Kilkanaście lat temu, to było chyba lato 1999 oglądałem ten film codziennie przez dwa miesiące 😛
Phi! Ja na samym "Powrocie Jedi" byłam 27 razy, dwóch pozostałych części starej sagi nie licząc. Całe kieszonkowe wydawałam na bilety (relatywnie zresztą dużo tańsze niż dziś). To samo dotyczy filmu "Labyrinth" z Davidem Bowie. Latałam na niego do wszystkich chyba kin w całej Warszawie, a raz to i do Anina się wybrałam.