Przypomina mi się, jak jako chyba jedenstolatek chorwałem na ciężkie przeżiębienie i leżałem tydzień w łóżku, z gorączką. Przeczytałem wtedy w kilka dni Mity Greków i Rzymian Wandy Markowskiej i działało na mnie potwornie, rysowałem ilustracje, ciągle o książce myślałem itd. Do dziś nie wiem, czy gdyby nie temperatura, to by na mnie podobnie zadziałało.
Ostatnio twórcy ankiet z IMDb mnie coraz bardziej intrygują, a ta dzisiejsza jest naprawdę godna zanotowania:Which of these movie titles best defines your life right now? The Agony and the Ecstacy All Quiet on the Western Front The Good, the Bad and the Ugly The Grass is Always Greener Over the Septic Tank How It Feels to Be Run Over Insomnia It's a Wonderful Life Life is Beautiful Life Stinks Life is Sweet My Life as a Dog Queen of the Damned Unemployed Co byście zaznaczyli? ;>