Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Plany i prognozy NASA , ESA i innych agencji kosmicznych
Owszem do niedawna Tytan był uważany za drugi co do kolejności księżyc potencjalnie sprzyjający życiu lecz najnowsze odkrycia wskazują iż warunki sprzyjające życiu znacznie bardziej występują na Enceladusie - księżycu Saturna. Jak oceniają badacze może tam występować podziemny ocean wody tak jak na Europie : http://www.kosmonauta.net/index.php/Astron...-enceladus.html Tak więc misja na Enceladusa była by jeszcze ciekawsza niż na Tytana gdzie spodziewałbym się raczej bakterii niż robaczków.
Planetary Defence Conference 2011
http://www.kosmonauta.net/index.php/Konfer...e/pdc-2011.html
Dzisiaj w Bukareszcie rozpoczęła się 1. konferencja Międzynarodowej Akademii Astronautycznej poświęcona obronie planetarnej. Spotkanie potrwa do 12 maja.
Od 9 do 12 maja w Bukareszcie, w Bucharest International Conference Centre, setki ekspertów będzie rozmawiać o problemie obrony przed asteroidami i innymi obiektami kosmicznymi mogącymi zderzyć się z Ziemią.
Pierwsza konferencja International Academy of Astronautics (IAA), zatytułowana "Planetary Defense Conference: Protecting Earth from Asteroids - from threat to action" (Obrona planetarna: Ochrona Ziemi przed asteroidami - od zagrożenia do działania). Spotkanie jest kontynuacją trzech poprzednich konferencji o obronie planetarnej, które miały miejsce w Los Angeles (2004), Waszyngtonie (2007) i hiszpańskiej Granadzie (2009).
Spotkanie będzie podzielone na 8 tematycznych sesji wykładowych (historia i stan obecny; zasoby i planowanie odkrywania i śledzenia [obiektów zagrażających]; obiekty potencjalnie niebezpieczne - postępy; konsekwencje zderzenia i edukacja; planowanie kampanii; planowanie misji i technologia; sesja studencka; prawo i polityka na rzecz obrony planetarnej) i sesje plakatowe.
Konferencja jest współorganizowana przy udziale ESA.

Konferencja poświęcona obronie planetarnej - fajnie to brzmi 🙄
NASA - Space Goals Task Force (1987)
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...task-force.html
Raport NCOS zatytułowany „Pioneering the Space Frontier”, dotarł do wiadomości mediów w Marcu 1986 roku i został formalnie zaprezentowany w Białym Domu i Kongresie w dniu 22 lipca 1986 roku. Wyznaczał on takie cele jak wykorzystanie promów kosmicznych w pełni wielorazowego użytku, budowa ciężkich rakiet nośnych, portu kosmicznego na orbicie okołoziemskiej, stacji kosmicznej o zmiennej grawitacji do badań biomedycznych, „kopalni” tlenu na Księżycu, pojazdów „liniowców” kursujących pomiędzy Ziemią a Marsem, placówki na Fobosie oraz bazy naukowej na Marsie. Raport dotykał bardzo szerokiej listy zagadnień począwszy na samo-replikujących się fabrykach, przez pojazdy podwodne przeznaczone do badań hipotetycznego wodnego świata Urana, na udziale Stanów Zjednoczonych w obchodach Międzynarodowego Roku Kosmicznego kończąc.
Pojawiając się tuż po pierwszej katastrofie promu kosmicznego oraz wykrytych uchybieniach NASA, program zaproponowany przez NCOS wydawał w najlepszym razie „wybujały”. W efekcie Administracja Reagana po cichu, bez rozgłosu odłożyła po prostu raport NCOS na półkę.
Niesamowite plany miała NASA w latach 80-tych niestety trafiły na półki 😐




Propozycja okrojonego budżetu NASA na 2012 rok
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...07-09-nasa.html
Myślę, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie ograniczyć budżet NASA do 0 $ i ją zamknąć. A tak serio żal mi tych "reprezentantów". NASA wydaje pieniądze potem kasują projekt, pieniądze idą w błoto. I znowu kolejny projekt i znowu pieniądze w błoto. Amerykanie potrafią oszczędzać, ale chyba wiem od kogo się uczyli 😀
No właśnie - gdyby nie te zmarnowane pieniądze na niedokończone projekty to może starczyłoby i na to:
Tu mam jeszcze bardziej ambitne plany NASA z lat 70-tych.
Kiedy my się tego doczekamy ?
NASA powinna zbudować kolonię kosmiczną już 10 lat temu!
http://gadzetomania.pl/2011/07/19/nasa-pow...juz-10-lat-temu
W 1975 roku, futuryści z NASA zapowiedzieli gigantyczną kolonię kosmiczną zdolną pomieścić 10 tysięcy mieszkaców, która zostanie wybudowana do 2000 roku.
W lecie 1975 roku, Nasa było gospodarzem dziesięciotygodniowego programu, w którym uczestniczyło 19 profesorów inżynierii, nauk fizycznych, społecznych i achitektury, a także studentów i wolontariuszy. Ich celem było zaprojektowanie systemu kolonizacji kosmosu do 2000 roku. Grupa ta stworzyła ogromny model 10-tysięcznej kolonii i napisali parę słów o tym jak będzie wyglądać wycieczka do takiego miejsca:
"Kolonia kosmiczna będzie wyglądać jak ogromne koło zawieszone w przestrzeni. Nie potrafisz wyobrazić sobie jej ogromu, po prostu wiesz, że jest olbrzymia. Jeden z poprzednich mieszkańców stacji mówił, że obiekt ma 1800 metrów średnicy."
Rakieta Atlas V będzie wynosić statki załogowe
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...acommentid:1719
18 lipca 2011 roku oficjalnie ogłoszono, że agencja rządowa NASA i prywatna spółka ULA podejmują współpracę przy dostosowaniu komercyjnej rakiety Atlas V do wymogów lotów załogowych. Jest to wydarzenie dużej wagi dla przyszłości amerykańskiej astronautyki załogowej.
W odróżnieniu od przyszłej bardzo ciężkiej rakiety nośnej SLS, której koncepcja dopiero jest opracowywana, a która ma służyć do realizacji najbardziej ambitnych dalekosiężnych celów NASA, takich jak misje księżycowe i marsjańskie, rakieta Atlas V stanie się podstawową, w szczególności dla firm komercyjnych, rakietą dla lotów kosmicznych bliżej Ziemi, czyli na niskie orbity.
Co ciekawe, pierwszy stopień rakiety Atlas V jest napędzany rosyjskim silnikiem RD-180, dla którego paliwo stanowi nafta. Drugi stopień to Centaur napędzany jednym lub dwoma silnikami RL10 na ciekły wodór. Silniki boczne w liczbie do pięciu (zależnie od wersji) napędzane są natomiast silnikami na paliwo stałe. W wersji HLV (Heavy Launch Vehicle) silniki boczne mają być identyczne do stosowanych w pierwszym członie rakiety.
Okazało się jednak, że aż trzy z tych czterech projektów zakładają, że statki te będą wynoszone na orbitę właśnie rakietami Atlas V: kapsuła CST-100 firmy Boeing (współudziałowca ULA), kapsuła Space Vehicle firmy Blue Origin (która pracuje nad własną rakieta nośną, ale do czasu jej wprowadzenia do użytku chce korzystać z rakiet Atlas V), oraz wahadłowiec Dream Chaser firmy Sierra Nevada Corp. Jedynie firma SpaceX przewiduje korzystanie z własnej rakiety nośnej Falcon 9 do wynoszenia kapsuły Dragon. Nie jest jedynie pewne, czy rzeczywiście Boeing zdecyduje się na Atlasa V, pomimo że wchodzi w spółkę ULA. Ponieważ jednak Boeing sam jest producentem rakiet Delta IV (także oferowanych przez ULA), prawdopodobne jest, że zdecyduje się ostatecznie na swoją rakietę. Bowiem Atlasa V buduje Lockheed Martin, drugi wspólnik ULA. Decyzja ma zapaść w ciągu kilku tygodni.
Według aktualnej koncepcji NASA, agencja będzie ona koncentrować się na dalszych lotach, poza niską orbitę wokółziemską, tę pozostawiając firmom komercyjnym, ale zapewniając im wsparcie.
Optymistycznie przewiduje się, że około 2015 roku prywatny przemysł kosmiczny osiągnie etap dojrzałości do działalności operacyjnej, zarówno jeśli idzie o budowę rakiet nośnych jak i statków kosmicznych przeznaczonych do lotów załogowych.


wahadłowiec Dream Chaser firmy Sierra Nevada Corp
No to Rosjanie teraz zarobią.
Nie tylko na transporcie kosmonautów Sojuzami ale także na sprzedaży silników do Atlasów V. 🙄
Kiedy Amerykanie ponownie wyślą człowieka w kosmos ?
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...amerykanie.html
Kolejny amerykański astronauta wystartuje w kosmos już we wrześniu bieżącego roku na pokładzie rosyjskiego statku Sojuz TMA-22. Przez kolejne lata jedynie Sojuz będzie dostarczać ludzi na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) – planuje się średnio cztery loty tej rosyjskiej kapsuły rocznie. Jak długo tylko Rosjanie będą w stanie dostarczać ludzi na ISS?

Porównanie wielkości: Zespół startowy wahadłowca i
przyszła największa amerykańska rakieta nośna Space Launch System (SLS)
słuząca do wynoszenia np. zmodyfikowanego Oriona - Multi-Purpose Vehicle Crew ( MPCV )
Widzę Romku, że info o Atlasach i co dalej po wahadłowcach jest już w dwóch tematach 😀
................................................................................
...........
Troszkę inna bajka:
List NGO do Premiera w sprawie rozpoczęcia negocjacji Polski z ESA
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...o-premiera.html
Polskie organizacje pozarządowe związane z astronautyką opublikowały list otwarty do premiera RP Donalda Tuska w sprawie rozpoczęcia negocjacji Polski z ESA.
Rozkład lotów międzyplanetarnych z USA na najbliższe lata
http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-...lisze-lata.html
Za parę dni w pięcioletnią podróż w kierunku Jowisza wystartuje Juno, druga sonda programu NASA New Frontiers. Z tej okazji warto przypomnieć, jakie jeszcze inne misje czekają nas w najbliższych latach. Na początek opiszemy misje ze Stanów Zjednoczonych.
W tym roku czekają nas dwa starty, jeden w kierunku Marsa, drugi do Księżyca. Ku czerwonej planecie w listopadzie uda się potężny łazik Curiosity. Ostatnio wybrano ostateczny cel misji, krater Gale. Łazik wyposażony jest w bardzo dokładną aparaturę, której głównym celem będą badania egzobiologiczne.
We wrześniu zaś ku naszemu naturalnemu satelicie wysłane zostaną bliźniacze sondy projektu GRAIL. Celem misji jest dokładne zbadanie księżycowego pola grawitacyjnego.
No to widzę że w tym roku będzie co oglądać w eksploracji kosmosu 🙄
A tu mam też ciekawą informację w podobnym temacie :
Wyniki konsultacji społecznych europejskiej polityki kosmicznej
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...8-opinii-w.html

Aż 76% uczestników odpowiedziało, że Unia i jej członkowie powinni dążyć do wysłania ludzi w głęboką przestrzeń kosmiczną, tj. poza stację kosmiczną. Blisko co piąty respondent był przeciwnego zdania. Ponad połowa (52%) wprost poparła ewentualną budowę europejskiego załogowego statku kosmicznego.
Myślę że są to bardzo pocieszające informacje 🙄 Czyżby społeczeństwa UE bardziej chciały działań w ramach eksploracji kosmosu niż same rządy ?
Europejski półprom
http://gadzetomania.pl/2011/06/22/powstani...-prom-kosmiczny
Europejska Agencja Kosmiczna planuje za dwa lata wysłać w kosmos własny statek wielokrotnego użytku. Pod względem wyglądu pojazd przypomina trochę prom kosmiczny, któremu oderwano skrzydła. Jakie są plany i oczekiwania w stosunku do nowej maszyny?
Nowy, ważący około 2 ton pojazd nie będzie miał skrzydeł – zamiast tego zostanie wyposażony w klapy, które ułatwią powrót na Ziemię. Dzięki rakiecie Vega wzniesie się na wysokość 450 km i osiągnie prędkość 7,5 km/s – to wystarczy, żeby bez problemu dostać się na orbitę. IXV będzie jedynie prototypem, który sprawdzi, jak sprawują się osłony termiczne europejskiej produkcji, i przetestuje jeszcze kilka innych kosmicznych technologii.
Jeśli testy wypadną pomyślnie, niewykluczone, że pojazd stanie się podłożem, na którym zostanie zbudowany europejski prom kosmiczny. Jego załogowa wersja mogłaby spokojnie transportować zaopatrzenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną lub wykonywać inne tego typu misje.
Pierwszy lot nowego pojazdu planowany jest na 2013 rok, kiedy to IXV wystartuje z Gujany Francuskiej.

NASA: badania przechowywania paliwa w kosmosie
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...w-kosmosie.html
Amerykańska agencja kosmiczna NASA wybrała cztery przedsiębiorstwa, które będą miały za zadanie opracować koncepcję przechowywania i transportu paliw kriogenicznych w przestrzeni kosmicznej. Agencja potrzebuje takie systemu i wiedzy o tym ze względu na planowane załogowe loty w głęboką przestrzeń kosmiczną, tj. poza niską orbitę okołoziemską.
Badania wykonają:
- Analytical Mechanics Associates Inc.
- Ball Aerospace & Technologies Corp.
- Boeing Company
- Lockheed Martin Space Systems Company
Każda z firm otrzyma ok. 600 tys. USD za opracowanie raportu, który posłuży do zdefiniowania demonstratora technologii składowania i operowania paliwami kriogenicznymi w kosmosie. Taka technologia musi odznaczać się niskim zużyciem energii i minimalizacją odparowywania paliw w trakcie długiego składowania.
Badania będą finansowane z Programu Rozwoju Technologii Eksploracyjnych (Exploration Technology Development Program). Finansowaniem i opieką nad kontraktem będzie prowadziło biuro technologii kosmicznych Glenn Research Center.
Ciekawe, ale jak wejdzie VASMIR to będą chyba paliwo dla niego przechowywać.
Skoro planują budowę takiej bazy to widocznie myślą poważniej o Marsie 🙄
NASA inwestuje w przyszłość
http://gadzetomania.pl/2011/08/10/nasa-inw...je-w-przyszlosc
NIAC to skrót od NASA’s Innovative Advanced Concepts, czyli propozycji technologii przyszłości, jakie Agencja chciałaby rozwijać. Są to oczywiście kierunki dotyczące wszystkiego, co tylko związane z profilem działalności NASA, czyli satelitami, lotami w kosmos, itp. Wybrano wstępnie 30 pomysłów, a na rozwój każdego przeznaczone zostanie 100 tysięcy dolarów. Jakież to wynalazki?
Wśród pomysłów znalazły się między innymi silnik plazmowy, ekonomiczna energia bazowana na radioizotopach czy też czerpiący zasilanie z promieni słońca satelita. Mamy także takie projekty jak pojazd, będący połączeniem statku kosmicznego i łazika – służyłby on badaniu ciał niebieskich, jakie pojawiają się w Układzie Słonecznym. najciekawszy wydaje się statek kosmiczny, który będzie można… wydrukować dzięki drukarce 3D.
Pełną listę pomysłów można znaleźć na tej stronie :
http://www.nasa.gov/offices/oct/early_stag...selections.html

Statek z silnikiem plazmowym w działaniu - wizja artystyczna
NASA wybiera 7 firm do programu Flight Opportunities
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...ortunities.html
Amerykańska agencja kosmiczna NASA dokonała wyboru siedmiu przedsiębiorstw, które podejmą się zadania integracji i wysłania ładunków technologicznych na pokładach komercyjnych jednostek transportu suborbitalnego wielokrotnego użytku.
Wybrane przedsiębiorstwa z sektora przemysłu kosmicznego:
- Armadillo Aerospace (Heath, Teksas).
- Near Space Corporation (Tillamook, Oregon).
- Masten Space Systems (Mojave, Kalifornia).
- Up Aerospace Inc. (Highlands Ranch, Kolorado).
- Virgin Galactic (Mojave, Kalifornia).
- Whittinghill Aerospace LLC (Camarillo, Kalifornia).
- XCOR (Mojave, Kalifornia).

Komercyjny statek suborbitalny Lynx firmy XCOR
Europa i Rosja łączą siły planując wspólny lot na Marsa
http://gadzetomania.pl/2011/08/19/europa-i...ny-lot-na-marsa
Europejska Agencja Kosmiczna oraz rosyjski Roskosmos mają zamiar wspólnie wybrać się na Marsa. Wszystko po to, żeby załogowy lot na Czerwoną Planetę mógł odbyć się znacznie szybciej. Czyżby zapowiadała się kolejna edycja kosmicznego wyścigu?
Decyzja o współpracy między tymi dwoma agencjami kosmicznymi wcale nie jest przypadkowa. Na Gadżetomanii już pisaliśmy o tym, jak wspólnymi siłami wystartował projekt Mars500, w którym grupa sześciu ochotników została zamknięta na 520 dni w symulatorze lotu na Czerwoną Planetę. Załodze jak na razie udało się „dotrzeć” na planetę, a ich „powrót” planowany jest na listopad tego roku.
Według rosyjskiego serwisu Ria Novosti o wspólnej misji na Marsa powiadomił szef Europejskiej Agencji Kosmicznej. Jak na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o jakichkolwiek datach, ale biorąc pod uwagę fakt, że Mars500 był przygotowaniem do prawdziwej podróży, jest coś na rzeczy.
NASA kończąc z programem lotów wahadłowców, i oddając podróże na orbitę prywatnym firmom, chce przerzucić wszystkie siły w stronę głębszej eksploracji kosmosu (łącznie z lądowaniem człowieka na asteroidach i Marsie). Pojawia się pytanie – kto będzie pierwszy?

Pierwszy lot MPCV Oriona w 2013 roku.
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...acommentid:1942
Odziedziczona po skasowanym programie Constellation kapsuła Orion nadal jest rozwijana. Program jest realizowany pod nową nazwą MPCV (Multi Purpose Crew Vehicle). Pierwszy, bezzałogowy lot kapsuły ma nastąpić w połowie 2013 roku na pokładzie rakiety Delta IV Heavy.
Co ciekawe, rozważany jest lot kapsuły w pełni zdolnej do lotów załogowych. Decyzja ma zostać podjęta w najbliższych miesiącach. W tym wypadku, w kolejnych lotach w kierunku ISS mogli by polecieć amerykańscy astronauci.
Jednak po locie OFT-1 z pewnością znów rozpocznie się debata na temat oddzielnej rakiety dla kapsuły MPCV.
Program może również ewoluować wraz z proponowanym stosowaniem orbitalnych stacji paliwowych. Jutro NASA ma ogłosić szereg demonstratorów technologii, które mają znacznie usprawnić przyszłe misje kosmiczne (tzw. "game-changing technologies"). Najbliższe tygodnie i miesiące zapowiadają więc spektakl, od wyniku którego zależeć będzie kształt najbliższych dekad lotów załogowych.

Nowości rosyjskiej techniki astronautycznej na moskiewskim salonie MAKS 2011
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...-maks-2011.html
MAKS to największa i najważniejsza wystawa lotniczo-astronautyczna w Rosji, która odbywa się co dwa lata i ma być konkurencją dla zachodnich salonów lotniczych, m.in. francuskiego Le Bourget i brytyjskiego Farnborough. Na salonie MAKS 2011 bardzo okazały był salon Roskosmosu – Federalnej Agencji Astronautycznej Rosji. Zaprezentowały się również poszczególne firmy przemysłu kosmicznego z Rosji, takie jak RKK Energia, zakłady im. Chruniczewa, zakłady Progress, a także firmy europejskie.
Jeśli zaś idzie o realizację omówionych wyżej projektów załogowych, które zawsze najbardziej przemawiają do wyobraźni, należy podchodzić ostrożnie do tych zapowiedzi. Obserwujemy bowiem dużą niepewność nie tylko w rosyjskich programach kosmicznych, które zawsze wymagają bardzo dużego i stabilnego finansowania przez długi okres czasu. Niepewność ta wynika ze zmieniających się warunków politycznych i gospodarczych w danym kraju.
Przypuszcza się, że wiele z ogłaszanych przez Rosję ambitnych projektów kosmicznych ma cele raczej marketingowe, przede wszystkim zachęcenie ewentualnych partnerów z Europy lub Stanów Zjednoczonych do współpracy i finansowania. Tak było np. z interesującym projektem statku Kliper, który upadł z powodu braku udziału Europejskiej Agencji Kosmicznej. Projekty realizowane ostatnimi laty przez Rosję cechują się znacznymi opóźnieniami, częstymi zmianami koncepcji i projektów, tak więc nie możemy mieć żadnej pewności, kiedy i czy w ogóle przedstawione wyżej projekty zostaną zrealizowane.




Perspektywy spadku cen lotów na orbitę w następnych dekadach
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...al20110909.html
31 sierpnia w należącym do NASA Kennedy Space Center ekspert w tej dziedzinie, Jay Penn z The Aerospace Corporation wygłosił prezentację pod tytułem „Beyond Next Generation Access to Space”.
Zasugerowane zostały również pierwsze pomysły na rozwiązania techniczne. Według nich konieczny jest duży człon napędowy pierwszego stopnia ze skrzydłami oraz klapami, tak aby pojazd mógł lądować na pasach startowych. Ważyć ma mniej więcej tyle, ile dzisiejsze jumbo jety, ale może być nieco mniejszy. Napęd głównego silnika ma operować na dostępnych dzisiaj paliwach chemicznych, jak nafta i ciekły wodór, chociaż może również wytwarzać swój własny tlen podczas lotu. Penn podkreślił, że dużym czynnikiem wyboru paliwa jest udowodniona niezawodność oraz aby nie stwarzało problemów logistycznych.
Drugi stopień napędowy ma być także uskrzydlony oraz zawierać wnękę na masę użyteczną; lub też według alternatywnego projektu, być połączony ze stopniem zawierającym satelitę. Taki sposób transportu ma zapewnić możliwość przenoszenia dużych ładunków.
Wehikuł oraz jego logistyka ma składać się z całego szeregu nowych technologii, zamiast jakiegoś pojedynczego rewolucyjnego wynalazku. Zasugerowano, że mogą być to pulsowe silniki detonacyjne oraz wykorzystywanie własnych fal uderzeniowych generowanych przez sam lat jako nośnika. Całość mogłaby zostać wykonana z nanorurek węglowych.
Zalecenia dla konstruktorów uwzględniają również wymóg modułowej budowy, aby dać operatorom elastyczność zastosowań. Pojazdy nie muszą startować poziomo, gdyż mogłoby to narazić projekt na znaczne zwiększenie masy pojazdy (nawet 3 razy tyle, ile waży 747 albo A380). Przedsięwzięcie ma także być silnie związane z obsługa turystyki kosmicznej.
Nikt nie ukrywa również faktu, że zbudowanie takich pojazdów stanowi ogromne wyzwanie.
Super projekt tylko jest pytanie kto da na to pieniądze ? 😎

Przykładowy wygląd przyszłych pojazdów kosmicznych
http://www.aero.org/publications/crosslink...g2011/irnd.html
Ciekawy projekt, ale jeżeli wypali SKYLON będzie ciężko go mu przebić.
NASA planuje rewolucję w sposobie komunikacji ze swoimi statkami w kosmosie.
http://gadzetomania.pl/2011/09/26/juz-nied...enty-po-laserze
Od samego początku ery kosmicznej NASA używa fal radiowych do nawiązywania łączności z każdym statkiem, który wyruszy w przestrzeń kosmiczną. Od tego czasu udało się znacząco zwiększyć wydajność i szybkość takiej komunikacji, ale i tak ma ona ograniczenia. Zastąpienie jej laserem pozwoli na zwiększenie szybkości przesyłania danych od 10 do 100 razy.
Sprawa jest pilna, ponieważ w dłuższej perspektywie obecnie używane technologie utrudnią badanie kosmosu. Już teraz Mars Reconnaissance Orbiter przesyła dane z maksymalną prędkością 6 Mbps, więc przesłanie zdjęcia Czerwonej Planety w wysokiej jakości zajmuje ok. 90 minut. Użycie nowych technologii mogłoby skrócić ten czas dramatycznie, a nawet pozwolić na przesyłanie wideo z powierzchni Marsa w jakości HD.
NASA planuje rozpoczęcie programu pilotażowego z wykorzystaniem nowej technologii w 2016 roku. Od jej rozwoju zależy powodzenie dalszych misji amerykańskiej agencji, która teraz chce się skupić na eksplorowaniu bardziej oddalonych od Ziemi rejonów kosmosu.
Zawsze podejrzewałem że kosmici nie używają do komunikacji fal radiowych i dlatego nie możemy ich podsłuchać ;D
Analiza kosztów programu rakiety Falcon 9
http://www.kosmonauta.net/index.php/Techno...27-falcon9.html
Niedawno nastąpiła publikacja raportu NASA, który spróbował ocenić koszty pracy w firmie SpaceX nad rakietą Falcon 9. Jednocześnie w tym raporcie przedstawiono kwoty, jakie NASA musiałaby wydać, gdyby chciała przeprowadzić podobny program we własnym zakresie. Z raportu wynika, że dotychczasowe prace przy rakiecie Falcon 9 kosztowały firmę SpaceX 440 miliony dolarów ( w dolarach z 2010 roku) a NASA musiałaby wydać 1,38 miliarda dolarów, by osiągnąć takie same wyniki. Jest to wartość ponad 3,1 raza większa i wyraźnie pokazuje, że firmy prywatne w określonych zakresie dostępnych na rynku technologii (commercial-off-the-shelf) są w stanie osiągnąć bardzo dobre wyniki.
SpaceX w tej chwili pracuje nad rakietą Falcon Heavy, która będzie w stanie unieść do 53 ton na niską orbitę wokółziemską. Jest bardzo możliwe, że i w tym przypadku zostanie dostrzeżona znacząca redukcja kosztów rozwoju programu.
Przyszłość komercyjnych lotów załogowych w ramach programu CCDev
http://biznes.onet.pl/swiat,18491,2,news-kategoria?sort=1
NASA wypracowuje nową formułę współpracy z przemysłem - już nie intratne zlecenia, ale rywalizacja i wsparcie finansowe dla najlepszych przedsiębiorstw. Narzędziem jest program Commercial Crew Development (CCDev).
Obecna koncepcja kierownictwa NASA zmierza w kierunku scedowania lotów rutynowych, czyli przede wszystkim zaopatrywanie i wymiana załóg Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), na przedsiębiorstwa prywatne, sobie zostawiając eksplorację kosmosu, przede wszystkim tego znajdującego się poza niska orbitą wokółziemską – stąd prace nad programem ciężkich rakiet nośnych SLS i kapsuł załogowych MPCV (Orion) zdolnych do dalszych lotów.
Plany chińskiej agencji kosmicznej dotyczące stacji kosmicznych - do roku 2020 :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tiangong-1
Chiny planuje wyniesienie na orbitę również następnych stacji tego typu: w 2013 r. Tiangong 2, a w 2015 r. Tiangong 3.
Przed 2020 r. Chiny zamierzają umieścić na orbicie nową stację kosmiczną (jej nazwa jest jeszcze nieznana). Podstawowy moduł tej stacji będzie miał masę ok. 20 t, a więc w przybliżeniu równą masie modułu Zwiezda na stacji ISS. Ponadto przewiduje się dołączenie dwóch modułów badawczych, zaś do całego systemu będą cumowały zarówno statki załogowe Shenzhou jak i statki zaopatrzeniowe oparte na konstrukcji Tiangong 1. Całość stacji będzie mieć masę ok. 60 ton. Rakietą nośną wynoszącą te moduły na orbitę będzie nowa, ciężka rakieta CZ-5, o udźwigu do 25 t na LEO, która będzie startować z kosmodromu Wenchang.
Pierwszy lot Dragonem na Międzynarodową Stację Kosmiczną odbędzie się najwcześniej 19 grudnia 2011 roku
http://gadzetomania.pl/2011/10/02/kosmiczn...piero-w-grudniu

Pierwsza Vega
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...niec-ela-2.html
W ostatni czwartek w drogę do Gujany Francuskiej ruszyły z Włoch pierwsze elementy lekkiej europejskiej rakiety nośnej Vega. Swój dziewiczy lot ma ona odbyć w styczniu 2012, co będzie też znaczącym wydarzeniem dla Polski, gdyż na jej pokładzie ma się znaleźć pierwszy polski satelita PW-Sat, zbudowany przez Studenckie Koło Astronautyczne Politechniki Warszawskiej.
Pierwszy lot załogowy poza LEO w 2018 roku ?
http://www.kosmonauta.net/index.php/Przysz...1-sls-mpcv.html
Trwają analizy możliwości rozwoju i wykorzystania nowej rakiety nośnej NASA. Najnowsze szacunki przyśpieszają pierwszy lot załogowy tej rakiety oraz kapsuły MPCV Orion nawet o trzy lata - do 2018 roku. Warunkiem jest zachowanie ciągłości nakładów na NASA.
W tej chwili rząd USA ogranicza nakłady na różne amerykańskie agencje, w tym NASA, i ta sytuacja potrwa jeszcze kilka lat. Jednocześnie trwały prace nad zmodyfikowanym planem spodziewanych wydatków i dopasowaniem do dostępnych funduszy. Pierwsze wyniki tych prac właśnie opublikowano - lot załogowy może być przyśpieszony o dwa lub trzy lata. Warunkiem jest zachowanie ciągłości nakładów na NASA, czyli np. brak krótkoterminowych cięć i transferów funduszy na inne programy.
Nowe szacunki wyraźnie przyśpieszają pierwszą misję załogową kapsuły MCPV Orion poza niską orbitę wokółziemską (LEO) - w tej chwili przewiduje się rok 2019 lub nawet 2018. Ta misja wyniosłaby astronautów na orbitę wokółksiężycową w drugim locie rakiety SLS.
W tej chwili jest stosunkowo możliwe, że w pięćdziesiątą rocznicę pierwszego lotu poza LEO (misja Apollo 8) ludzkość będzie dysponować systemem zdolnym do podobnych lotów - oraz wypraw w dalsze zakątki Układu Słonecznego.

Czyli jak zwykle wszystko zależy od szczodrości Kongresu USA :yo:
NASA chce łapać asteroidy harpunem ?
http://gadzetomania.pl/2011/10/02/nasa-chc...-harpunem-wideo
Wśród ambitnych planów NASA znajduje się wysłanie człowieka na jedną z krążących w Układzie Słonecznym asteroid. Taka misja miałaby się odbyć około 2025 roku. Problemem jest nieduża grawitacja asteroid, która sprawia, że nie dałoby się na niej wylądować tak, jak na Księżycu – w tym miejscu potrzebną są właśnie harpuny i lassa.
Procedura wygląda następująco – statek zbliża się do asteroidy i wystrzeliwuje liny z harpunami, które pozwolą się „zakotwiczyć się” na jej powierzchni. Jeśli okazałoby się, że asteroida jest w większości zbudowana z metalu i nie sposób wbić kotwic, wtedy rozpatrywana jest możliwość obwiązania liny wokół asteroidy.

