Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Mesa Pogaduszki

Pogaduszki

Wyświetlanie 15 wpisów - od 691 do 705 (z 3,452 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #22713

    No panowie czas spojrzec prawdzie w oczy i poczytac czego chca od nas kobiety:Fantazja Współczesnej Kobiety Sukcesu:Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego pub-u... Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym drinkiem...?  Tak. Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi...Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu. Wysoki... umięśniony...przystojny...hmmm...Gęste ciemne włosy... Piękne, błyszczące zielone oczy... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwał oczu. Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej... Zarumieniła się. Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej nie pozwolił... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha: - Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz...Cokolwiek, o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć... A zrobię to za jedyne 100 zł...Jest jednak jeden warunek. Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On odpowiedział: - Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki... Wyjęła banknot 100zł...Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:- Posprzątaj moje mieszkanie...

    Sai
    Uczestnik
    #22715

    ...Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:

    - Posprzątaj moje mieszkanie...

    [post="20209"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Świetne. 😆 Cała prawda. Normalnie mnie to rozłożyło, jeszcze się śmieję. Warto jeszcze dodać, że jak do niej przyszedł to zostawiła mu serwetkę z napisem : „jutro ugotuj obiad” :rotfl:

    Slawek
    Moderator
    #23156
    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #23187

    Maly dowcip zwierzecy ;)Slimak i jego zona wybrali sie na spacer do parku. Zmierzchalo. Nagle z krzakow wyskakuja trzy zolwie. Bija slimaka a jego zone gwalca. Na miejsce przyjezdza policja i zaczyna ustalac przebieg zdarzenia.? Czy moglby Pan opisac co sie tu stalo. Kto was pobil? ? pyta policjant? Nieeee wieeem. To dziaaaaloo sieee tak szybkooo ? mowi slimak ;D

    Sai
    Uczestnik
    #23241

    To ja może też dorzucę jakiś mały dowcip, tym razem „ludzki”. Oto i on : Przychodzi facet naprany do domu a żona z awanturą : Gdzie byłeś ! Grałem w szachy, odpowiada. W szachy ??? A czemu wódką śmierdzisz ??? A czym mam śmierdzieć , szachami ???

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #23280

    Wyszedłem po pomidory

    Bezrobotny stara się o pracę sprzątacza w Microsofcie. Personalny zalicza mu test na zamiatanie, po czym stwierdza: - Jesteś przyjęty, daj mi swój e-mail, wyślę Ci formularz do wypełnienia oraz datę, kiedy masz się stawić do pracy.

    Zrozpaczony bezrobotny: - Nie mam komputera, a tym bardziej e-maila...

    Personalny na to, że skoro nie ma e-maila, więc wirtualnie nie istnieje, a ponieważ nie istnieje, więc nie może dostać pracy. Człowiek jest przybity; ma w kieszeni 10 dolarów i nie wie co robić. Przechodzi koło marketu. Kupuje dziesięciokilową skrzynkę pomidorów. Potem chodzi od drzwi do drzwi i sprzedaje po kilogramie - tak podwaja kapitał. Uświadamia sobie, że jest to sposób na życie. Wychodzi z domu coraz wcześniej, wraca coraz później i tak każdego dnia. Wkrótce kupuje ciężarówkę.

    Po pięcu latach jest wlaścicielem jednej z największych sieci dystrybucyjnych w Stanach. Postanawia zabezpieczyć przyszłość rodziny - wzywa agenta ubezpieczeniowego. Agent prosi go o adres e-mail, aby wysłać propozycję kontraktu.

    - Nie mam e-maila - odpowiada przedsiębiorca.

    - Ciekawe - dziwi się agent - nie ma pan e-maila, a zbudował pan to imperium? Niech pan sobie wyobrazi, co by pan zrobił mają e-mail!

    Mężczyzna zamyśla się i odpowiada - Zamiatałbym w Microsofcie.

    W razie pytan tekst nie jest moj 😉 krazy sobie w sieci ;D

    mattik
    Uczestnik
    #23281

    Taa... To jest wersja tekstu w mojej książce do angielskiego ;P. Tylko tam było o kościelnym, który nie umiał czytać i został wywalony z parafii i założył sieć kiosków ;>.

    Slawek
    Moderator
    #23333

    Kilka kawałów które użytkownicy pozamieszczali na innym forum. Mam nadzieje, że za wklejenie ich tu nie będą mieli mi za złe ;> A że są niezłe to pozwolę sobie je zamieścić ;>Aaa... jeśli ktoś jest uczulony nawet na ocenzurowane przekleństwa niech nie czyta...Nauczyciel pyta dzieci na lekcji: -Co to jest rarytas? -Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia. -No i co jeszcze? - zapytał klasę nauczyciel. Karol podnosi rękę i mówi: -Rarytas to jest czekolada. -Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel. Jasiu podnosie rękę i mówi: -Rarytas proszę pana, to jest dupa szesnastolatki. Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z ojcem. Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do ostatniej ławki i usiadł bez słowa. Podszedł do niego nauczyciel i zapytał: - Czemu tak od razu uciekłes do ostatniej ławki i gdzie masz ojca?! - Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana dupa szesnastolatki nie jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka...1944. Berlin. Kancelaria Rzeszy. Godzina 8.00 Wchodzi Himmler do sekretariatu, łapie sekretarkę za dłoń. Ona się cała rozpływa w skowronkach. - Jutro złapie Panią za co innego! Wychodzi. Nazajutrz wchodząc do sekretariatu łapie ją za pierś. - Jutro złapie Panią za co innego ! Wychodzi. Następnego dnia Himmler wchodzi do sekretariatu. Niespodzianka, sekretarki nie ma, a na biurku kartka: "Za ch**ja mnie nie złapiesz. J-23." Facet na rozmowie o pracę : - Gdzie Pan wcześniej pracował ? - Służyłem w armii. Byłem w marines. - Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym ? - Owszem. byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek... - To znaczy ? - Granat urwał mi jaja... - W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe... - Na 10:00 ? Tak późno ? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00 ? - Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć ... Jasio przybiega do mamy i mówi: - Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką. - Tak, a co takiego? - Najpierw ją całował, a potem dotykał... Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził... - Dobrze, synku, w niedzielę, podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli. Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi żeby zaczął mówić. Jasio: - No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził... Wsadził... Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?Kobieta szusowała sobie po stoku, kiedy nagle odczuła konieczność zaspokojenia fizjologicznej potrzeby. Nie widząc w pobliżu żadnych, potrzebnych w tym celu pomieszczeń, skierowała się ku drzewom, w osłonięte miejsce. Następnie zdjęła spodnie, przykucnęła i ulżyła sobie. Nagle zauważyła , że powoli, acz coraz szybciej zaczyna zsuwać się tyłem w dół. Rozpędzona, ze spodniami opuszczonymi do kolan, niezdolna jakkolwiek zareagować wyjechała na otwartą przestrzeń. W końcu wylądowała na drzewie, łamiąc sobie nogę. Służby medyczne odwiozły ją do szpitala. Kiedy leżała na izbie przyjęć, do sali wszedł lekarz zwijając się ze śmiechu. Mówi do niej: - Nie uwierzy pani, ale facet w sali obok twierdzi, że złamał nogę, ponieważ spadł ze stoku, kiedy zobaczył kobietę ze spuszczonymi spodniami zjeżdżającą tyłem po stoku !!! A pani jak złamała nogę ?Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego: - Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap! Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek. - Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem? - Jak to co? Chciałem go zjeść. - ? - No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje? - ?? - Niech obywatel udowodni! - Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote.- Ale na pewno zmądrzejemy? - 100%. - Dobra. Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wąskobarkowców skrobie się w głowę i mówi: - Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek! - Ty, to działa!Tak samo, okres Zimnej Wojny. Do szefa CIA wbiega poddenerwowany kierownik działu wywiadu z ważnym meldunkiem: - Szefie! Ruskie wysyłają ekspedycję na księżyc! - Spoko. Nic nie szkodzi... - odpowiada szef. Kilka dni później znów wpada kierownik i mówi: - Szefie! Oni już wylądowali! - Spoko. Nic nie szkodzi - znów odpowiada szef flegmatycznie. Po kolejnych kilku dniach kierownik, zjawiwszy się w gabinecie szefa, mówi: - Szefie! Oni malują księżyc na czerwono! - Dobra. To teraz zbierz naszych chłopaków. Niech tam polecą i dopiszą "Coca Cola".Mąż w sobotę wieczorem woła z przed telewizora: - Szóstka! Szóstka! Trafiłem szóstkę!!!! Żona przybiego do pokoju, by także cieszyć się szczęściem męża. Mąż zwraca się do niej szybko. - Pakuj się! - Co, wyjeżdżamy?? Tak szybko?? Ale gdzie jedziemy? Karaiby, Hawaje? - Nie. Wypier*****!!!!Wszedł sobie facio do chińskiej knajpy i zamówił obiad. Chinol po chwili przyniósł mu danie i postawił obok widelec i nóż. Facio się trochę zdziwił i mówi: - Dlaczego w chińskiej knajpie dajecie do dań sztućce a nie pałeczki? - Pałeczki są tylko na specjalne życzenie. - Dlaczego, przecież sztućce ktoś musi myć, a to pochłania dużo czasu i na pewno więcej pieniędzy dla kogoś kogo musicie zatrudnić do mycia tych widelców i noży. - No nie do końca. - Dlaczego? - No bo widzi pan, wolimy zatrudnić jednego pomywacza, niż pięciu porządkowych co by sprzątali po waszych zmaganiach z pałeczkami... Gada trzech facetów. Chwalą sie który ma gorszą żone: Pierwszy mówi: -Chłopaki słuchajcie, żeby moja żona dostała się do domu musze normalnie powiększyć drzwi. A drugi mówi: - Eee to pikuś! U mnie jest tak ze musze codziennnie woźic żone do pracy ciężarówką! A trzeci mówi: - To jeszcze nic! Kiedyś jak byliśmy z żoną nad morzem, to bo dziesięciu minutach zlecieli sie ludzie z Greenpeace i wepchneli ją z powrotem do morza.Siedzi se 4 kolesi w barze przy piwku. Jednemu zachciało się lać to poszedł do WC. Pierwszy mówi: -Wiecie co, ja myślałem, że mój syn to sobie nie poradzi w życiu. Zaczął od pomywacza szyb na stacji benzynowej, ktoś mu dał szansę, no i stał się właścicielem koncernu samochodowego. Na urodziny dla swojego najlepszego przyjaciela podarował mu w prezencie najnowsze BMW! Drugi na to: -To jeszcze nic, ja też myślałem, że mój syn to sobie nie poradzi w życiu. Zaczął jako pomywacz szyb na wieżowcu, ktoś mu dał szansę, no i stał się dyrektorem banku. Na urodziny swojego najlepszego przyjaciela podarował mu w prezencie milion dolarów! Trzeci na to: -To jeszcze nic, ja myślałem, że mój syn to sobie nie poradzi w życiu. Zaczął jako ogrodnik, ktoś mu dał szansę, no i stał się posiadaczem nieruchomości. Na urodziny swojego najlepszego przyjaciela podarował mu willę w prezencie! Czwarty wraca z kibla. Wszyscy trzej do niego: - A co u twojego syna? - Aaa mój syn to niemota i kretyn. Do tego jeszcze pedał. Ale ma to swoje dobre strony. Na urodziny w prezencie dostał najnowsze BMW, milion dolarów, willę...Starszy pan w eleganckim domu towarowym podchodzi do atrakcyjnej ekspedientki. - Proszę pani, chciałabym kupić mojej przyjaciółce rękawiczki, ale nie pamiętam rozmiaru... - To żaden problem. Proszę porównać - mówi ekspedientka i podaje klientowi dłoń. Ten trzyma ją długo po czym mówi: - Chciałbym kupić jej jeszcze staniczek i majteczki... Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: " Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością. PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka "Pewien Chińczyk nakrywa faceta romansującego z jego żoną i stawia mu ultimatum: - Jeśli nie zerwie tego związku, on, małżonek, ześle na niego klątwę trzech chińskich tortur. Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził żonę Chińczyka. Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim piętrze ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A na głazie widnieje napis: Chińska tortura nr1. Uśmiecha się, a ponieważ jest silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno. W chwili gdy wypuszcza go z rąk, po drugiej stronie głazu dostrzega informację: Chińska tortura nr 2 - prawe jądro jest uwiązane do kamienia. Facet jest bystry, wiec żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futrynę, widzi trzecią wiadomość: Chińska tortura nr 3 - lewe jądro jest przywiązane do nogi łóżka.Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma dużego wyboru, więc siada koło księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak śmierdzi alkoholem, z jednej kieszeni wygląda mu butelka, z drugiej papierosy. W pewnej chwili pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem: - Może mi ksiądz powiedzieć, co powoduje artretyzm? Ksiądz pomyślał: - No, teraz mu palnę kazanie! - i zaczyna: - Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne, cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - to Bóg zsyła artretyzm! Pijak pokiwał ze zrozumieniem głową, zakrył się gazetą i czyta dalej. Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego. Zaczyna więc w pojednawczym tonie: - Przepraszam, wiem, że tak nie powinienem... Jak długo pan ma ten artretyzm? - Kto? Ja? - dziwi się pijak. - Ja nie mam, właśnie czytam, że papież ma.Rybak złapał w siec złotą rybke. Rybka prosi go, żeby ją wypuścił, to spełni jego życzenia.Rybak wypuscil rybke i powiedzial, że nic nie chce. Rybka pomyslala, ze dobry ten rybak i spelni jutro jego pierwsze trzy zyczenia. Rybak wstal i przeciagajac sie mowi: aaaa ch*j w dupe, siekiera w plecy, zeby dzisiaj nie padalo.Ktoś puka do drzwi burdelu. Właścicielka otwiera i widzi schludnego, dobrze ubranego mężczyznę w średnim wieku. - W czym mogę pomóc? - pyta. - Chcę się widzieć z Natalią! - Proszę pana, ona jest jedną z najdroższych panienek. Może być jakaś inna? - Nie! Muszę zobaczyć Natalię! Dziewczyna podchodzi do niego i oznajmia, że numer kosztuje tysiąc dolarów. Mężczyzna bez wahania sięga do kieszeni i podaje jej dziesięć studolarowych banknotów. Następnej nocy przychodzi znowu. Natalia mówi mu, że bardzo rzadko zdarza się, żeby ktoś chciał tę samą dziewczynę dwa razy, ale mimo to nie może dać mu zniżki. Facet bez sprzeciwu znowu płaci tysiąc dolców. Kiedy pojawia się następnej nocy, wszystkich wprawia w zdumienie. Płaci po raz kolejny tysiąc zielonych i idzie z Natalią na pięterko. Po upojnej godzinie panienka ciągnie go za język. - Wiesz, nigdy się nie zdarzyło, żeby ktoś trzy razy noc po nocy... Skąd jesteś? - Z Filadelfii - odparł mężczyzna. - Naprawdę!? Mam tam rodzinę. - Wiem - mówi gość. - Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Prosiła mnie, żebym ci przekazał twoje trzy tysiące dolarów spadku.Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł list:DROGI BRACIE -Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki; -Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "k***a mac" -Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie, -Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla, -Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy. -A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao -Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t" -Nie wolno na Judasz mówic "ten sk****syn" -Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara -Jest 10 przekazań a nie 12; -Jest 12 apostołów a nie 10; -Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pi**u; -Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i robić "pociąg" to przesada; -Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina; -Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut; -Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie k***ą; -Jezusa ukrzyżowli, a nie za***ali -Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja, Biskup. -I w końcu Jezus byl pasterzem a nie pier*****ym domokrążcą!Dałem tu jeszcze fajne zdjęcie ale, że niby mi się fora pomyliły... więc nie ma ;>Ok, starczy na dziś. Have fun 😉

    OfficerSun
    Uczestnik
    #23334

    Witam Wszystkich ! Jestem tu nowa :blush: i chciałam się na razie tylko przywitać ;-)PozdrawiamHanka

    tomjag
    Uczestnik
    #23338

    Witam Hankę, mam nadzieję, że Ci się spodoba forum. Ja też jestem od niedawna i naprawdę jestem zadowolony i zaszczycony, iz mogę w nim uczestniczyć. 😉 Czytając kawały T'Rekera mało co nie spadłem z krzesła. Naprawdę czadowe, no jak masz ich więcej, to wal dalej. 😀

    Sai
    Uczestnik
    #23339

    Witam panią. 🙂 Naprawdę kobiet na forum mamy mało. 🙁 Ciekawe dlaczego ? Właściwie to chyba wiem, znam tylko kilka kobiet interesujących się s-f , reszta uważa to za dziecinadę. Już mamy przyczynę. 😉 Życzę jak najbardziej owocnego pobytu na TSSowym pokładzie, satysfakcji i tak dalej…W temacie pogaduszek, zdarzyła mi się jakiś czas temu zabawna sytuacja w autobusie. Według mnie zachowanie tych ludzi ,które zaraz opisze było zabawne, ale i nie na miejscu w stosunku do starszej osoby. Zresztą sami oceńcie.Siedzę sobie spokojnie w autobusie, wchodzi starsza pani. Podchodzi do automatycznego kasownika i nie wie, co zrobić. Pyta się nastolatków, którzy siedzą obok.- Przepraszam jak się kasuje bilet w tym kasowniku ?A oni na to :- Musi pani wsadzić bilet w tą szczelinę – tu pokazują – następnie jak zapali się zielone światełko musi pani głośno powiedzieć gdzie chce pani jechać – zachowują kamienną twarz.Starsza pani wsadza bilet do kasownika nachyla się i głośno mówi:- Do Katowic proszę ! – wyciąga bilet. 😆 ! Bez komentarza !To jest prawdziwe zdarzenie. Widziałem je na własne oczy. Najciekawsze jest to iż ta starsza pani, gdy prawie wszyscy się śmiali, powiedziała nastolatkom którzy jej to poradzili, że „chyba za głośno mówiłam”. Wtedy ja też nie wytrzymałem.

    tomjag
    Uczestnik
    #23342

    A propos sytuacji na z komunikacją miejską.

    Rzecz dzieje się gdzieś na Śląsku

    Pewna kobieta, będąc u znajomych na imprezie nasłuchała się o napadach, gwałcicielach i tym podobnych zagrożeniach czychających na samotno podróżujących komunikacją miejską w godzinach wieczorno - nocnych.

    Po wyjściu z imprezki udała sie na przystanek autobusowy, oczywiście z "duszą na ramieniu".

    Czekała na swój transport rozglądając się nerwowo.

    Przejechał jeden autubus z oznaceniem "B".

    "Kurcze, to nie mój" - pomyślała irytując się spóźnieniem.

    Przejechało po tem jeszcze parę innych autobusów, ale żaden z nich nie miał oznaczenia "H"( właśnie ten jechał na jej osiedle).

    Usiadła na ławeczce przystanku, gdy nagle z na przeciwka wybiegł prosto na nią zdyszany, olbrzymi facet z krzykiem: -H szło?!!

    - Zielony Kapturek !!!- wydarła się pzrzerażona kobieta 😀

    Piotr
    Klucznik
    #23344

    Witam Wszystkich !

    Jestem tu nowa  :blush:  i chciałam się na razie tylko przywitać 😉

    Witaj na forum TSS. 🙂 Nie wiem czy Star Trek interesuje Cie tak samo jak Farscape, ale nawet jesli nie i mimo ze to glownie trekowe forum, to na pewno znajdziesz tu cos dla siebie. Milego pobytu.

    mattik
    Uczestnik
    #23354

    Oto garść (nie wszystkie oczywiście 😉 ) śmiesznych wypowiedzi nauczycieli/uczniów, które pojawiły się podczas trwania lekcji od początku mojej nauki (wrzesień 2004) w moim kochanym LO ;>. Anglistki:"You byłeś absent. You nie byłeś absent?" (sprawdzanie obecności)"21 osób, po jednej w ławce, to będzie 42 ławki.""How jest troche upośledzone, ale i tak je kochamy, bo też należy do rodziny."Ksiądz:"To jest bardzo długi i nudny rodowód. Żydzi uwielbiają takie teksty. My nie."(tłumacząc ideę raju Świadków Jehowy) "Człowiek będzie chodził z lwem przy boku... i takie tam pierdoły.""Seksem się nie zajmę, bo mi brakło czasu." (podczas studia tramwaj)Polonista:"A to nowość - kobieta mówi o sobie człowiek.""Szkoła jest jak obóz pracy: trzeba znać swój numer." (koleżanka nie znała swojego numeru w dzienniku)"Jeśli ktoś już faunów widzi na polach polski, to już musi być zdrowo po piątym kieliszku."Kobieta - to brzmi problematycznie.Fizyczysta (;P):"Czujesz to, bracie?" (po wykladzie na temat kinematyki do kolegi)"Czy dyżurni w tej klasie wyginęli na dżumę?" (tablica była niezmazana)"Co Franek zrobi Zośce po tym jak ją dogoni, to się dowiecie na przygotowaniu do życia w rodzinie." (tłumacząc zadanie)""Co takie przyspieszenie zrobi dziewczynce, która się nazywa prędkość?"Biolożka:"Ja jestem tolerancyjna, ale wy mnie nie denerwujcie, bo ja nie jestem tolerancyjna."-"A czy można się samemu podzielić?"(kwestor o podziale na grupy) -"A co ty jesteś, za przeproszeniem, pierwotniak jakiś, żeby się samemu dzielić?." (do klasy wchodzi jakaś dziewczyna i pyta:) -"Zostały tu jakieś kwiaty?" -"A czy ja wyglądam na ogrodnika?" "Dziewczyny, pamiętajcie: Chłop to pół-człowiek" "O, zrobił się radioaktywny!" (kwestor podniósł rękę, żeby się zgłosić) - Ja chyba jestem nie do konca rozwinieta umyslowo. Mnie pewne rzeczy przerastaja ... - Nam to nie przeszkadza (exxuxoco)"Mój pies jest mądry. Co innego jego pani."Geograficzka:Są 3 miary długości w kosmosie: dwie z nich odnoszą się do całego wszechświata, a jedna tylko do układu warszawskiego.Informatyk:Nie kombinujcie! To nie PO! (na PIWIE --> PIWO --> Piwniczne Informatyczne Warsztaty Olimpijskie)Inne:(liga matematyczna, nauczyciel rysuje coś na tablicy i mówi) "To jest wielokąt. Udowodnijcie mi, że go nie ma."

    tomjag
    Uczestnik
    #23356

    Chociaż od ukończenia szkoły średniej minęło sporo czasu, to pamiętam parę zabawnych sytuacji, jakie mi się zdarzały. oto jedna z nich

    Na co tygodniowym spotkaniu z naszym "wielebnym" (godzina etyki) znudzona nasza gromatka urozmaicała sobie te 45 minut rzucaniem w siebie kasztanem (bardzo etyczne). Ksiądz siedział na przeciwko nas ze stoickim spokojem udając, nie zainteresowanego tym, co się wyczynia w klasie. Kasztan nagle zderzył się z głową kolegi, siedzącego w pierwszym rzędzie i rykoszetem walnął w tablicę wprost pod nogi księdza. Ten popatrzył na rozbawioną klasę, podniósł go i rzekł trzymając go nad głową: "Oto owoc niezgody" 😎

Wyświetlanie 15 wpisów - od 691 do 705 (z 3,452 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram