Troszkę mniej pisz o szpiczastych uszach a bedzie ok. Wszyscy już wiemy, że kochasz Spocka ;>. Niektórzy żywią do Ciebie pozytywne uczucia, nie wspominając już pani Roddenberry będącej Twoim awatarkiem ;).
Spróbuję, ale będzie trudno, bo bywam jednokierunkowa, jeśli chodzi o myślenie. Jak kogoś kocham, to już do szaleństwa
Ale dobra, kończę ten temat. Więcej ani nie zająknę o spiczastych uszkach. Chyba że będzie jakaś pierońska okazja.