Forum › Trek.pl › Newsy › Fantastyka › Pierwsze szczegóły fabuły Predators
Silver, ja się zgadzam, że pewnych konwencji lepiej ze sobą nie łączyć, bo jedynie co z tego może wyjść to błotna papka nie do strawienia przez nikogo.
Jezu, znów ten tragiczny scenariusz czy on nie może w końcu zostać przebity kołkiem, spalony, zakopany i zapomniany.
.Jak tak patrzę na te wszystkie reebooty to dochodzę do wniosku, że ludzie lubią wiecznie coś poprawiać, przebudowywać, wydawać inaczej... Czasami są to rzeczy nietrafione, ale czasami niektórzy twórcy robią dobrą robotę (Star Trek). Azjaci mają inne, nazwijmy to, wychowanie kulturowe. Wiec mogliby zrobić z tym coś ciekawego. Tak w ogóle to WSZYSTKO zależy od... DOBREGO SCENARIUSZA. 🙄
Widzę że kolega nie w temacie i nie zrozumiał mojego posta, polecam przeczytać ten artykuł, zresztą polecam każdemu kto już się napala na ten film i osobę Rodrigueza.
Ależ kolega zrozumiał posta, bardzo dobrze zrozumiał. Po prostu kolega tak ma, że czasami sie zagalopuje i zbacza z tematu zupełnie przez przypadek. 😮
Widzę że kolega nie w temacie i nie zrozumiał mojego posta, polecam przeczytać ten artykuł, zresztą polecam każdemu kto już się napala na ten film i osobę Rodrigueza.
Pozwól że się dołączę do dyskusji. Mówiąc brzydko - wisi mi, kto nakręci ten film. Chciałbym, żeby efekt był jak najlepszy. Oryginalnego Predatora uwielbiam. AvP nie uważam za taki tragiczny. AvP:R jeszcze nie widziałem, ale niedługo pojawi się w kolekcji Sci-Fi w kioskach. Pewnie się zaopatrzę. Przeczytałem artykuł spod linka który podałeś. Teraz mam totalnie zjechany mózg i nie chce mi się wierzyć, że ktoś kto ma się za scenarzystę mógłby napisać taki (słów na określenie tego czegoś mi brakuje) - delikatnie mówiąc badziew.
Widzę że kolega nie w temacie i nie zrozumiał mojego posta, polecam przeczytać ten artykuł, zresztą polecam każdemu kto już się napala na ten film i osobę Rodrigueza.
Pozwól że się dołączę do dyskusji. Mówiąc brzydko - wisi mi, kto nakręci ten film. Chciałbym, żeby efekt był jak najlepszy. Oryginalnego Predatora uwielbiam. AvP nie uważam za taki tragiczny. AvP:R jeszcze nie widziałem, ale niedługo pojawi się w kolekcji Sci-Fi w kioskach. Pewnie się zaopatrzę. Przeczytałem artykuł spod linka który podałeś. Teraz mam totalnie zjechany mózg i nie chce mi się wierzyć, że ktoś kto ma się za scenarzystę mógłby napisać taki (słów na określenie tego czegoś mi brakuje) - delikatnie mówiąc badziew.
A właśnie. Też zamierzam zaopatrzyć sie w AvP:R. Po lekturze tego artykułu też mam złe przeczucia... Ale może nie będzie aż tak źle... :huh:
AvP nie uważam za taki tragiczny. AvP:R jeszcze nie widziałem, ale niedługo pojawi się w kolekcji Sci-Fi w kioskach. Pewnie się zaopatrzę.
Nie wiem, czy czytałeś komiksy spod znaku AvP, bądź miałeś do czynienia z grami.
W zestawieniu z nimi pierwsza część jest po prostu słaba. Kiepska namiastka tego, czym ten film mógłby być.
"Requiem" zaś... IMO popłuczyny po "AvP", do tego kilka scen jest po prostu zniesmaczających (choćby ta na porodówce - obejrzysz, zrozumiesz). No ale ok, gusta są różne, może Tobie akurat się spodoba, nie wiem... Osobiście nie polecam.
Komiksy to praktycznie gotowe scenariusze, tylko brać i kręcić. Byłoby wszystko, co fani obu serii sobie w nich cenią. Ale nie, po co... Ef.
Akurat mi AvP się podobało. Nielogiczności i głupoty na pierwszy rzut oka które z niego wynikają przy odrobinie dobrej woli i wysiłku umysłowego można spokojnie wyjaśnić.
AvP nie uważam za taki tragiczny. AvP:R jeszcze nie widziałem, ale niedługo pojawi się w kolekcji Sci-Fi w kioskach. Pewnie się zaopatrzę.
Nie wiem, czy czytałeś komiksy spod znaku AvP, bądź miałeś do czynienia z grami.
W zestawieniu z nimi pierwsza część jest po prostu słaba. Kiepska namiastka tego, czym ten film mógłby być.
"Requiem" zaś... IMO popłuczyny po "AvP", do tego kilka scen jest po prostu zniesmaczających (choćby ta na porodówce - obejrzysz, zrozumiesz). No ale ok, gusta są różne, może Tobie akurat się spodoba, nie wiem... Osobiście nie polecam.
Komiksy to praktycznie gotowe scenariusze, tylko brać i kręcić. Byłoby wszystko, co fani obu serii sobie w nich cenią. Ale nie, po co... Ef.
Całkowicie się z tobą zgadzam, ale to też działa w drugą stronę: ze znakomitego materiału na film jakim jest komiks, czy gra co niektórzy "tfurcy" mogą zrobić kiepski film... I bądź tu mądry i uśmiechaj się do ludzi...
Komiksy to praktycznie gotowe scenariusze, tylko brać i kręcić. Byłoby wszystko, co fani obu serii sobie w nich cenią. Ale nie, po co... Ef.
Wiesz jest jeden problem to nie jest PG13. 😉
Nie wiem, czy czytałeś komiksy spod znaku AvP, bądź miałeś do czynienia z grami.
W zestawieniu z nimi pierwsza część jest po prostu słaba. Kiepska namiastka tego, czym ten film mógłby być.
"Requiem" zaś... IMO popłuczyny po "AvP", do tego kilka scen jest po prostu zniesmaczających (choćby ta na porodówce - obejrzysz, zrozumiesz). No ale ok, gusta są różne, może Tobie akurat się spodoba, nie wiem... Osobiście nie polecam.
Z komiksami styczności nie miałem, ale z obiema częściami gry owszem. Nie twierdzę, że film AvP to jakieś arcydzieło - o to mnie proszę, nie posądzajcie, ale traktuję go jako rozrywkę i uważam, że w tej kwestii spełnia swoje zadanie.
