Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Pogaduszki
W latach '39 - '45 Gdynia chyba nie nazywała się Gdynia... Tak jak Wrocław nazywał się bodajże Breslau...
[post="25148"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Raczej Breslau od '45 nazywają Wrocławiem :P. A Gdynia to był chyba Gottenhaffen, ale zgadzam się 😉 nie uważam tego za powszechną wiedzę i nie widzę powodu żeby uznać pytanie za debilne.
19. Gdzie są stacje przerabiana samochodów na gaz ?
Może warsztaty, a nie stacje... Ale i tak nie rozumiem, co w tym głupiego albo dziwnego...
[post="25148"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Tu akurat rozumiem "co miało byś śmieszne" :P. Samochodów raczej się na gaz nie przerabia 🙂
Mało śmieszne
Dzisu!! Pipole!! INFORMACJA TURYSTCZNA .. nie chce się zagłębiać.. ale uważam z ... whatever.... widzę że i tak nie dotrę 😛
Zeal: jest takie powiedzenie... Wpuśćcie chama do biura to atrament wypije. Jak jestem wieśniakiem (a jestem) to się za beemę nie chwytam i nie szukam winiet. Informacja turystyczna to nie telefon zauwania, nie leci się do niej z każdym problemem.
No nie wiem... Jeśli weźmiesz np. pod uwagę winietę, to możesz zastosować ciąg logiczny typu: informacja turystyczna--> panienka znająca kierowcę autokaru---> kierowca autokaru wie, gdzie zakupić takie coś... Jeden telefon i wiadomo...I to wcale nie jest głupi sposób myślenia 🙂
Masz rację, nie jest głupi. Jest bardzo głupi. W ten sposób znajomy pracownik Microsoftu udowodnił znajomym betonom kiedyś, że Microsoft sam sobie sprzedaje oprogramowanie. I jeszcze na tym zarabia.
Widocznie nie masz do czynienia z kierowcami... Każda branża jest dość zamknięta i ludzie się w niej znają. Dla firm jeżdżą ciągle ci sami ludzie. Turystyka to turystyka, nieważne czy biuro podróży, czy informacja turystyczna...
Ponieważ temat założony przez Wiktorię jest taki do pogadania o wszystkim i o niczym po trochu, został połączony z pogaduszkami, bo do nich najlepiej pasuje. 😉 Miłej rozmowy życzy wasz Mod Team. 😛
Zeal: Ja o kolorach, Ty o zapachach. Co ma kierowca do it? Nadal nie możemy złapać wspólnego gruntu. Informacja to nie policjant z drogówki. Informacja to nie lekarz pierwszego kontaktu. Co w tym takiego nieakceptowalnego?
Nie porównywałbym niewiedzy do braku inteligencij czy spostrzegawczości ... chociaż niektóre pytania są faktycznie "niskiego poziomu" 😀
...sezonie „nie” lato 2004...
Hmm sezon 2004? Wiele z nich było mi dziwnie znanych :> i to z pewnością jeszcze długo przed rokiem 2004 😛 ale mimo wszystko można się pośmiać.
Jaka była niemiecka nazwa Gdyni ?
Była i jest Gotenhafen
W latach '39 - '45 Gdynia chyba nie nazywała się Gdynia...
Zależy dla kogo. Dla Niemców nazwa Gdyni nawet teraz jest taka sama jak kiedyś...
Przy okazji przypomniało mi się pare innych pytań zasłyszanych z różnych miast Polski nie w it:
Kraków:
"Jakiej rasy była owca którą zjadł smok Wawelski?" (pytanie, faceta wyglądającego na znawcę owiec :P)
"O której odjeżdża najwcześniejszy pociąg pośpieszny do Rzeszowa w sobotę" (pytanko zdezorientowanej pani do zaczepionego w środku miasta przechodnia, też zdeczko zdezorientowanego po pytanku)
Suwałki:
"Czy to prawda, że tu jest zimno jak w Rosji" (pytanie gostka w kasie PKP)
Gdańsk:
"O której jest najlepsze połączenie pociągu SKM do Warszawy" (przynajmniej miejsce odpowiednie na pytanie bo kasa SKM :))
"Czy w Bałtyku pływają rekiny?" (zasłyszane parokrotnie od różnych osób)
"Dlaczego te mewy są takie białe?" (pytanie na plaży turysty do kolegi)
"Czy Trójmiasto to miasto?"(pytanie zadane mi osobiście)
I jeszcze wiele, wiele innych ale już nie chciało mi się przytaczać 😛
it a nie IT... opcjonalnie "IT" ... IT - to człowiek zatrudniony w ogólnie rozumianej branży informatycznej :]A swoją droga... i tak nie ma rzeczy które nie można dostać oficjalnym raporcie.. czyli tak zwanych... „trudnych przypadków” np. pana który się skrzył ze śmietniki na dworcu w Gdańsku, Sopocie i Gdyni są pełne... Albo pani która opisała soją koleżankę z lat dziecinnych .. i posila o adres bo wie z w Gdyni mieszak :/ Lub ludzi przyjeżdżających z ... bozia wie skąd... tak zwanych „belfrów” którzy przynoszą nam pocztówki, widokówki i udowadniają ze nic nie wiemy za to oni wszystko wiedza o państwie gdzie byli... kawaii...
it a nie IT... opcjonalnie "IT" ... IT - to człowiek zatrudniony w ogólnie rozumianej branży informatycznej :]
Eee czepiasz się :P, chciałem żeby były widoczne w gąszczu wyrazów ale skoro Ci tak to bardzo przeszkadza to już poprawiam
😥
Nie chodzi o widoczność, lub jej brak... hym.. podam przykład .. w Gdyni są tablice it sponsorowane przez Telekompromitacje... kiedyś przyszedł student z pytaniem czy Tp na tablicy oznacza Tourist Point :/Albo jak odróżnic LOT. Preła Kaszub.. od kierunkowskazów linie lotnicze :/ ciekawe co tacy ludzie musza myśleć idąc do POT’u :>
http://megami.starcreator.com/nanaca-crash/?resetmirror=1
Coś na wzór pamiętnego pingwina i yeti ;>
Mój rekord na razie 2131.35m
