(...)
To?
To, to... 🙂
Ja na pulpicie mam jedno ze zdjęć Nimoya, ale tych ostatnich, które są jego autorstwa. Nie "Full Body Project" 😉 , ale Self Portrait. A, że House MD to także mój klimat, więc wybrałam to, z prześwietleniem czaszki.
To nie prześwietlenie, tylko tomografia. Zabawne, że ludzie nie odróżniają prześwietlenia od zdjęcia RTG - to dwie różne techniki. Inna rzecz, ze dla mnie to jasne, bo siedzę w temacie... Mój kumpel, który jest elektronikiem, inform,atykiem i diabli wiedzą, czym tam jeszcze, poszedłszy na jeden z trekowych filmów cały czas mamrotał, co nie mogłoby działać i dlaczego, a na widok maszynowni mało nie posiusiał się ze śmiechu.