety. A zatem planeta taka powinna występować w tak zwanej "strefie zamieszkiwalnej" - czyli nie za blisko macierzystej gwiazdy, bo wyparuje, ani też nie za daleko, bo zamarznie.
Teraz jednak naukowcy z Uniwersytetu w Aberdeen sugerują, że jest jeszcze jedna możliwość. Ciekła woda może znajdować się pod grubą warstwą lodu, pod warunkiem, że planetę ogrzewa jej własne wnętrze. Na Ziemi, jest tak na przykład na Antarktydzie, gdzie pod kilkukilometrową warstwą lodu są jeziora. Według szkockich astrobiologów może tak być również w kosmosie.
Planet w "strefie zamieszkiwalnej" może być zatem kilka razy więcej, niż uważa się obecnie. Niektóre dotychczasowe szacunki mówią o pięciuset milionach takich planet tylko w naszej galaktyce.
Pozytywna wiadomość choć można się było chyba jej spodziewać.
Tajemnicze kulki na Marsie oznaką życia?
http://www.geekweek.pl/tajemnicze-kulki-na...a-zycia/367080/
Tajemnicze, wykonane z hematytu (tlenek żelaza[III]) kulki odkryte zostały jakiś czas temu w marsjańskiej glebie przez łazik Opportunity (Mars Exploration Rover_:cool:. I tak naprawdę naukowcy nie wiedzieli za bardzo w jaki sposób mogły one powstać.
Aż do teraz, gdyż badacze z Australii i USA odkryli, że pewne ziemskie mikroby potrafią pozostawiać po sobie właśnie takie szczątki.
Takie kulki (ochrzczone przez naukowców jako „borówki”) powszechnie można znaleźć na plażach i pustyniach na Ziemi. W Utah udało się ostatnio znaleźć całą masę takich tworów – niektóre rozmiarami przypominają kule armatnie, a inne są małymi kamyczkami. Wszystkie mają taką samą budowę – posiadają twardą otoczkę z hematytu i miękkie, piaskowe wnętrze.
No to czekam na kolejne informacje w tej sprawie 🙄
Życie może istnieć poza strefą zamieszkiwalną
http://odkrywcy.pl/kat,111402,title,Zycie-...,wiadomosc.html
