Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Pogaduszki
Tia, Zuza. Idziesz do sklepu, kupujesz amerykański telewizor. Czytasz instrukcję - jak byk pisze: amerykanckij, prosto od Kenwooda czy innego Philipsa. Rozkręcasz, a tam najważniejsza część zrobiona w Hongkongu.
A czy ja o mechanizmach mówię?
Zresztą - nie Hongkong a Chiny, Tajwan lub Indonezja.
Ponoć znaczek CE oznacza teraz China Export ;D
Nigdy nie ufaj papierkom, bo nie wiadomo, kto tam w rodzinnych stronach delikwenta za listonosza robił 🙂
Zawsze to "rodzinne strony" ;>
Z drugiej strony - co dziś nie jest made in china?
Chlebuś 😀
Tia, Zuza. Idziesz do sklepu, kupujesz amerykański telewizor. Czytasz instrukcję - jak byk pisze: amerykanckij, prosto od Kenwooda czy innego Philipsa. Rozkręcasz, a tam najważniejsza część zrobiona w Hongkongu.
Ej - Philips jest holenderską firmą.
Z drugiej strony - co dziś nie jest made in china?
Lustrzanki Pentax 😉
Tak z ciekawości... Denerwują Was reklamy w internecie?
Mnie denerwuje tylko gdy na grono.net muszę czekać z pięć sekund aż raczą się wszystkie włączyć i cała strona przesunie się nieco na dół. Zawsze staram się kliknąć na jakiś z ichnich wewnętrznych linków nim one się włączą, oczywiście nie zdążam i klikam na reklamę. I się wkurzam cały. Dopóki używałem zazwyczaj MSIE, to pewnie w ok. 90% wypadków tak to wyglądało 🙂 Trochę niejasno napisałem, ale kto zna rzeczony portal, ten raczej wie o co chodzi.
Kiedyś mnie denerwowały ale od czasu Firefoxa 3 raczej rzadko je widzę.Chodź czasami jak muszę ścigać x po ekranie to mnie szlag trafia.
Wiem, chodzi o te bardziej "pełnoekranowe" formy, których zaletą jest "większa zauważalność".
No wiesz te małe które sobie tam z boku coś wyświetlają mi nie przeszkadzają.Tylko pop-upy dają w kość.
Fakt, te małe - o ile nie jest ich dużo - nie przeszkadzają, ale najbardziej wkurza mnie jak wyskoczy mi taka płachta i klikam z dobrej woli w ten krzyżyk i kurcze nie znika, dostaję białej gorączki.
Firefox plus Flashblock i po reklamach...
Ale powiem Ci Fluor jedno: nie wiem jak teraz, przed moją erą FF na takiej WP było tyle reklam, że zawieszało przeglądarkę. I to było denerwujące.
Jeśli idzie o pełnoekranowe... Klawisz F5 załatwia sprawę. Po odświeżeniu reklama zazwyczaj znika.
Mnie wkurzają te, w których "x" ucieka po najechaniu kursorem (jeden portal takie miewa :/) i wydzierające się filmiki.Popupy przeglądarka ubija.
Najbardziej perfidne są te, przy których mamy iXa, po kliknięciu na który otwiera się nowe okienko. Drugie w kolejności są pełnoekranowe. Trzecie miejsce dla tych które odtwarzają głośny dźwięk zanim jeszcze zdążysz się połapać co jest do poczytania na stronie. Mimo, że nie przepadam za Google, to ich reklamy mogą być. Są prawie zupełnie nieinwazyjne. Banner obecny tu na forum też mi jakoś specjalnie nie przeszkadza. Tych dwóch ostatnich nie blokuję.Ciągle słyszę, że wyłączając reklamy pozbawiam zysku prowadzących dany serwis, z którego mogę korzystać za darmo. O ile się nie mylę, na reklamę trzeba kliknąć, aby autor strony dostał kasiorę. Nigdy na żadną reklamę z własnej nieprzymuszonej woli nie kliknąłem (trek.pl jest wyjątkiem, bo bannery prowadzą, do interesujących mnie stron). A skoro coś mnie nie interesuje, to dlaczego mam to oglądać?
Mnie wkurzają wszystkie reklamy. A w szczególności te, które wwalają się przed stronę na którą chcę wejść. Bo jeśli chcę wejść sobie na pewną znaną stronę o grach a w zamian dostaję reklamę pewnego znanego proszku do prania z malutkim napisem w prawym górnym rogu "kontynuuj na stronę ****.pl". Cholery dostaję.
Mnie tam jakoś drobne reklamy umieszczone gdzieś tam z boku nie ruszają, w ogóle nie zwracam na nie uwagi. Wkurzają mnie właśnie te wielkie natrętne wyskakujące przed stronę, wtedy zamykam je z przygotowanym w głowie nieprzyjemnym pożegnaniem 🙂 ale faktycznie, od ostatniego Firefoxa nie pamiętam pełnoekranówek... Generalnie ignoruję szeroko pojętą kampanię promocyjną w necie.
Pełnoekranowe fakt, zazwyczaj znikają po odświeżeniu strony, właśnie dlatego by zbytnio nie drażnić użytkowników (zarobek swoją drogą, ale nie można przeginać). Uciekające iksy i fałszywe krzyżyki to oczywiście nieuczciwość twórców reklam, tak jak sok 50% gratis i promocje, które znamy ze sklepów i stanowią raczej margines niż regułę.Jamjumetley: skłamałbym mówiąc, że kliknięcia się nie liczą, ale nie zawsze są najważniejsze. Reklamy Google na przykład zawsze są płatne za kliknięcia, ale bannerki jakie można spotkać np. na WP albo Gazecie zazwyczaj są rozliczane na odsłony (czyli reklamodawca płaci za to, że je obejrzysz).
Najbardziej irytująca reklamą jaką widziałem, była reklama Nokii w GG chyba w 2003-cim. Flash z telefonem, który dzwonił irytującym wysokim tonem co kilkanaście sekund. Pamiętacie? Nie było jeszcze wtedy banner killera, tlen chyba był w powijakach... Rany.
