Jak się okazało załoga nie próżnowała, wszyscy dawno zajęli swoje stanowiska i z wyraźnym zainteresowaniem przyglądali się obrazom wyświetlanym na głównym ekranie. Czujniki fregaty nieustannie przeczesywały połyskującą mgławicę w pewnej chwili oficer taktyczny zameldował…
- Kapitanie ! Wykrywam sygnaturę okrętu…. Niski poziom energii ! To musi być jeden z naszych.
- Kapitanie ! – przerwał mu nagle sternik – Zbliżamy się do jakiejś dużej masy ! To chyba planeta, ale pojawiła się tak nagle że……
Okrętem targnął nagle lekki wstrząs, klingońska fregata delikatnie skręciła i nagle zaczęła przyspieszać jakby jakaś niewidzialna siła zaczęła przyciągać ja do siebie…