Fluor, nie masz 10 lat, jestes doroslym czlowiekiem. Mowie o prezentach dla dziecka, jak dajesz kase to pokazuje, ze nawet nie wiem czym sie interesuje.
Czy lepiej dać kasę, z której dzieciak się ucieszy, nawet jeśli pokażesz, że nie wiesz czym się interesuje, czy lepiej dać coś, co może mu się kompletnie nie spodobać i jeszcze bardziej pokazać, że nie masz pojęcia o jego zainteresowaniach?
Pamiętam jak wieki temu, kiedy z zabawek już dawno wyrosłem (naście lat), dostałem w prezencie od wujostwa jakiś większy plastikowy samochodzik. Oczywiście kultura wymagała, że się podziękowało i udawało zadowolonego, ale w głębi poczułem się wtedy na swój sposób dotknięty, że mieli mnie nadal za dzieciaka. I podobnie jak fluor, też zawsze wolałem dostać np. banknot i symboliczną czekoladę. Nie wiem jak dzieciaki teraz, w erze smartfonów, tabletów, internetu i konsol.
A na co to ostatecznie pójdzie kasa i jakie będą tego konsekwencje, to już powinno być zmartwienie rodziców dziecka.