Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Pogaduszki
Mam nadzieję, że nikt z forumowiczów nie ucierpiał w powodzi?
Silver Phoenix
Co z tego, że mu prawko zabiorą ❓ Będzie jeździł bez prawka. Ile takich przypadków jest. Statystyki pijanych kierowców mówią same za siebie, a wyciąganie wniosków z cudzych nieszczęść zbytnio nikomu nie wychodzi. Jakoś żadnego potencjalnego mordercy mi nie szkoda jak zniknie. Tylko niech przy okazji nikogo z sobą nie bierze.
Trochę wykopalisko, ale wcześniej nie miałem czasu na odpisanie...
Pisząc o utracie prawa jazdy miałem na myśli wszystkie posiadane przez delikwenta kategorie. Wcale nie tak rzadko zdarza się, że za kierownicę osobówki wsiada po pijaku ktoś, kto ma też kategorię C i jeździ jako zawodowy. Straci B, ale C mu nie ruszą. A gdyby było inaczej? Nie pojeździłby już jako zawodowy, bo kto by go zatrudnił?
O samej jeździe bez prawa jazdy nie mówię; są przypadki, że ludzie celowo nie wyrabiają prawka na przykład na motocykl. Twierdzą, że "się nie opłaca, kara wcale nie jest tak dotkliwa, a poza tym muszą mnie najpierw złapać".
Ale to już inna sprawa.
Pisząc o utracie prawa jazdy miałem na myśli wszystkie posiadane przez delikwenta kategorie. Wcale nie tak rzadko zdarza się, że za kierownicę osobówki wsiada po pijaku ktoś, kto ma też kategorię C i jeździ jako zawodowy. Straci B, ale C mu nie ruszą. A gdyby było inaczej? Nie pojeździłby już jako zawodowy, bo kto by go zatrudnił?
I to by miało jakiś sens. Zabieranie prawka ze wszystkimi uprawnieniami coś by pomogło. Możliwość utraty pracy zawsze zrobi swoje. Zwłaszcza podczas kryzysu.
Wsiadając za kółko po pijaku nie myśli się o konsekwencjach, nawet jakby groziło za to dożywocie z poczwórną karą śmierci to i tak by się znaleźli tacy kretyni. Wspomnieć wystarczy o wiejskich weselach. Nie mówię, że kary nie mają być restrykcyjne, ba wręcz przeciwnie, ale nie wierzę, żeby wyeliminowały one problem całkowicie.
Problemów zabójstwa czy kradzieży też całkowicie nie wyeliminowaliśmy, a mimo to zwalczamy je właśnie ustanawiając kary kryminalne ;>
Wsiadając za kółko po pijaku nie myśli się o konsekwencjach, nawet jakby groziło za to dożywocie z poczwórną karą śmierci to i tak by się znaleźli tacy kretyni. Wspomnieć wystarczy o wiejskich weselach. Nie mówię, że kary nie mają być restrykcyjne, ba wręcz przeciwnie, ale nie wierzę, żeby wyeliminowały one problem całkowicie.
Aye.
Ale zauważ, że jakąś część jednak by to do myślenia zmusiło. Degeneraci i tak mają wszystko z definicji w d...
Tak się składa, że codziennie dojeżdżam do pracy samochodem. Rano odwożę córeczkę do żłobka (zabieram często żonę), po południu ją odbieram. Każdy pijany kierowca mniej w moim rejonie to mniejsza "szansa" na wypadek. No sorki, ale jeśli ktoś po pijaku siada za kółko, to jest głupszy od przysłowiowej blondynki i w ogóle go nie powinno być na drodze. Sam nie należę do abstynentów, ale na litość Eilistraee - jeśli zamierzam danego dnia wypić, to nie jadę. I odwrotnie, jeśli wypiłem, to absolutnie nie kuszą mnie kluczyki... Dla mnie w tym momencie nie istnieją.
Oczywiście, że tak, ale jednak zabicie kogoś, a stwierdzenie "e tam dwa piwka, nic się nie stanie jak pojadę, to tylko kawałek", to trochę inne sprawy 🙂 Po prostu morderstwo to dla... praktycznie wszystkich coś odległego i abstrakcyjnego, a prowadzenie po pijaku to jednak lżejsze wykroczenie, tak samo jak bazgranie po murach itp. tego się tak łatwo nie wykorzeni.
A skąd się bierze tan stan? Ta łatwość wsiadania do samochodów po pijaku, jeśli nie z bezkarności?
Też, ale głównie chyba z głupoty 😐
Też, ale głównie chyba z głupoty 😐
Głupota i bezmyślność idą w parze, a bezkarność im sprzyja, taka jest prawda. Według mnie każdy, wsiadający po kielichu za kierownicę, powinien być karany jak ten, kto na ulicy w środku dnia strzela sobie do celu z broni ostrej "bo e tam, jestem dobrym strzelcem, nic się nie stanie". Jak myślicie, jak by go potraktowano?
Też, ale głównie chyba z głupoty 😐
Dopuszczenie głupoty do głosu też jest uwarunkowane przez normy, twórcy europejskich systemów prawa karnego już dawno to zauważyli.
Problemów zabójstwa czy kradzieży też całkowicie nie wyeliminowaliśmy, a mimo to zwalczamy je właśnie ustanawiając kary kryminalne ;>
Ale oprócz kar jest też cały system śledczy oraz prewencyjny.
Korzystanie z programów komputerowych bez licencji też jest obwarowane dość dotkliwymi karami, ale kto z nas ma licencje na 100% oprogramowania na swoim komputerze?
I pytanie pomocnicze do ludzi mających coś "oryginalnego" - czy to lęk przed karą skłonił was do zapłacenia za licencję?
Tak naprawdę, nietrudno to chyba zresztą skojarzyć, kary są systemem prewencyjnym, a system śledczy jest mu podporządkowany (policja działa po to, by ludzie nie robili rzeczy nielegalnych).Gdyby istniało realne prawdopodobieństwo, że ktoś zastosuje wobec mnie Kodeks karny, to rzecz jasna nie miałbym nigdy nic nielegalnego na komputerze.
Wsiadając za kółko po pijaku nie myśli się o konsekwencjach, nawet jakby groziło za to dożywocie z poczwórną karą śmierci to i tak by się znaleźli tacy kretyni.
Ale zanim jest się "po pijaku" to jest się trzeźwym i o konsekwencjach z założenia myśleć się powinno.
Jednak takie kary jak więzienie są dla wielu zbyt abstrakcyjne by brali je poważnie, a utrata prawa jazdy...jak to napisał Silver, jeżeli by taki kierowca był kierowcą zawodowym to myślę, że zastanowiłby się dwa razy nad możliwością utraty pracy. W innym wypadku, nie jestem przekonana.
Mam kolegę co sobie kupuje motor, nie mając prawa jazdy na samochód osobowy. - wróóóóć - to nie jest mój kolega, ja nie mam nieodpowiedzialnych znajomych.
Bartas!
Nie, nie ucierpiałam w powodzi! Nawet piwnicy mi nie podmyło.
