Eviva,Co się stało?Muszę się podzielić moim odkryciem. W Częstochowie jest jeszcze jeden trekker. Na emeryturze. I jest Włochem. Odkryłam to, gdy wraz z żoną poprosili mnie o sprawdzenie co się stało z ich komputerem, a wszystko tam po polsku napisane, więc choć informatyk ze mnie jak z koziej to się zgodziłam, w końcu to sąsiedzi, a nikogo innego poprosić nie mogli. Całą półkę mieli w ST. I wszystko... Absolutnie wszystko. Pytam się czy mogłabym pożyczyć. "Oczywiście allora, ale to po włoska Anja" Nie wiem co było nie tak z komputerem. Nie wiem też czemu powtarza bez przerwy allora. Ale wiem, że aby mieć taką kolekcję to trzeba być z kamorry.