Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - SoghHom Coen

PBF - SoghHom Coen

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 155 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Coen
    Uczestnik
    #16825

    - Kapitanie, radził bym wezwac kilka innych jednostek, nie zatrzymujmy całej chwały dla siebie, ale pozwólmy tez innym wojonikom zasmakowac romulańskiej krwi - przesłame na pokład dowódcy te wiadomosc poczym rozkazałem uruchomic maskowanie i ustawic sie w szyku

    Kronos
    Uczestnik
    #16895

    Klingońskie jednostki szybko dotarły na miejsce, niepostrzeżenie według wytycznych kapitana Koga jednostki otoczyły Romulan i piracką bazę. Czujniki okrętów wykryły wzmożony ruch wewnątrz bazy i dużą aktywność transporterów...........

    W pewnym momencie kapitan Kog rozkazał wszystkim jednostką zdjąć kamuflaż, jednocześnie też zaczął on wywoływać Romulan.........

    - Tu kapitan Kog z IKC Groth w ramach ogólnie pojętej pokojowej współpracy Imperium Klingońskie oferuje swoją pomoc w zniszczeniu pirackiej plagi. Przybyliśmy tu aby dopilnować aby żaden z tych patah nie wymknął się naszym sojusznikom...... – ostatnie słowo kapitan wypowiedział z wyraźną pogardą..........

    Kapitan zamilkł czekając na odpowiedz Romulan, dużo ryzykował przekraczając granicę jednak liczył na to iż Romulanie nie zaryzykują ataku na tak duże zgrupowanie jednostek....... ryzyko iż choć jedna z nic przetrwa atak i dotrze do dowództwa KSO z obciążającymi materiałami była według kapitana zbyt wielka..........

    Coen
    Uczestnik
    #16901

    QuD zdią kamuflaż tuż za jednym z Warbirdów

    - Groth wywołuje romulan - powiedziała Freya

    - Przełącz - rozkazałem, z głosników zas poleciał głos kapitana Koga

    - Tu kapitan Kog z IKC Groth w ramach ogólnie pojętej pokojowej współpracy Imperium Klingońskie oferuje swoją pomoc w zniszczeniu pirackiej plagi. Przybyliśmy tu aby dopilnować aby żaden z tych patah nie wymknął się naszym sojusznikom......

    - Płomienne przemówienie - skomentował Guderian nim romzulanie odpowiedzieli

    - tu Komandor Andreasus Katsulasus z I.R.S. Chaldor, wlcieliscie bezprawnie w przestrzeń Romulańskiego Gwiezdnego Imperium. Odleccie albo zostaniecie zaatakowani

    - Ale przeciez przylecielimy tu wam pomuc w pozbyciu sie piratów

    - Sprawa piratów załatwiona, oni zostana aresztowani, ich dobra skofiskowane w celu urzycia jakodowodu na ich rozprawie zas sama baza rozloozna na czesci aby nie mogła juz dłuzej słuzyc piratom

    - Chcemy aby nasi obserwatorzy uczestniczyli w całym procesie a nastepnie skonfiskowane dobra zostały zwrucone ich włascicielom, czyli jesli sie nie myle obywatelom Imperium Klingońskiego...

    Kronos
    Uczestnik
    #16927

    Romulański dowódca był wyraźnie oburzony żądaniami kapitana Koga jednak powściągał swoją złość. Ostatnie zajścia i wykrycie przez Klingonów pirackiej bazy zmusiło Romulan do działania. Niewiele brakowało a Klingoni oskarżyli by Romulan o wspieranie piratów. Komandor Andreausus stanął teraz przed dylematem.......... Klingoni bezprawnie przekroczyli granicę więc mógł ich uznać za agresorów. Z drugiej jednak strony taki incydent nie jest teraz potrzebny romulańskiemu senatowi..............Nagle rozmyślania komandora zostały przerwane przez jego pierwszego oficera który wyszeptał mu na ucho iż na jednym z klingońskich okrętów czujniki wykryły sygnaturę dwóch Romulan.............Komandor od razu odzyskał pewność siebie.........

    - Kapitanie Kog......... wyrażam tymczasowo zgodę na obecność pańskiej eskadry w naszej przestrzeni. Możecie śledzić nasze ruchy. Gdy zakończymy ewakuację bazy będzie mógł ją pan osobiście sprawdzić. Demontaż bazy trochę potrwa, sam pan rozumie że szkoda niszczyć całą instalację..........natomiast odnośnie łupów jakie przejeliśmy z pirackiej bazy.......... to jestem skłonny przekazać panu połowę tych towarów jako rekompensatę i dowód dobrej woli ze strony Imperium........... niemniej mam jeden warunek. Proszę wydać nam romulańskich więźniów których pan przetrzymuje na jednym ze statków.......... – ostatnie słowa raczej były sformułowane jako nakaz, słowo prośba ciężko przeszło przez gardło Romulanina............

    Coen
    Uczestnik
    #16932

    - Hmm...to o nas - powiedziałem słyszac o jeńcach. Jakby na potiwerdzenie na ekranie pojawiłą się tważ Koga

    - Co ty na to? - spytał. Pomyślałem chwilke poczym odparłem

    - w sumie można wydać im romków

    - Słucham? Chcesz wydać przestępców w rece ich ziomków?

    - Tak, bo oni zabija ich znacznie boleśniej niż my bysmy to zrobili

    - Dlaczego?

    - Nasi romulanie należa do Tal Shiar, doiudł tego nowy, niestandardowe szyfr jakim się posługiwali i teraz zawiedli a co wiecej dali się odkryc i stracili cały oket, trudno mi sobie nawet wyobazić co romulanie im zrobią

    Tważ kapitana wyraźnie pojaśniała i skonczył połaczenie a z głosników po chwili dało sie słyszeć

    - Komandorze, zgadzam siena przekazanie więźniów, prosze opuscic osłony aby nasza jednostka mogł ich przesłać

    Kronos
    Uczestnik
    #16983

    Romulański komandor uśmiechną się wyraźnie usatysfakcjonowany z odpowiedzi klingonów. Ciemno zielony warbird opuścił osłony i przesłał koordynaty do transportu. Gdy transport rozpoczął się przed klingońskimi jednostkami maskowanie zdjął jeszcze jedne okręt. Był to romulański transportowiec..........

    - Kapitanie Kog oto wasze odszkodowanie. Na pokładzie tego frachtowca znajdzie pan wiele cennych towarów. Ewakuacja bazy jest już prawie zakończona więc może pan przeprowadzić jej inspekcją. Sam demontaż instalacji zajmie zapewne kilkanaście dni więc nie będziemy was dłużej zatrzymywać. Powiadomię dowództwo o wszystkim, a ono powiadomi KSO o terminie zakończenia prac. gdy to nastąpi jeden z waszych okrętów będzie mógł przekroczyć granicę w asyście naszych jednostek i skontrolować bazę....... a właściwie to co z niej zostanie........

    Coen
    Uczestnik
    #16987

    - A więc właściwie mamy chyba wszystko ustalone - powiedział kapitan kiedy obaj romulanie z Amar przesłani zostali na pokład Warbirda, sam kapitan zakończył połączenie i przesłał się na pokład bazy aby ją dokładnie skontrolować ja zaś zaradzałem raportu o stanie okrętu na wypadek gdyby nagle zaczęło się robić nieprzyjemnie

    Kronos
    Uczestnik
    #16998

    Raport z wszystkich stanowisk był zadawalający, biorąc pod uwagę ostatnie zajścia IKC Amar trzymał się nieźle. Większość uszkodzeń załoga zdołała naprawić przywracając zadowalającą sprawność głównych systemów. resztę napraw załoga wykona po powrocie do bazy gdzie zostaną uzupełnione zapasy torped..........

    Po około pół godziny kapitan Kog powrócił na swój okręt i nawiązał łączność z flotą..........

    Kapitan Kog do wszystkich......... wygląda na to że Romulanie dotrzymają się swojej części umowy ...... nie pozostaje nam nic innego jak dotrzymać naszą........ niech wszystkie jednostki zdejmą osłony, prześlemy na nasze pokłady ładunki z tego frachtowca........ po zakończeniu transportu wszyscy mają opuścić przestrzeń Romulańską i udać się do najbliższej bazy KSO........ Kog out...

    Klingoński kapitan rozłączył się i po chwili nawiązał kontakt z romulanami na kanale ogólnym.......

    - Komandorze Katsulasus jestem zadowolony z inspekcji,wygląda na to że tym razem Gwiezdne Imperium dotrzymuje danego słowa a my umiemy taki gest docenić. Zgodnie z naszym porozumieniem opuścimy teraz waszą przestrzeń. Wkrótce nasze dowództwa skontaktują się wzajemnie i ustalą termin następnej inspekcji............

    Coen
    Uczestnik
    #16999

    - Słyszeliście rozkazy, jeśli będzie trzeba opuścić osłony i przesyłać dobra - powiedział do załogi. Ale nie było potrzeba, gdyż ładownie Gorth'a i B'Redgea wystarczyły aby pomieścić zaoferowane przedmioty. Następnie transportowiec ponownie się zakamuflował a okręty imperium razem z Amar w eskorcie Centuriona ruszyły do granicy z prędkością Warp 8. Lot nie trwał długo i wkrótce eskorta wyszła z warp aby pozostać po swojej stronie granicy nasz okręty zaś poleciały dalej w stronę domu. kiedy byliśmy już w przestrzeni imperium rozkazałem ustawić kurs na kolonie karna w celu dokończenia naszej misji

    Kronos
    Uczestnik
    #17056

    Lot do koloni karnej Rura`Penthe zajął załodze IKC Amar dwa dni które upłynęły na naprawach uszkodzonych systemów i świętowaniu pierwszej zwycięskiej bitwy okrętu pod nowym dowództwem. Załoga wznosiła okrzyki na cześć dowódcy a ten stawiał co róż nowe beczki bloodwain .........

    Gdy nastał „świt” trzeciego dnia podróży klingońska fregata doleciała do koloni karnej...............

    Coen
    Uczestnik
    #17064

    Impreza trwała już w najlepsze. Wszędzie było słychać śpiewy, śmiechy, opowieści oficerów z pierwszej zmiany opowiadających pozostałym jak wyglądała bitwa ze stanowiska dowodzenia. Niestety impreza wkrótce zbierała się do końca bo kończyła się przedostatnia beczka krwawego wina, co zresztą dało się poznać po tym ze 3/4 załogantów którzy nie mieli teraz służby leżało pod stołami wśród kości pochrząkując przez sen. Ja zaś siedziałem przy jednym ze stołów zajadając się mięsem targa i popijając to winem. Nie czułem w ogóle wpływu alkoholu, gdyż tłuste jedzenie skutecznie walczyło z alkoholem a i sam byłem na niego dość odporny. Ale wkrótce wszyscy rozeszliśmy się do kwater odespać wydarzenia ostatniego dnia.

    Kolejne dni podróży minęły spokojnie, rutynowo choć okręt nadal rozbrzmiewał opowieściami o ostatniej potyczce. Nie obyło się tez bez kilku incydentów, raz Guderian nawet złamał szczękę sternikowi za to iż ten zaczął opowiadać wersje bitwy w której zniszczyliśmy bazę, 10 fregat wroga i 6 Warbirdów, naraz. W pełni poparłem drugiego oficera w przywoływaniu sternika do porządku i przypominaniu mu iż wojownik nie kłamie w sprawie swoich osiągnięć, nie robi ich większymi niż były. Sternik zrozumiał swój błąd i po wizycie w metlabie wrócił do służby.

    W końcu dolecieliśmy do koloni informując o naszym przybyciu. Jej zarządca polecił nam ustawić się na orbicie i rozpocząć transport więźniów na planetę co też niezwłocznie zaczęliśmy robić.

    Kronos
    Uczestnik
    #17094

    Transport więźniów przebiegł bez większych kłopotów, skazańcy pamiętając bezwzględność dowódcy IKC Amar w czasie buntu nie wykazywali chęci do stawiania oporu. Jedyni zarządca więzienia był szczerze nie zadowolony z tak małej liczby więźniów. Według dokumentów powinno ich było być 30 a na planecie wylądowało raptem 10 i to w nieciekawej kondycji. Reszta skończyła marnie w czasie potyczek z Romulanami. Mrucząc coś tam pod nosem zarządca podpisał dokumenty i oddał je chorążemu...............

    Coen
    Uczestnik
    #17122

    - Tylko 10? - rzachną sie Bu'Ruk, zarządca koloni karnej - byłem przygotowany na 30, potrzebowałem tyle aby muc wyrobic norme.

    - Niestety, 20 z nich znigneło w walce z piratami i romulanami, aleza cene ich życia pokonalismy wrogów - odparłem czujac narastaja złośc na tego...biurokrate

    - Co z tego? - spytał z wyrzutem - norma mu... - zacza ale juz nie wytrzymałem i z całej siły uderzyłem go w tważ. Podstazały mezczyzna poleciał do tyłu uderzając o ścinę

    - I ty uwazasz się za wojownika?! - wrzasnołem - tłumacże ci ze za cene śmierci kulku marnych więźniów pokonaliśmy wrogów a ty płaczesz o jakąs norme? Zachowujesz sie jak ferengi beczący nad utraconym zyskiem - już miałem mu poprawić kiedy powstrzymał mnie Guderian

    - Zostaw, nie warto - powiedział, i kiedy sie uspokiłem podał zarzadcy padd. Ten zaś patrzac na mnie niewistnie i ocierajc krew z rozbitej wargi podpisał go szybko i oddał go taktycznemu. Nieomal odrazu przenieślismy się na pokład okretu i dostawszy na mostek szybko złorzyłem raport do Dowództwa o pomyślnym zakonczeniu misji i oczekiwaniu na dalsze rozkazy

    Kronos
    Uczestnik
    #17171

    Po powrocie na IKC Amar dowódca nawiązał kontakt z KSO. Po wysłuchaniu raportu dowództwo poleciło aby QuD udał się do najbliższej bazy gwiezdnej w celu dokończenia napraw i uzupełnienia uzbrojenia. Dalsze rozkazy chorąży Coen otrzyma z rąk dowódcy bazy................

    Coen
    Uczestnik
    #17178

    Odczytałem rozkaz poczym wydałem polecenie

    - Kurs na baze bojową Kor, predkośc Warp 6, maH'cha

    Amar opuścił zwinnie orbitę i ustawił się w kurs poczym skoczył w Warp w jasnym błysku

    - Druga zmiana przejmuje mostek, zmiana perwsza ma wolne, czas porzadnie odpoczac - mówię poczym kiedy przyszło zastepstwo sam ruszyłem na siłownie oketową.

    Kiedy tam dostarłem byłem sam, szybko się wiec rozgrzałem ćwiczac na worku treningowym poczym załozyłem 20kg ciezaru na ręczne sztangielki i wzziołem sieza ćwiczenie. Na poczatek niewiele, tylko 8 powtórzeń w pierwszej seri, potem zwiekszac do 12 i obnizyc znowu do 10. Kiedy skonczyłem pierwsza serie i szykowałem się do drógiej usłyszałem jak otiwrają sie drzwi. Freya podeszła cicho do mnie

    - To niezdrowo i niebezpiecznie ćwiczyć samemu, pomogę ci - powiedziała zaczynając sierozgrzewac. Jedynie kiwnołem głową ponownie biorąc sztangielki

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 155 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram