Sceny batalistyczne... jakbym miał się w to bawić pokazałbym różnorodność. Z fantastyki przede wszystkim "Władca pierścieni", jak "Star Trek" to chyba z "The undiscovered country", bo tam są jeszcze "walory kulturowe" (Chang). Z realizmu "Szeregowiec Ryan" to niezły wybór. Masz już film, ale zapewne chodzi o to by malarstwo i literatura były także reprezentowane odpowiednio. "Cyd", trylogia Sienkiewicza, "Krzyżacy", można też spróbować coś z fantastyki ("Wiedźmin"?). Na obrazach się nie znam, więc nie pomogę.Aha, poloniści miewają uczulenie na fantastykę, jako twór kultury niskiej, popularnej i bardziej pośledniej niż mainsteam. Ich poglądy bywają słuszne, ale tylko po części, jednak jeżeli Twój należy do tego gatunku, to będzie Ci o wiele trudniej.