Skończyłem przed kilkoma godzinami Mafię 2. Powiem Wam, sam nie wiem... Mieszane uczucia. Świat gry ewidentnie ma dziesiątki niewykorzystanych możliwości. Owszem, fabuła świetna, postacie wyraziste, choć Vito Scaletta nie dorasta do pięt Tomowi Angelo. Graficznie jest pięknie, klimat rewelacyjny - muzyka, wozy, miasto. Ale jednak czegoś brakuje. Zdecydowanie za krótka i dosyć prosta. Po takim tytule oczekiwałbym rozgrywki na 50 godzin i arcytrudnego poziomu. Przynajmniej takiego jak w jedynce. Może właśnie w związku z tym iż poprzedniczka jest arcydziełem dla mnie, być może oczekiwałem zbyt wiele o dwójki. Nie wiem, muszę to przetrawić. W każdym razie dla tych wszystkich zalet jakie gra w sobie ma - polecam.